
Nowenny
do Świętego Józefa
Nowenna
I
Do Świętego Józefa Kaliskiego
Odprawiana w
każdą środę przed Cudownym Obrazem
Pieśń (kanon)
Idźmy do Józefa On nam dopomoże,
Łaski nam wyjedna i zbawienie,
I zbawienie, i zbawienie Boże.
Modlitwa wstępna do Świętego Józefa
K. Duchu Święty Boże, ofiarujemy Ci tę
nowennę na cześć i chwałę Twoją, na podziękowanie za wszystkie dary i łaski
przez przyczynę Świętego Józefa, naszego Patrona
i Opiekuna otrzymane.
Prosimy pokornie,
abyśmy i teraz otrzymali� tę łaskę, o
którą pokornie prosimy w tej nowennie – jeżeli to zgodne z wolą Twoją i
zbawieniem mej duszy. Amen.
Pozdrowienie
Świętego Józefa�
K. �Bądź pozdrowiony Święty Józefie – obrazie Boga
Ojca
W. Bądź pozdrowiony Święty Józefie
K. �Bądź pozdrowiony Święty Józefie Opiekunie Syna Bożego.
Bądź pozdrowiony Święty Józefie
przybytku Ducha Świętego.
Bądź pozdrowiony Święty Józefie
przez Najświętszą Trójcę ukochany.
Bądź pozdrowiony Święty Józefie
wszelkiej rady pomocniku.
Bądź pozdrowiony Święty Józefie
najgodniejszy Oblubieńcze Matki Dziewicy.
Bądź pozdrowiony� Święty Józefie Ojcze wszystkich wiernych.
Modlitwa
K. Święty Józefie, dany za Ojca Synowi Bożemu wspieraj nas w naszym
zatroskaniu� o rodzinę, o zdrowie i
pracę� po wszystkie dni naszego życia i
racz nas wspomagać w godzinę śmierci naszej. Amen.
Podziękowania
Świętemu Józefowi
K. Święty Józefie
przyjmij nasze dziękczynienie. Wołamy do Ciebie: Dziękujemy Ci Święty Józefie.
K. Za przyjęcie
Najświętszej Maryi Panny.
W. Dziękujemy Ci Święty Józefie.
– Za
opiekę nad Zbawicielem.
– Za opiekę nad naszym miastem, Diecezją i
całym
Kościołem.
– Za
opiekę nad małżonkami, rodzinami i narzeczonymi.
– Za
opiekę nad sierotami, biednymi, bezrobotnymi.
– Za pomoc w znalezieniu pracy i trudach
codziennego
życia.
– Za
pomoc chorym i umierającym.
Konkretne podziękowania przygotowane zebrane i odczytane z ostatniego
tygodnia.
Pieśń (kanon)
Święty Józefie
dziękujemy Ci,
Święty Józefie
dziękujemy Ci:
Za to, że jesteś
nieustannie z nami
Modlisz się za nami i
darzysz łaskami
Za to, że jesteś
nieustannie z nami
I swą pomoc dajesz gdy
przyjdzie trudny czas.
Święty Józefie
dziękujemy Ci,
Święty Józefie Kaliski
Dziękujemy, dziękujemy,
dziękujemy Ci.
Prośby do
Świętego Józefa
K. Chwalebny Święty Józefie, Oblubieńcze
Maryi, otocz nas swoją ojcowską opieką. Błagamy Cię o to przez Najświętsze
Serce Pana Jezusa i przez Niepokalane Serce Maryi. O Ty, którego moc rozciąga
się na wszystkie dziedziny naszego życia i potrafi możliwymi uczynić rzeczy
najbardziej niemożliwe, zwróć ojcowskie spojrzenie na sprawy swoich dzieci.
K. Święty Józefie
przyjmij nasze prośby, wołamy do Ciebie: Prosimy
Cię Święty Józefie.
K. Za Kościół Święty, aby
zawsze był dla ludzi znakiem nadziei.
W. Prosimy Cię Święty Józefie.
– Za Ojca Świętego, Biskupów i Kapłanów, aby
przy Tobie
nauczyli się być dobrymi pasterzami.
– Za bezdomnych i szukających pracy, aby
znaleźli dom
i pracę.
– Za wszystkich chorych, cierpiących i opuszczonych.
– O wybór dobrej żony i dobrego męża, za
narzeczonych
i wszystkie rodziny, aby były
prawdziwą wspólnotą
życia i miłości.
– Za wszystkie poczęte dzieci, aby mogły się
urodzić.
– O dobre, liczne i święte powołania do kapłaństwa
i życia
zakonnego.
– Za wszystkich dobrodziejów wspierających
nasze Sank-
tuarium, za całą Rodzinę Świętego
Józefa.
Konkretne
prośby przygotowane zebrane i odczytane
z ostatniego tygodnia.
Pieśń:
Szczęśliwy , kto sobie
Patrona…
Litania do
Świętego Józefa
Kyrie eleison, Chryste eleison, Kyrie eleison.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, – zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże, – zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, – zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, jedyny Boże, – zmiłuj się nad nami.
Święta Maryjo, – módl się za nami.
Święty Józefie, – módl się za nami.
Przesławny Potomku Dawida,
Światło Patriarchów,
Oblubieńcze Bogarodzicy,
Przeczysty Stróżu Dziewicy,
Żywicielu Syna Bożego,
Troskliwy Obrońco Chrystusa,
Głowo Najświętszej Rodziny,
Józefie najsprawiedliwszy,
Józefie najczystszy,
Józefie najroztropniejszy,
Józefie najmężniejszy,
Józefie najposłuszniejszy,
Józefie najwierniejszy,
Zwierciadło cierpliwości,
Miłośniku ubóstwa,
Wzorze pracujących,
Ozdobo życia rodzinnego,
Opiekunie dziewic,
Podporo rodzin,
Pociecho nieszczęśliwych,
Nadziejo chorych,
Patronie umierających,
Postrachu duchów piekielnych,
Opiekunie Kościoła Świętego,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
– przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
– wysłuchaj
nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
– zmiłuj
się nad nami.
K.
Ustanowił go panem domu swego.
W.
I zarządcą wszystkich posiadłości swoich.
K. Módlmy
się.
Boże, Ty w niewysłowionej
Opatrzności wybrałeś świętego Józefa na oblubieńca Najświętszej Rodzicielki
Twojego Syna, spraw, abyśmy oddając mu na ziemi cześć jako opiekunowi, zasłużyli
na jego orędownictwo w niebie. Przez Chrystusa Pana naszego.
W. Amen.
Pieśń
Eucharystyczna
K.: Módlmy się: Boże,
który w Najświętszym Sakramencie zostawiłeś nam pamiątkę swej męki, dozwól,
prosimy, taką� Czcią otaczać święte
tajemnice Ciała i Krwi Twojej, abyśmy nieustannie doznawali w sobie owoców
Twego Odkupienie. Który żyjesz i królujesz na wieki� wieków. Amen.
Nowenna
II
Na rozpoczęcie każdego nabożeństwa
nowenny można zaśpiewać pieśń ku czci Św. Józefa.
Módlmy się: O chwalebny Święty Józefie, przybrany ojcze Pana Naszego Jezusa
Chrystusa i przeczysty Oblubieńcze Niepokalanej Dziewicy Maryi, oto ja,
niegodny Twój czciciel, oddaję się Tobie w opiekę i obieram sobie Ciebie za
mego szczególnego patrona, opiekuna, wspomożyciela
i orędownika u Boga. Wyjednaj mi łaskę dobrego życia
i szczęśliwej śmierci wraz z dobrodziejstwem, o które dzisiaj proszę Cię w tej
nowennie w sposób szczególny...
Następuje przedstawianie próśb w
ciszy lub też głośno wyliczając prośby i dziękczynienia.
Intencje
na poszczególne dni nowenny
Dzień pierwszy
Potężny Patriarcho,
jak w Starym Testamencie Józef, syn Jakuba, z woli Bożej został rządcą w
Egipcie dla ratowania ludzi od śmierci, tak w Nowym Testamencie Ty zostałeś
panem i zarządcą tych skarbów, które nam są potrzebne do życia
nadprzyrodzonego. Z wielką przeto czcią i ufnością pragniemy zwracać się do
Ciebie we wszystkich naszych potrzebach tak doczesnych, jak i duchowych, pewni
że Twój Syn, który zawsze był Ci posłuszny na ziemi, wysłucha Cię także w
niebie.
Modlitwa
Do Ciebie, Święty
Józefie, uciekamy się w naszej niedoli. Wezwawszy pomocy Twej Najświętszej
Oblubienicy, z ufnością również błagamy o Twoją opiekę. Przez miłość, która Cię
łączyła z Niepokalaną Dziewicą, Bogarodzicą,
i przez ojcowską Twą troskliwość, którą otaczałeś Dziecię Jezus, pokornie
błagamy: wejrzyj łaskawie na dziedzictwo, które Jezus Chrystus nabył krwią
swoją, i swoim potężnym wstawiennictwem dopomóż nam w naszych potrzebach.
Opatrznościowy
stróżu Bożej Rodziny, czuwaj nad wybranym potomstwem Jezusa Chrystusa. Oddal od
nas, ukochany ojcze, wszelką zarazę błędów i zepsucia. Potężny nasz wybawco,
przybądź nam łaskawie z niebiańską pomocą w tej walce z mocami ciemności, a jak
niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus z niebezpieczeństwa, które zagrażało Jego
życiu, tak teraz broń Świętego Kościoła Bożego od wrogich zasadzek i od
wszelkiej przeciwności.
Otaczaj każdego z
nas nieustanną opieką, abyśmy za Twoim przykładem i Twoją pomocą wsparci mogli
żyć świątobliwie, umrzeć pobożnie i osiągnąć wieczną szczęśliwość w niebie.
Amen.
Litania do Świętego Józefa (str. 38 lub 139)
�
Na zakończenie można odprawić
krótkie nabożeństwo eucharystyczne: wystawienie Najświętszego Sakramentu,
chwila adoracji i błogosławieństwo.
Pieśń do Świętego Józefa
Dzień drugi
�
Chwalebny Święty
Józefie, Ojciec Niebieski nie wahał się oddać Tobie w opiekę Jednorodzonego
Syna Swojego. Przyjąłeś Go z miłością, żywiłeś, piastowałeś i strzegłeś
z ojcowską pieczołowitością. Garniemy się do Ciebie
z dziecięcą ufnością i prosimy, abyś po ojcowsku wysłuchał naszych próśb, które
do Ciebie zanosimy, i chronił nas od wszelkiego zła.
Modlitwa:
Do Ciebie, Święty Józefie …(str. 40)
Litania do
św. Józefa (str. 38 lub 139)
Pieśń
��������������������������������������
Dzień trzeci
Święty Józefie,
Twoja wyjątkowa godność, prawość
i chwała mają swoje źródło w Chrystusie, z którym na co dzień przebywałeś, z
którym rozmawiałeś i pracowałeś. Dopomóż nam Święty nasz Opiekunie, abyśmy
również potrafili na co dzień z Chrystusem rozmawiać, pracować, przebywać, a w
blaskach Jego Obecności uświęcać siebie i wszystkie zajęcia.
Modlitwa:
Do Ciebie, Święty Józefie …(str. 40)
Litania do
św. Józefa (str. 38 lub 139)
Pieśń
Dzień czwarty
�
Józefie Święty, pod
opieką Twoją rósł chleb żywota z nieba dany. Tyś Go w ziarnie pielęgnował, by
nakarmił ludzki głód. Uproś nam łaskę odczuwania głodu eucharystycznego, aby
Komunia Święta była dla nas źródłem pokoju
i zadatkiem chwalebnego zmartwychwstania.
Modlitwa:
Do Ciebie, Święty Józefie …(str. 40)
Litania do
św. Józefa (str. 38 lub 139)
Pieśń
Dzień piąty
Potężny nasz
Patronie, zło z ogromną siłą wciska się
w nasze życie, powodując zamęt w sumieniu i całym życiu chrześcijańskim.
Zarówno „marności światowe”, jak
i „szatańskie najazdy” nie ustają w uwodzeniu do zła. Wspomagaj nas Swoją
potężną opieką, abyśmy pomocą Twą wsparci mogli żyć pobożnie, święcie umierać i
osiągnąć szczęście wieczne.
Modlitwa:
Do Ciebie, Święty Józefie …(str. 40)
Litania do
św. Józefa (str. 38 lub 139)
Pieśń
Dzień szósty
Głowo Najświętszej
Rodziny razem z Najświętszą Maryją Panną i Zbawicielem jesteście niedościgłym
wzorem życia rodzinnego i wszelkich cnót domowych. Uproś naszym rodzinom łaskę
wpatrywania się w Twoją Rodzinę Nazaretańską dla uczenia się życia rodzinnego w
pokoju i szczęściu.
Modlitwa:
Do Ciebie, Święty Józefie …(str. 40)
Litania do
św. Józefa (str. 38 lub 139)
Pieśń
Dzień siódmy
Święty Józefie,
Kościół czci Ciebie jako Swojego Patrona, Opiekuna i Obrońcę, licząc słusznie
na potężną Twoją pomoc ponieważ jako opiekun, ojciec i żywiciel Chrystusa na
ziemi, nadal pozostałeś opiekunem Jego Mistycznego Ciała, czyli Kościoła.
Wypraszaj przeto wszystkim członkom Kościoła łaskę wierności Chrystusowi, Jego
Krzyżowi i Ewangelii.
Modlitwa:
Do Ciebie, Święty Józefie …(str. 40)
Litania do
św. Józefa (str. 38 lub 139)
Pieśń
Dzień ósmy
�
Święty Józefie,
Potężny nasz Patronie! Kiedyś Józef, syn Jakuba, z woli Bożej stał się
przyczyną błogosławieństwa dla umęczonego Egiptu i krajów pogranicznych.
Prosimy cię usilnie, aby Twoja obecność czczona w Polsce od stuleci,
zaowocowała w tych trudnych dniach błogosławieństwem Bożym dla nas i naszych
sąsiadów.
Modlitwa:
Do Ciebie, Święty Józefie …(str. 40)
Litania do
św. Józefa (str. 38 lub 139)
Pieśń
Dzień dziewiąty
Święty Józefie,
Patronie dobrej śmierci, przy Twoim zgonie obecny był Zbawiciel i Twoja
Przeczysta Oblubienica. Uproś nam tę łaskę, abyśmy mogli odejść z tego świata w
obecności Jezusa i Jego Niepokalanej Matki.
Modlitwa:
Do Ciebie, Święty Józefie …(str. 40)
Litania do
św. Józefa (str. 38 lub 139)
Pieśń
Nowenna
III
Modlitwa wstępna przed każdym rozmyślaniem
O Boże, spraw swoją łaską, abym wszystkie myśli, wszystkie uczucia
mego serca, wszystkie działania mojej duszy skierował ku służbie i ku chwale
Boskiego Majestatu Twego i abym odniósł z tego rozmyślania pożądany owoc.
K. Módl się za nami, św. Józefie.
W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
Dzień
pierwszy
Św. Józef wzorem chrześcijańskiej pokory
Przypatrz się najpierw pokorze św. Józefa, bo pokora -według nauki
Ojców Kościoła - jest pierwszą cnotą chrześcijanina. Ojcowie uważają ją jako
fundament i korzeń wszelkich cnót tak, że bez niej żadna cnota nie może się
ostać. Św. Cyprian nazywa ją podstawą świątobliwości, a św. Bernard fundamentem
i stróżem innych cnót. Jak kwiat żyje sokiem wychodzącym z korzenia i od niego
bierze wzrost, zaś odcięty od korzenia więdnie, tak każda cnota -mówi św.
Grzegorz - jeśli się nie trzyma korzenia pokory, prędko schnie i ginie.
A na
czym ona polega? Oto na tym, że człowiek uznaje swą własną niemoc, bezsilność i
zupełną zależność od Boga, a wskutek tego ocenia siebie i swoje uczynki według
właściwej wartości. Stąd pokorny nie chełpi się z niczego, bo wie, że wszystko,
co ma dobrego w sobie, pochodzi od Boga, że sam z nicości wyszedł; nie wynosi
się nad drugich, bo czuje swą nędzę i niskość; lubi poniżenie, bo wie, że mu
się słusznie należy; nie gniewa się, nie smuci się z niczego, bo wie, że
wszystkie przykre zdarzenia są albo zrządzeniem, albo dopuszczeniem Boga, Pana
i Stwórcy swego. Toteż ta cnota jest tak miła Bogu, że nic milszego być Mu nie
może. Upodobał On sobie w pokornej Służebnicy swojej Maryi, upodobał sobie
także w pokornym słudze Józefie, a ponieważ lubi wywyższać pokornych,
wywyższył też i jego po Najświętszym. Pannie nad wszelką� godność ludzką.
Pokora
św. Józefa ukazuje się w całym jego życiu. Na niej, jak na tle najpiękniejszym,
powstały i rozwinęły się wszystkie jego cnoty, którymi w całej pełni zajaśniał.
Pochodził on z królewskiego rodu Dawida, przeznaczony niejako według wyobrażeń
świata do godności i przepychu: Bóg dopuścił na niego ubóstwo, a on miłuje to
ubóstwo i nie pragnie wywyższenia.
Nie
wiedząc nic o godności, jaka go miała spotkać, poślubił pokorną Dziewice
Maryję. Lecz gdy się dowiedział, że niezbadane wyroki Boże przeznaczyły Ją na Matkę Zbawiciela, przejął się
takim uczuciem głębokiej pokory, że uważał się za niegodnego mieszkać z Nią pod
jednym dachem. A gdy stał się opiekunem Jezusa, gdy go Jezus zwal swoim ojcem -
czyż ta godność zmniejszyła w nim pokorę? Wprost przeciwnie - wzrosła w nim ta
piękna cnota pod wpływem cudownego przykładu pokory, jaki dawał Zbawiciel.
Pomyśl
teraz, jaka jest twoja pokora? Tyle w tobie złego, tyle niegodziwych
skłonności, tyle razy popełniłeś ciężki grzech, przez który odwróciłeś się od
Boga. A czy uznajesz całą swą nędzę? Gdybyś ją uznawał, chętnie byś przyjmował
upokorzenia, nie gardziłbyś bliźnim, nie wynosiłbyś się nad drugich, nie
wpadałbyś w taki gniew, gdy ci się wydarzy coś przykrego. A ty jak postępujesz?
Cenisz się nie raz zbyt wysoko, chełpisz się z darów, które od Boga otrzymałeś,
jakbyś je miał od siebie. W bliźnim rzadko widzisz coś dobrego, chwalisz i
wynosisz swoje uczynki, a uczynki bliźnich ganisz lub za złe tłumaczysz. Niech
cię ktoś upokorzy, niech zgani coś w tobie, a jakże się wtedy gniewasz! Jakiż
żal czujesz wtedy do niego, powstaje w tobie uczucie zemsty, a gdy bliźniemu w
niczym nie możesz dokuczyć, to przynajmniej żywisz i podtrzymujesz w sercu
urazę do niego.
Postanów
więc od dziś poskramiać popędy miłości własnej i wrodzonej ci pychy. Nie
przeceniaj swoich zalet pamiętając, że sam z siebie jesteś bardziej zdolny do
grzechu niż do dobrego. Znoś spokojnie dla Boga wszelkie poniżenie i
upokorzenie wiedząc, że za grzechy twoje wszystkie słusznie ci się należą. Nie
gardź drugimi i nie wynoś się nad nich.
Prośba o łaskę wiernego wykonania postanowień
Św. Józefie, błagam cię przez twoje ojcowskie serce i przez tę
miłość, jakąś miał dla Jezusa powierzonego twojej opiece, i przez tę miłość,
jaką cię Jezus nawzajem miłował, miej troskliwe staranie o uświęcenie mojej
duszy. Bądź mi przewodnikiem, bądź moim wzorem, bądź moim orędownikiem u Boga.
Uproś mi szczególnie tę łaskę, abym to postanowienie, które dziś czynię,
wiernie dochował i abym się starał wypełniać zawsze tę twoja cnotę, którą dziś
rozważałem, abym przez naśladowanie twego świątobliwego życia doszedł do
wiecznego szczęścia w niebie. Amen.
Akt strzelisty
Św. Józefie, wzgardzony od ludzi, a wielki w oczach Bożych, uproś
mi prawdziwą pokorę.
Postanowienie
Zniosę dziś cierpliwie jakieś upokorzenie, albo oddam drugiemu
jakąś przysługę, do której czuje wstręt moja miłość własna.
Dzień
drugi
Św. Józef wzorem anielskiej czystości
Jezus,
świętość sama i sprawca wszelkiej czystości, znajduje upodobanie jedynie w
duszach czystych. On chciał, aby Jego Matka była Dziewicą; Jego przyjście miał
ogłaszać światu dziewiczy zwiastun Jan Chrzciciel; Jeden z Jego uczniów,
jaśniejący cnotą dziewiczej czystości, był przypuszczony do szczególniejszych
tajemnic Jego Serca;
i także
św. Józef, mający Go osłaniać ojcowską opieką, musiał się odznaczyć w tej
cnocie, a z lilią dziewictwa łączyć kwiaty wszelkich innych cnót.
Rzeczywiście
odznaczał się on od dzieciństwa tą anielską cnotą. Maryja, Niepokalana i
Najczystsza Dziewica, obrała go sobie za stróża swego dziewictwa i ta okoliczność
daje cnocie św. Józefa najpiękniejsze świadectwo. Maryja, która przez swe
Niepokalane Poczęcie jaśniała bardziej niż słońce, a w dzieciństwie poświęciła
Bogu swą czystość wiecznym ślubem. Ona, która tę niebiańską cnotę stawiała
wyżej nad godność Matki Bożej, Maryja nie mogła inaczej zezwolić na przyjęcie
św. Józefa za swego oblubieńca i na wspólne mieszkanie z nim, jak tylko objaśniona
światłem z nieba o jego nieskalanej czystości.
Jakże
czyste musiało być serce św. Józefa, do którego tuliło się tak często
Najświętsze Serce Jezusa, to serce, które przyciskało do siebie samą świętość.
Boga Wcielonego. A jeśli znamienita była dziewicza czystość św. Józefa, nim
go jeszcze połączyły święte więzy z Jezusem
i Maryją, to jakże cudownie musiała w nim wzróść ta cnota pod wpływem ciągłego
obcowania z tymi najświętszymi Osobami.
Św.
Józef jest miłośnikiem czystości. Jeśli więc chcesz zasłużyć sobie na jego
szczególną opiekę, a bardziej jeszcze na upodobanie i łaskę u Boga, staraj się
ze wszystkich sił i według swoich możliwości o tę anielską cnotę. Jest to
prawdziwy i nieoceniony skarb duszy, ale skarb ukryty w ułomnym ciele - bardzo
kruchym naczyniu. Najmniejsza nieuwaga może cię przyprawić o utratę tego
skarbu. Czuwaj więc nad sobą, a czuwaj z wielką pilnością, czuwaj nad
wszelkimi poruszeniami i uczuciami swego serca, czuwaj nad pragnieniami, czuwaj
nad swoją płochą wyobraźnią.
Polecenie się św. Józefowi
Święty Józefie, nieskalany miłośniku Królowej Dziewic, cudowny wzorze
i czuły opiekunie czystych dusz, bądź stróżem mojej czystości. Spraw, abym
wstępując w twoje ślady, a także w ślady twej przeczystej Oblubienicy, umiłował
szczerze tę anielską cnotę i abym ją
zachował nieskażoną pośród wszelkich ponęt światowych. A ponieważ tyle
niebezpieczeństw grozi jej dokoła, spraw także cudowną opieką swoją, abym umiał
ich unikać i prowadził życie tak czyste, by Bóg mógł zawsze spoglądać na mnie z
upodobaniem. Amen.
Akt strzelisty
Serce
czyste stwórz we mnie, o Panie!
Postanowienie
Odmówię dziś ciału jakiejś przyjemności, a na przyszłość
postanowię bardziej trzymać na wodzy moje zmysły i starannie wystrzegać się
wszystkiego, co zagraża cnocie czystości.
Dzień trzeci
Św.
Józef wzorem cierpliwości w ubóstwie i patronem ubogich
Św. Józef przez całe życie zostawał w największym ubóstwie i przez
swe ubóstwo dał nam przykład, jak mamy się zachować w niedostatku i potrzebach
naszego życia.
Na tym
świecie jest wiele rozmaitych nędzy, ale najwięcej ludzi skarży się na
ubóstwo. Rzeczywiście, iluż to widzimy ubogich, którzy pracując ciężko w pocie
czoła, ledwie mogą się wyżywić. Iluż jest ojców rodzin, którzy przejęci troską
o swe biedne dzieci, w ciężkiej potrzebie płaczą i narzekają, a nieraz w
niezmiernej rozpaczy mają się za najnieszczęśliwszych.
Lecz czy
ubóstwo jest rzeczywiście tak srogim nieszczęściem? Gdyby tak było, to pewnie
Bóg by obsypywał bogactwami swe wierne sługi, to by przynajmniej nie zostawiał
w ubóstwie Józefa i Maryję, osoby najświętsze, które sobie tak bardzo upodobał
i które ukochał szczególniejszą miłością. A jednak patrz na Świętą Rodzinę.
Wejdź do pracowni Józefa i zobacz, jak ten biedny cieśla, chociaż pochodził z
królewskiego rodu, trudzi się i mozoli, jak w pocie czoła pracuje dla
zaspokojenia niezbędnych potrzeb życiowych. Patrz, jak w Betlejem - wszędzie
odpychany - daremnie szuka skromnego przytułku. Patrz na nędzną stajenkę, w
której musi szukać schronienia dla Maryi i Bożego Dzieciątka. Przypatrz się
nędzy i niewygodom Świętej Rodziny, którym św. Józef nie zawsze może zaradzić.
Idź też z nim do Egiptu i rozważ, jak smutne jest jego położenie w obcym kraju,
bez pomocy, bez znajomych, bez zwykłych środków do życia.
Widząc
to wszystko, czy będziesz się jeszcze skarżył na swoje ubóstwo? Czy powiesz
jeszcze, że Bóg jest niesprawiedliwy, że cię w ubóstwie zostawia? A czyś ty
lepszy od św. Józefa, który był dla Boga najmilszym sługą? Czy powiesz jeszcze,
że Bóg nie troszczy się o ciebie, że zapomniał o tobie? A czy Bóg inaczej
postępuje ze św. Józefem, któremu przecież powierzył najdroższe skarby nieba?
Czy będziesz się jeszcze miał za najnieszczęśliwszego dlatego, że w tym życiu
doświadczasz trochę niedostatku?
Jeśli
tak, to znaczy, że wcale nie znasz wartości swego ubóstwa. Twoje ubóstwo nie
jest wcale nieszczęściem, ale najlepszym środkiem do zbawienia, danym ci przez
Boga. Bóg wie, co czyni. On jest Ojcem najlepszym, który pragnie twego
szczęścia i dobiera do tego środki najstosowniejsze.
Chcesz wiedzieć, dlaczego cię nawiedza ubóstwem lub innym
cierpieniem? Otóż najpierw chce ci dać sposobność odpokutowania za twoje dawne
grzechy, a następnie okazję do uzbierania sobie zasług na wieczność. Chce wypróbować
twą cnotę, a wreszcie chce oderwać twe serce od ziemi, a podnieść je do nieba.
Bo gdybyś miał dostatek i gdyby wszystko szło po twojej myśli, to byś się zbyt
przywiązywał do ziemi i zapomniałbyś o niebie, gdy tymczasem jest to tylko
miejsce próby i pielgrzymki do wieczności.
Św. Józef nigdy nie narzekał na swoje ubóstwo, nie tracił otuchy,
nie smucił się zbytecznie. Wprawdzie bolał sercem patrząc na wielki niedostatek
najdroższych sobie osób, Jezusa i Maryi, którym nie mógł zaradzić, ale spokojnie
to znosił, bo wiedział, że taka jest wola Boża, że dla Boga i dla nieba należy
wszystko znieść i wycierpieć.
I ty nie
rozpaczaj w ubóstwie, nie narzekaj, nie smuć się zbytecznie, ale pamiętaj o
wiecznych skarbach, które ci Bóg gotuje w niebie. Znoś cierpliwie wszystkie doświadczenia
losu, bo taka jest wola Boża, abyś przez utrapienia tego życia wysłużył sobie
szczęście niebieskie. Łaska Boża to jedyny skarb duszy. Choćbyś przez całe
życie doznawał największej nędzy, to jeżeli tylko masz Boga w sercu i trwasz w
Jego łasce aż do końca, jesteś najszczęśliwszym człowiekiem.
Św.
Józef jest szczególniejszym Patronem ubogich. Ponieważ doświadczył w życiu
wielkiego ubóstwa, teraz lituje się w niebie nad naszą nędzą. A jak skuteczna
jest jego opieka w naszych doczesnych strapieniach, świadczy najlepiej
doświadczenie tylu lat. Do niego się więc udawaj w ciężkich troskach i kłopotach
twoich, a jego opieka nie zawiedzie cię nigdy.
Postanów
dziś zarazem nie przywiązywać nigdy serca do dóbr tego świata, pamiętając o
słowach Zbawiciela:
„Szukajcie
najpierw królestwa niebieskiego, a wszystko będzie wam dodane”. Stań się ubogim
w duchu, bo takie ubóstwo, to prawdziwe bogactwo według słów Boskiego Mistrza: „Błogosławieni
ubodzy w duchu, albowiem ich jest królestwo niebieskie”.
Polecenie się św. Józefowi
O Józefie, błogosławiony Żywicielu Zbawiciela mojego! Twojej
opiece powierzam ciało i duszę moją. Broń mnie, wspieraj i ratuj we wszelkich
moich potrzebach i zarazem spraw skuteczną przyczyną swoją u Boga, abym wśród
przeciwności tego życia nigdy nie utracił łaski Bożej, tego najdroższego
skarbu mojej duszy i raczej abym utracił wszystkie dobra doczesne, niż Boga i
wieczne szczęście niebieskie. Amen.
Akt strzelisty
Św. Józefie, racz mnie wspierać we wszelkich potrzebach moich!
Postanowienie
Będę się
starał pocieszyć dziś jakiegoś ubogiego według mojej możliwości słowem lub
jakąś jałmużną.
Dzień czwarty
Św. Józef wzorem doskonałego
posłuszeństwa i poddania się woli Bożej
Człowiek ze swej natury jest obowiązany pełnić we wszystkim wolę
Bożą, bo na to jest stworzony przez Boga. Poznajemy to już światłem naszego
rozumu, a Bóg przypomina nam jeszcze dobitniej ten nasz naturalny obowiązek,
gdy mówi: „Pana Boga twego będziesz się bał i Jemu samemu służył”. Służyć zaś
nie znaczy nic innego, jak tylko wykonywać wolę samego pana. Stąd też wola Boża
jest jedyną pobudką naszych dobrych uczynków, a przeto i całej doskonałości
chrześcijańskiej. Im wierniej człowiek wypełnia wolę Bożą, im dokładniej
stosuje do niej wszystkie swoje uczynki, tym jest świętszym i milszym Bogu.
Św.
Józef odznaczał się przez całe życie najdoskonalszym posłuszeństwem woli
Bożej, jakimkolwiek sposobem była mu ona objawiona. Ewangelia daje mu
zaszczytny tytuł męża sprawiedliwego, bo od najmłodszych lat żył w wielkiej
bojaźni Boga i wykonywał jak najwierniej i najdoskonalej wszelkie przepisy
prawa Bożego i ludzkiego. Trzy razy do roku udawał się do Jerozolimy, aby tam
obchodzić najważniejsze święta, jak to było nakazane przez Prawo, podobnie
zachowywał wszystkie inne przepisy Prawa. Bez szemrania był posłuszny nawet
pogańskiemu władcy wiedząc, że wszelka władza pochodzi od Boga. Ochotnie
spełniał rozkazy Aniołów, choćby nakazywali coś tak trudnego i bardzo
przykrego, jak udanie się do Egiptu, kraju obcego i nieprzyjacielskiego. Dosyć
mu było widzieć najmniejszy znak woli Bożej, aby bez najmniejszej zwłoki
spełnił rzecz nakazaną. „Tak czyni każdy - mówi św. Bernard - kto na wzór
Józefa prawdziwie jest posłuszny. Skoro usłyszy rozkaz, nie czeka i nie odwleka.
Ucho jego z natężeniem słucha, co nakazują, nogi skore są do spełnienia
rozkazu, ręce tak skwapliwie biorą się do czynu, że się zdają wyprzedzać sam
rozkaz”.
Św.
Józef wykonywał rozkazy bez najmniejszego oporu, bez wymówek, bez szemrania,
bez żadnego względu na trudność, bez względu na przykrość, choćby najdotkliwszą,
bez żadnego względu na niebezpieczeństwo, choćby oczywiste. Nie zważa na nic,
byleby tylko spełnić wolę Bożą, bo nad nią nie widział nic świętszego, nic
milszego, nic droższego, tak dalece, że wolałby umrzeć, niż czymkolwiek jej
się sprzeciwić.
Jakże to
ważny dla ciebie przedmiot do rozwagi! Pomyśl trochę, czy zawsze jesteś skory
do wypełnienia woli Bożej? Bóg ci objawia swą wolę przez przykazania. A jak ty
je zachowujesz? Pomnij, ile to razy dobrowolnie i z zupełną świadomością
przekroczyłeś przykazania Boże, nieraz może nawet w ciężkiej rzeczy. Oparłeś się wtedy Bogu,
sprzeciwiłeś się Jego woli, jeśli nawet nie słowami, to czynem powiedziałeś: „Nie
zrobię tego, co Bóg chce, wolę dogodzić mojej namiętności; wiem, że to Boga
obraża, ale milsza mi moja wola”. Podniosłeś niejako bunt przeciw Bogu, bo
każdy grzech, a szczególnie grzech śmiertelny jest nieposłuszeństwem wobec
Boga. Może już naprawiłeś ten błąd przez spowiedź, może ci go już Bóg wybaczył,
ale pomyśl dziś, co masz postanowić, jak się zabezpieczyć na przyszłość.
Bóg ci objawia swą wolę także przez starszych.
Nie posyła do ciebie aniołów, jak do św. Józefa, ale ci daje przełożonych,
którzy ci mówią, co powinieneś czynić, a Bóg ci nakazuje, abyś ich słuchał jak
Jego samego, gdyby ci bezpośrednio sam coś nakazał uczynić. Możesz ich nie posłuchać
tylko wtedy, gdyby nakazany przez nich czyn był oczywistym grzechem. W każdym
innym przypadku rozkazy starszych są rozkazami samego Boga, więc jeśli się im
sprzeciwiasz - sprzeciwiasz się samemu Bogu. A jakie jest twoje posłuszeństwo
względem nich? Czy wykonujesz ich wolę? Wykonujesz ją może zewnętrznie, dla
oka, dla pewnych względów ludzkich; ale czy wola twoja chętnie przyjmuje ich
rozkazy? Może szemrzesz przeciw starszym, może niechęć albo i gniew przeciw nim
żywisz w swoim sercu, może potępiasz skrycie ich rozkazy... W takim razie nie
jest to prawdziwe posłuszeństwo wobec Boga.
Posłuszeństwo
chrześcijańskie jest prawdziwą ofiarą, i to ofiarą najmilszą Bogu, bo uczynioną
Mu z woli własnej, czyli z tego, co nam jest najmilsze. Ale właśnie dlatego
powinno być ono prawdziwe, a nie pozorne; powinno być chętne, a nie wymuszone.
Powinno być rozumne, czyli wykonane przez wzgląd na Boga i oparte na wierze i
silnym przekonaniu, że to, co starszy rozkazuje, to sam Bóg rozkazuje. Tylko
takie posłuszeństwo zjedna ci prawdziwe zasługi i obfite dary nieba, a zarazem
i opiekę św. Józefa.
Polecenie się św. Józefowi
Św.
Józefie, racz sprawić to opieką swoją, abym poznał dobrze potrzebę i zbawienne
owoce bezwzględnego posłuszeństwa, którego mi dajesz tyle i tak pięknych
przykładów. Nie dopuść, abym nadal był niewolnikiem mojej woli własnej,
wiodącej mnie do zguby. Za twoją i twej Oblubienicy przyczyną mocno
postanawiam użyć wszelkich władz mojej duszy do nabycia doskonałego
posłuszeństwa, abym przez nie zwyciężył wszelkie złe skłonności mej duszy i
bezpiecznie trafił do nieba. Amen.
Akt strzelisty
Mów, Panie, bo sługa Twój słucha. Chcę czynić wszystko, co mi
rozkażesz.
Postanowienie
Uczynię rachunek sumienia, w czym najczęściej wykraczam przeciw
posłuszeństwu, aby ten błąd w przyszłości naprawić.
Dzień piąty
Św. Józef wzorem szczerejpobożności w codziennych sprawach swoich
Pobożność
- to szczere oddanie się Bogu i stała dążność przy podobania się Jemu we
wszystkich sprawach. Nie polega ona na długim odmawianiu modlitw ani na częstym
uczęszczaniu do kościoła, chociaż i to jest naturalnym jej owocem. Jej istotą
jest stałe skierowanie duszy do Boga, które sprawia, że człowiek szuka Boga we
wszystkich, najmniejszych nawet swoich sprawach, że czyni to, co Bóg chce, a
czyni w takim czasie i w taki sposób, jak Bóg chce.
Nie
potrzeba do tego nadzwyczajnych czynów ani heroicznych aktów miłości.
Wystarczą zwyczajne codzienne sprawy, które człowiek w pokorze i miłości
poświęca Bogu przez dobrą intencję, a przez to oddaje Mu najwłaściwszą cześć.
Św.
Józef nie wykonywał nadzwyczajnych rzeczy, nie czynił cudów, nie jaśniał nauką
wobec świata, nie działał nic z tego wszystkiego, co człowiekowi zwykło jednać
głośną chwałę. Ale to, co Bóg od niego żądał, wykonywał z najgorętszą miłością,
ze stałą zawsze wiernością i z całym poświęceniem, do jakiego był zdolny, gotów
zawsze oddać Bogu w ofierze to, co miał najdroższego: wolność, mienie, czas,
sławę, a nawet i życie swoje.
Był
zwykłym cieślą, a wiedząc, że go Bóg w tym stanie umieścił, wykonywał wiernie i
starannie wszystkie obowiązki do niego przywiązane. Nie szukał swego wywyższenia,
nie uganiał się za jakimś świetniejszym w oczach świata sposobem życia.
Kochając Boga z całego serca swego cieszył się, że Mu może służyć w pokorze i
poniżeniu. Upodobał sobie w niskim stanie swoim i o to się tylko starał, aby
swoją pracą podobał się Bogu i wypełniał Jego świętą wolę. Jakże wielki jest
Józef w zaciszu swoim, przy skromnym warsztacie wiodący wzgardzone życie!
Stokroć większym jest od wszelkich bohaterów i zdobywców świata, których
imiona ludzie głoszą z uwielbieniem. A jakże wielki zaszczyt spotkał go za tę
skromną pracę, podejmowaną z gorącą miłością! Oto zasłużył sobie na tę
wzniosłą łaskę, że się stał opiekunem Jezusa, i że Król nieba i ziemi pomagał
mu w pracy i słuchał jego rozkazów.
Tak i
nasze codzienne sprawy, jeśli je wykonujemy należycie i wytrwale z miłości ku
Bogu, jednają nam wielkie łaski u Niego. W każdym stanie i w każdym położeniu
można się stać miłym Bogu przez wierne wypełnianie obowiązków stanu. Życie
pospolite, ciche, oddane sumiennej pracy, powinno być u nas zawsze w wielkiej
cenie, bo ono oddala nas od pychy, która się wyszczególniać i wywyższać lubi.
Życie skromne lepiej nas usposabia do szczerej pobożności. Zresztą cała nasza
doskonałość polega na tym, abyśmy wszystko, co czynimy, nawet najmniejsze
nasze posługi, czynili należycie i sumiennie, według woli Bożej i ze szczerej
miłości ku Bogu. „Czyn zewnętrzny na nic się nie przyda bez miłości” – mówi Tomasz
à Kempis. Co zaś z miłości pochodzi, choćby było najdrobniejsze, przynosi
obfity owoc. Szczęśliwy, kto na wzór św. Józefa wszystko czyni z Bogiem i dla
Boga, według słów Apostoła: „Cokolwiek czynicie, z serca czyńcie, jak dla
Pana, a nie dla ludzi, wiedząc, że od Pana otrzymacie wiekuistą zapłatę”.
Zastanów się więc dzisiaj nad sobą, w jaki sposób oddajesz się
zwykłym pracom twego stanu. Pytaj siebie, czy nie zaniedbujesz swych
obowiązków? Czy z zamiłowaniem się im oddajesz, szanując w nich wolę Bożą? Z jakich
pobudek podejmujesz się pracy: czy z miłości Bożej, czy może przeciwnie - z
próżności, ze względu ludzkiego, albo z jakiejkolwiek innej światowej pobudki?
Wstając ze snu, czy podnosisz myśl i serce do Boga? Czy w porannej modlitwie
poświęcasz Bogu wszystkie zajęcia całego dnia? Czy w ciągu dnia wzbudzasz
często tę dobrą intencję, którą powinieneś mieć, aby wszystko czynić dla Boga?
Jeśli tak czynić będziesz, zbierzesz sobie każdego dnia nieprzeliczony skarb
zasług, przepędzisz dzień z prawdziwą pociechą w sercu, a Bóg, który nie
patrzy na wielkość naszych czynów, ale na naszą dobrą wolę, przyjmie wszystkie
twoje najmniejsze nawet sprawy, wykonane z miłości, jako miłą sobie ofiarę i
odda ci za nie obfitą nagrodę.
Polecenie
się św. Józefowi
O św. Józefie, nauczony i zachęcany twoim przykładem, pragnę
odtąd wszystkie swoje sprawy i wszelkie obowiązki stanu wykonywać dla Boga i
według Jego najświętszej woli. Lecz ponieważ podlegam tylu słabościom i tak
łatwo daję przystęp do serca różnym ziemskim pobudkom i światowym podszeptom,
proszę cię, drogi mój Opiekunie, uproś mi u Boga skuteczną do tego łaskę i
utwierdzaj moją wolę, abym nigdy nie zboczył z drogi wskazanej mi przez Boga.
Amen.
Akt strzelisty
Naucz mnie, o Boże, pełnić we wszystkim Twoją wolę!
Postanowienie
Będę się
starać wszystkie moje sprawy wypełniać dokładnie i z należytą intencją.
Dzień szósty
Św. Józef
wzorem skupienia ducha w życiu ukrytym
Życie ukryte wydaje się nieznośne dla ludzi światowych. Nie znają
bowiem tych słodkich pociech duchowych, którymi Bóg napawa serce swych
wiernych sług szczerze Go szukających. Ale dusze pobożne, raz zakosztowawszy
tej niebieskiej słodyczy, przenoszą ją nad wszelkie pociechy i powaby, jakimi
świat zwykł łudzić
swych zwolenników.
Św.
Józef przepędził całe życie w odosobnieniu od świata
i w tym odosobnieniu czuł się najszczęśliwszym. Wskutek wyroku Opatrzności
Bożej Jezus urodził się w ubóstwie
i żył nieznany pośród ludzi aż do chwili, kiedy miał rozpocząć swą działalność
Nauczyciela. Podobnie i Józef obrał sobie spokojne życie w ukryciu i miał w nim
szczególne upodobanie, umiłował cichą pracę rzemieślnika i według możności
starał się być nieznany światu, aby żyć tylko dla Boga. Modlitwa i rozmyślanie
były pokarmem jego duszy, nawet podczas pracy wciąż myślał o Bogu i pobudzał
się do coraz gorętszej miłości ku Niemu, a to pobożne skupienie ducha
przyniosło mu zbawienne owoce. Ono strzegło najdroższych skarbów łaski
złożonych w jego duszy, pomnażało je nieustannie, ono oświecało jego umysł
i czyniło go czułym i powolnym na wszelkie natchnienia Boże. Z jak wielkim
upodobaniem spoglądał Bóg na czyste serce Józefa w jego skromnym zaciszu, na to
serce, w którym, jakby w ogrodzie zamkniętym, bujnie rosły cudowne kwiaty
wszelkich cnót.
I ty
postępowałbyś szybko w cnocie, gdybyś w gwarze
i zgiełku tego świata nie rozpraszał kosztownych darów łaski. Gdybyś
przynajmniej unikał takich spraw, zabaw
i towarzystw, które mogą cię przywieść do zobojętnienia dla Boga. Chcąc
postępować na drodze doskonałości
i utwierdzić się w bojaźni i miłości Bożej, musisz koniecznie być miłośnikiem
spokoju i skupienia ducha. W zgiełku zabaw światowych znajdziesz wszystko, co
cię może narazić na utratę łaski Bożej, a nic z tego wszystkiego, co by cię wiodło
do dobrego. „Ilekroć szedłem między ludzi - mówił pewien sługa Boży - tylekroć
wracałem mniejszy”. Natomiast w samotności i w zaciszu domowym serce łatwo
daje przystęp pobożnym natchnieniom łaski, i Bóg też chętniej udziela się
człowiekowi. Wprawdzie obowiązki czynnego życia wymagają obcowania z ludźmi i
rzucają nas często w wir spraw doczesnych, ale człowiek prawdziwie pobożny
zawsze znajdzie chwilę swobodną, którą poświęci na skupienie ducha lub
modlitwę. I ty według swych możliwości naśladuj św. Józefa, staraj się o to
tak zbawienne skupienie ducha. Nie mieszaj się do cudzych spraw, chyba że
będzie tego wymagać miłość; nie uganiaj się za próżnościami tego świata. Idąc
za radą Tomasza à Kempis, a bardziej jeszcze za nauką mądrości Bożej, zostaw
próżności próżnym, a ty myśl starannie o tym, co Bóg przykazał. Przede
wszystkim jednak wystrzegaj się usilnie wszelkiego towarzystwa, które by ci
mogło dawać okazję do złego. Chociaż jesteś między dobrymi, trudno ci nieraz
panować nad sobą, a cóż dopiero, kiedy przestajesz ze złymi! Wtedy bez
szczególnej łaski bardzo trudno ustrzec się grzechu. A jak mógłbyś liczyć na tę
szczególną pomoc Bożą, jeśli sam bez potrzeby lekkomyślnie rzucasz się w
niebezpieczeństwo? Kto miłuje niebezpieczeństwo, w nim zginie. Miej
nieustannie w pamięci te słowa autora „O naśladowaniu”:
„Gdziekolwiek
jesteś i gdziekolwiek byś się obrócił, wszędzie nędznym będziesz, jeśli się
nie zwrócisz do Boga”. Weź te słowa do serca i za przykładem św. Józefa staraj
się żyć w większym niż dotąd skupieniu.
Polecenie
się św. Józefowi
Święty
Józefie, którego życie było ukryte z Jezusem w Bogu, im więcej spoglądam na
twój przykład, tym bardziej czuję potrzebę skupienia mego ducha w modlitwie i
częstym rozpamiętywaniu prawd dotyczących Boga i mojego zbawienia. Jezu,
Maryjo i św. Józefie, niech odtąd będzie moją chlubą i szczęściem ukrywać się w
cieniu Waszej cudownej opieki, abym strzegąc starannie udzielonych mi darów
łaski Bożej, mógł Was kiedyś oglądać w jasności i chwale niebieskiej i cieszyć
się z Wami po wszystkie wieki. Amen.
Westchnienie
Im bardziej zapomną o mnie ludzie, tym więcej zajmować się mną
będzie Serce Jezusa.
Postanowienie
Spędzę
dzień dzisiejszy w największym skupieniu ducha.
Dzień siódmy
Św. Józef wzorem
niezachwianej ufności
w Opatrzność Bożą
Nic człowieka bardziej nie pociesza w różnych przeciwnościach tego
życia, jak wiara w Bożą Opatrzność, czyli w tę ojcowską, troskliwą opiekę, jaką
Bóg rozciąga nad wszystkimi ludźmi. Stworzył nas Bóg do szczęścia wiecznego i
pragnie każdego doprowadzić do nieba. Udziela nam też wszelkich potrzebnych
łask, aby naszą wolę pobudzić do dobrego, by nie stawiała przeszkód na drodze
do osiągnięcia tego celu. Obok innych środków dopuszcza na nas nieraz różne
utrapienia i przeciwności, bo wie, że one skutecznie mogą nam posłużyć do
zbawienia.
Ale
Opatrzność Boża ma w swej pieczy również nasze doczesne powodzenie, i jeśli
tylko ono nie sprzeciwia się wyższemu dobru, czyli zbawieniu wiecznemu, obdarza
nas także doczesnymi darami, żądając tylko od nas należytego ich użytkowania.
Przecież Zbawiciel mówi wyraźnie: „Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie
sieją ani zna, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi
niż one? Starajcie się naprzód o królestwo Boże, a to wszystko będzie wam
dodane”.
Wielka
to dla nas pociecha, gdy wiemy, że mamy w Bogu najlepszego Ojca, który troszczy
się o nasze dobro skuteczniej, niż my sami możemy to uczynić. My nie zawsze
wiemy, co nam posłuży do dobrego, zaś Bóg wie wszystko najlepiej i szczerze
pragnie naszego dobra. Stąd też powinniśmy się całkowicie spuścić na Opatrzność
Bożą. Jest to nie tylko nasza powinność, ale i najlepszy środek zaskarbienia
sobie obfitszej łaski u Boga. Albowiem Bóg widząc, że sobie nic nie ufamy i
nasz los poruczamy Jego opiece, czuje się niejako zobowiązany nie dopuszczać,
aby nasza ufność została zawiedziona.
Święty
Józef jest nam i w tym względzie najpiękniejszym wzorem. Dosyć tu wymienić z
jego cnotliwego życia jeden charakterystyczny szczegół, który wystarczy za wszystko. Oto we
śnie ukazał mu się anioł rozkazując w imieniu Boga, aby czym prędzej z Jezusem
i Maryją porzucił ziemię ojczystą i udał się do Egiptu, a tam pozostał aż do
dalszego rozkazu. Taki rozkaz uderzyłby jak grom w serce każdego, kto by nie
położył całej swej ufności w Bogu. Ileż tu przecież trudności i
niebezpieczeństw! Trzeba uciekać natychmiast, bez żadnych przygotowań, trzeba
narażać Świętą Dziecinę i Jego biedną Matkę na tysiączne trudy i niewygody,
trzeba porzucić swój kraj i udać się w podróż do obcej, dalekiej krainy bez
środków do życia, bez wskazówki drogi: do ludu innego języka, innych zwyczajów
i obyczajów, do pogan nienawidzących naród żydowski, bez żadnych widoków
utrzymania, w przewidywaniu najsroższej nędzy, najdotkliwszych utrapień. Ale
Józef odrzuca wszelkie troski, wszelkie rozumienia ludzkie. Pokładając całą
ufność w Bogu, nie zważa na żadne trudności i niebezpieczeństwa, nie waha się,
nie wstrzymuje ani na chwilę wykonania rozkazu. Nie pyta anioła o środki do
podróży, o sposób życia w Egipcie ani o czas pobytu. To wszystko zostawia Bogu.
Łatwo
sobie wyobrazić, co musiał wycierpieć, przebywając z Dzieciną i Jego Matką
rozległe pustynie, dzikie i nieznane okolice, jak ciężkie miał życie w Egipcie.
A jednak nie był zawiedziony w ufności. Bóg osłonił go tarczą swej opieki,
uchronił od wszelkich niebezpieczeństw, wybawił Jezusa z rąk okrutnego Heroda,
wszelkie przeciwności obrócił na dobre, a po śmierci tyrana przywiódł go znowu
ze Świętą Rodziną do Nazaretu.
Bóg, stawiając ci dziś przed oczy przykład św. Józefa, chce cię
pobudzić do równie wielkiej ufności w Jego Opatrzność. Pamiętaj, że On kieruje
twoimi losami, że nic bez Jego woli albo dopuszczenia się nie dzieje, że to Ojciec
najłaskawszy, który pragnie twojego szczęścia. Słuszną jest przeto rzeczą, abyś
się we wszystkich zdarzeniach życia całkiem zdawał na Jego świętą wolę i zawsze
liczył na Jego opiekę i pomoc starając się tylko o to, żebyś się niczym nie
sprzeciwiał Jego świętym rozporządzeniom. Pomyśl, w czym dotąd uchybiłeś i z
czego masz się poprawić.
Polecenie się św. Józefowi
Wiemy sługo Boży, św. Józefie, wzorze zdania się na Opatrzność
Bożą, jakże me uczucia są dalekie od tych, które kierowały twoim sercem.
Codziennie wołam do Boga, nazywam Go Ojcem, mówię, że Mu ufam, a jednak wątła
jest moja nadzieja. Najmniejsza przeciwność niepokoi mnie i trwoży. Najmilszy
mój Obrońco, wyjednaj mi zupełne poddanie się wyrokom Opatrzności Bożej i niezachwianą
ufność, która by mnie utrzymywała wśród różnych przygód życia, napawała słodką
pociechą i doprowadziła do szczęścia życia wiecznego. Amen.
Akt strzelisty
Bóg mnie
prowadzi, niczego mi nie braknie.
Postanowienie
Polecać będę Opatrzności Bożej potrzeby moje i moich bliskich.
Dzień ósmy
Św. Józef wzorem najgorętszej miłości ku Jezusowi
Św. Józef kochał Jezusa najgorętszą miłością, a tę miłość czerpał
w samym źródle - w Najświętszym Sercu Jezusa. I jakże mogłoby być inaczej,
skoro miał szczęście piastować na ręku Świętą Dziecinę, tulić Ją do swego
serca, skoro nieustannie się wpatrywał w ten najdoskonalszy wzór wszelkiej
świętości, skoro nieustannie podziwiał nieskończoną dobroć i miłość Zbawiciela
ku ludziom, skoro był w posiadaniu Jezusa, który mówił: „Przyszedłem ogień rzucić
na ziemię i jakże pragnę, aby on już zapłonął”. Jakże by serce Józefa mogło nie
zapłonąć ogniem miłości, będąc tak blisko gorejącego najczystszą miłością Serca
Jezusowego?
Sama
godność Opiekuna Jezusa, którą był zaszczycony przez Jego szczególną łaskę,
potęgowała w nim miłość ku Niemu w niezwykły sposób, bo nie tylko widział w tym
niezasłużonym wyborze szczególną miłość Jezusa dla nie go, więc pragnął
odwzajemnić się ze wszystkich swoich sił, ale żyjąc ciągle z Nim, miał
sposobność poznać bliżej i doskonalej wszystkie Jego Boskie przymioty. Żadna
też ziemska miłość nie mogłaby być porównana z tą miłością, jaką on miał dla
Jezusa, powierzonego jego opiece. Ta jego miłość nie miała żadnych granic,
podobnie jak nie miała granic nieskończona dobroć, którą widział w Jezusie. Dlatego
żył jedynie dla Niego, swego Boga i Pana, nie myślał o niczym innym, jak tylko
o tym, aby Mu się przypodobać, gotów zawsze wykonać dla Niego wszelkie możliwe
przysługi.
A jaka
jest twoja miłość ku Jezusowi? Od dzieciństwa byłeś obsypany hojnymi darami
Jego miłości. Nim jeszcze zacząłeś żyć, już byłeś odkupiony Najświętszą Jego
Krwią. Na chrzcie św. spłynęły na ciebie zdroje łask niebieskich, które ci
wyjednał swoją śmiercią. Ileż to razy przebaczył ci Jezus winy grzechowe!...
Ileż to razy karmił cię w Komunii św. Najświętszym Ciałem Swoim, wstępując do twego
serca, aby się z tobą najściślej zjednoczyć, aby cię pocieszyć, utwierdzić w
dobrym i pobudzić do umiłowania rzeczy niebieskich... A ty jak odpowiedziałeś
na tę miłość Jezusa? Rozważ, jak nieraz byłeś obojętny dla twego najłaskawszego
Zbawcy, jak nieraz przenosiłeś nad Niego uciechy tego świata. Św. Józef cenił
sobie Jezusa nad wszystko, co go tu na świecie mogło cieszyć. Utracić Jezusa
było dla jego serca cierpieniem sroższym niż wszelkie inne cierpienia. Wskutek
zrządzenia Opatrzności Bożej utracił Jezusa w świątyni i przez trzy dni razem z
Maryją był nieutulony w żalu i wielkiej boleści, choć to nie była jego wina. Ty
jednak z własnej winy i dobrowolnie przez grzech nieraz straciłeś Jezusa,
wyrzuciłeś Go niejako ze swego serca. Jakże byłeś wtedy zimny i niewdzięczny!
Rozważ, co masz czynić na przyszłość i jak ustrzec się grzechu.
Ogień
nie może być bez płomienia. Płomieniem zaś miłości ku Jezusowi jest gorliwość o
Jego chwałę. Nie możesz dać o sobie świadectwa, że kochasz Jezusa, jeśli nie
dbasz o chwałę Jego imienia, jeśli nie pragniesz, aby wszyscy ludzie poznali i
umiłowali Jezusa tak, jak On na to zasługuje, jeśli sam przynajmniej nie
starasz się do tego przyczynić. Nie możesz czynić rzeczy nadzwyczajnych, czyń
jednak, co możesz. Staraj się pomnażać w sobie nieustannie miłość ku Jezusowi i
pobudzać do niej bliskich z twego otoczenia.
Polecenie się św. Józefowi
O święty
mój Opiekunie! Ty byłeś ściśle zjednoczony z Jezusem i pałałeś ku Niemu
najgorętszą miłością. Pragnę i ja z całego serca kochać mego najdroższego
Zbawiciela, a ponieważ czuję, jak nieudolne jest serce moje, nędzne i zimne,
więc do ciebie się uciekam i proszę, abyś mi wyjednał dar miłowania Jezusa, a
z nim razem i Najświętszej Jego Matki. Niech Go tu za życia przynajmniej tyle
kocham, ile go kochać mogę, abym Go kiedyś w niebie razem z tobą, św. Józefie,
i razem z Maryją, twą najczystszą Oblubienicą kochał po wszystkie wieki. Amen.
Akt strzelisty
Tobie, o Jezu, oddaję moje serce. Spraw, niech Cię kocham, jak
tego jesteś godzien.
Postanowienie
Ofiaruj Jezusowi z miłości ku Niemu wszystkie przykrości, jakich
doznasz dzisiaj.
Dzień dziewiąty
Św. Józef Patronem
szczęśliwej śmierci
Godzina śmierci jest najważniejszą chwilą w życiu człowieka, bo w
niej rozstrzyga się jego los na całą wieczność. Jest to chwila nieunikniona,
bo nikt śmierci ujść nie zdoła, chwila stanowcza, bo jej nieszczęśliwych
skutków naprawić już się nie da, chwila wymagająca największej baczności, bo
jej przewidzieć nigdy nie można. A jednak jest to chwila najczęściej
zaniedbywana. Większość ludzi zazwyczaj o wszystkim innym myśli, o wszystko
inne się stara, tylko nie o śmierć szczęśliwą. Cóż stąd wynika? Oto żyjąc dla
świata i jego uciech nie wystrzegają się grzechów, wzrastają w złych nałogach,
a gardząc łaskami Bożymi giną śmiercią nieszczęśliwych.
Dziś, w
ostatnim dniu nowenny, pomyśl o tym ostatecznym i tak ważnym momencie swego
ziemskiego życia, a św. Józef niech cię pouczy swoim przykładem, jak powinieneś
umierać. Szczęśliwą była śmierć Józefa, bo umarł na łonie Jezusa, umarł w Jego
łasce i miłości. Ale przez całe życie kochał Jezusa, całe życie pełnił wolę
Boga, całe życie dążył do połączenia się z Nim na wieki w niebie. Gdybyś i ty
mógł umrzeć w łasce Bożej, z miłością Jezusa w sercu, posilony Jego Najświętszym
Ciałem, na łonie Kościoła św.! Słodkie jest życie z Jezusem, ale jeszcze
słodsza jest śmierć z Jezusem, bo nas stawia u kresu wszelkich naszych
pragnień, bo nas na wieki łączy z naszym Bogiem. Taką szczęśliwą śmierć uprosi
ci św. Józef, jeśli go będziesz czcić za życia i gorąco się polecać jego
opiece, bo jest Patronem dobrej śmierci. Już tylu ludzi doznało jego skutecznej
opieki w godzinę śmierci. I ty jej doznasz niezawodnie, jeśli jej stale
będziesz wzywać.
Ale samo
wzywanie św. Józefa nie wystarczy. Musisz jeszcze sam pracować nad sobą, musisz
przez całe życie gotować się do śmierci, unikając starannie wszystkiego, co cię
może przywieść do grzechu. A jeśli na nieszczęście popełnisz grzech, nie
odwlekaj pokuty, ale jak najprędzej pojednaj się z Bogiem i staraj się odzyskać
Jego łaskę.
Pomyśl
więc dzisiaj o swej śmierci i zapytaj samego siebie: gdyby mi w tej chwili
przyszło umrzeć, czy czułbym się bezpieczny, czy nic by mnie nie trwożyło, czy
bym nie pragnął mieć jeszcze trochę czasu na poprawę życia? A więc czyń teraz
to, co byś chciał wtedy uczynić. Masz jeszcze czas i sposobność. Zrób rachunek
sumienia z całego swego życia, osądź siebie, zanim cię Bóg będzie sądzić. W
sakramencie pokuty staraj się przebłagać Boga i odzyskać Jego łaskę, a po odprawieniu
tej nowenny rozpocznij nowe życie według woli Bożej. Pamiętaj, że śmierć jest
porą zbierania owoców cnót i dobrych uczynków, które pełniliśmy za życia, a
które nam wyjednają u Boga nieocenioną nagrodę. Nikt nie może zbierać owoców,
jeśli poprzednio nie sadził i szczepił. Teraz więc pracuj nad sobą, teraz
pielęgnuj cnoty, teraz wykorzeniaj w sobie chwasty złych nałogów, a przy łasce
Bożej i opiece Maryi i św. Józefa będziesz kiedyś zbierać pożądane plony.
Polecenie się św. Józefowi
Proszę cię, najchwalebniejszy św. Józefie, Patronie szczęśliwej
śmierci, przez wszystkie zasługi niewinnego życia twego, uproś mi u Boga tę
łaskę, abym podczas mej ziemskiej pielgrzymki, pośród prac i zajęć codziennych
i wobec wszelkich powabów światowych nie zapomniał nigdy o chwili mej śmierci,
ale usilnie się starał tak żyć i tak lękać się grzechu, żeby w tej
najważniejszej chwili Bóg raczył być dla mnie łaskawy i dozwolił mi przejść do
wieczności w Jego świętej łasce. Amen.
Akt strzelisty
O Jezu, przez Twą najświętszą krew, którą za mnie przelałeś, daj
mi śmierć szczęśliwą!
Postanowienie
W każdym
miesiącu wybiorę sobie jeden dzień, w którym się zastanowię nad swoją przyszłą
śmiercią i zrobię rachunek sumienia. Odmówię też litanię do św. Józefa dla
uproszenia sobie szczęśliwej śmierci.
Litania do
św. Józefa (str. 38 lub 139)
Nowenna
IV
Modlitwa wstępna na każdy dzień nowenny
O chwalebny Patriarcho,
święty Józefie, z pokorą upadam przed Tobą. Oddaję się pod Twą przemożną
opiekę, zobowiązując się do najszczerszej wiary i pobożności. Przyrzekam czynić
wszystko, co w mojej mocy, aby Cię czcić przez całe moje życie i okazywać Ci
miłość. Dopomóż mi w tym, święty Józefie. Bądź przy mnie teraz i przez całe
moje życie, a szczególnie w chwili mej śmierci, jak byli przy Tobie Jezus i
Maryja, abym mógł pewnego dnia w niebie razem z Tobą wielbić Boga na wieki
wieków. Amen.
Bądź pozdrowiony, święty
Józefie, któremu powierzono bezcenne skarby Nieba i Ziemi. Bądź pozdrowiony,
przybrany Ojcze Tego, który karmi wszystkie stworzenia świata. Ty bowiem, po
Maryi, spośród świętych jesteś godzien naszej największej czci i miłości, bo
zostałeś wybrany do najwyższej godności wychowywania, karmienia, a nawet
trzymania na rękach Mesjasza, którego tak wielu królów i proroków pragnęło
choćby tylko zobaczyć.
Rozważania na poszczególne dni nowenny
Dzień
pierwszy
Pokora świętego Józefa
Święty Józef pochodził z
królewskiego rodu Dawida, więc według powszechnej opinii powinien być bogaty i
sławny. Jednak z woli Bożej spędził życie w ubóstwie, miłował je i nie pragnął
odmiany. Nie przewidując godności, jaka miała go spotkać, poślubił pokorną
Dziewicę Maryję. Gdy dowiedział się, że za wolą Bożą została Ona Matką Zbawiciela,
przejął się w stosunku do Niej głęboką pokorą. Kiedy Syn Boży nazywał go ojcem,
jeszcze bardziej wzrastała w nim ta cnota, także pod wpływem przykładu uniżenia
się Boga - Zbawiciela.
Święty Józefie, wyjednaj mi
u Boga skromne mniemanie o sobie. Niech nigdy nie wynoszę się nad innych, lecz
pamiętam, że wszystko dobro, które jest we mnie, zawdzięczam jedynie samemu
Bogu.
Dzień drugi
Czystość świętego Józefa
Święty Józef odznaczał się
wyjątkową czystością. Bóg wyróżnił go, uwalniając od złych skłonności, a on
okazał się godny Bożego zaufania. Nie zawiódł Maryi Dziewicy, która mu się powierzyła.
Ich małżeństwo było wspólnotą czystych serc. Żyjąc w kręgu zwykłych,
codziennych spraw, obcując z różnymi ludźmi, święty Józef rozwijał daną mu
łaskę niewinności. Tak jak każdy człowiek, mając wolną wolę, mógł wybierać
dobro lub zło. Jednak nigdy w życiu nie popełnił żadnej niedoskonałości.
Święty Józefie, dobry mój Patronie, wyjednaj mi ten dar, aby żadne
złe słowa czy przykłady nie miały na mnie wpływu. Spraw, niech czuwam nad
uczuciami i wyobraźnią, abym zachował czystość w całym moim życiu.
Dzień trzeci
Cierpliwość świętego Józefa
Święty Józef w całym życiu
odznaczał się cierpliwością. W Betlejem szukał wytrwale schronienia dla Maryi
oczekującej Dzieciątka. Podczas dalekiej drogi do Egiptu wycierpiał wiele
trudów i nie-wygód. Będąc w obcym kraju musiał zdobywać środki utrzymania. Po
powrocie do Nazaretu co-dzienną ciężką pracą fizyczną zapewniał byt materialny
Świętej Rodzinie. Ale nigdy nie skarżył się na trudy, cierpienia i
doświadczenia życiowe, widząc w nich wolę lub dopuszczenie Boże.
Święty Józefie, uproś mi tę łaskę, abym umiał naśladować Ciebie i
ze spokojem i cierpliwością przyjmował wszystko, co Bóg mi zsyła.
Dzień czwarty
Posłuszeństwo świętego Józefa
Święty Józef był zawsze
doskonale posłuszny. Ewangelia nadaje mu zaszczytny tytuł męża sprawiedliwego,
gdyż żył w bojaźni Bożej i wiernie wykonywał prawo Boże. Chętnie spełniał
polecenia aniołów i ludzi, nawet wtedy, gdy były trudne i zmieniały jego plany
życiowe. Choć nie zawsze je rozumiał, czynił to, co mu nakazano, bez ociągania
się i oporu, bez wymówek i szemrania, bez względu na trudności, przykrości czy
niebezpieczeństwa.
Święty Józefie, wyjednaj mi łaskę doskonałego posłuszeństwa. Obym
we wszystkim, co mnie spotyka, widział wolę Boga, który zawsze pragnie mojego
dobra.
Dzień piąty
Pobożność świętego Józefa
Święty Józef był człowiekiem
pobożnym. Kochał Boga całym sercem i służył Mu w pokorze. Wszystko, czego Bóg
od niego zażądał, wypełniał z wierną miłością i poświęceniem. Starał się o to,
by swoim życiem i pracą podobać się Bogu. Jego dusza była zawsze skierowana do
Boga, dla Niego żył i pracował, gotów poświęcić Mu wszystko, co miał
najdroższego. W tym stałym zjednoczeniu z Bogiem najpełniej wyraża się
pobożność świętego Józefa.
Święty Józefie, naucz mnie swoim przykładem, abym w każdej
sytuacji szukał Boga i żył w Jego Obecności.
Dzień szósty
Życie wewnętrzne świętego Józefa
Święty Józef żył zwyczajnie
w małym miasteczku jako przykładny małżonek i ojciec. Lecz było to życie zjednoczone
z Bogiem, dlatego osiągnął wyżyny świętości. Będąc zasłuchany i wpatrzony w
Boga umiał doskonale łączyć codzienne obowiązki z bogatym życiem duchowym. Modlitwą
uświęcał swoją pracę, umacniał ufność, pomnażał miłość ku Bogu. Jego wrażliwość
na Boże natchnienia miała także swe źródło w modlitwie.
Święty Józefie, tak bardzo jest mi potrzebna pomoc w drodze do
Boga. Uproś mi umiłowanie ciszy i samotności. Niech nawet wśród najbardziej
pochłaniających prac zachowam skupienie ducha.
Dzień siódmy
Ufność Świętego Józefa
Święty Józef odznaczał się
głęboką nadzieją. Chociaż był doświadczany trudnymi próbami, nigdy nie
zachwiała się jego ufność do Boga. Nie wątpił w słowa anioła, nie wysuwał
trudności, nie zwlekał, lecz natychmiast i zdecydowanie wypełniał jego
polecenia, Nie zważając na trudności i niebezpieczeństwa, całą ufność pokładał
w Bogu.
Święty Józefie, wyjednaj mi cnotę ufności, której tak często mi
brakuje. Niech pamiętam, że Bóg, nasz Ojciec najłaskawszy, który pragnie
naszego szczęścia, kieruje naszymi losami, a bez Jego woli lub dopuszczenia nic
się nie dzieje.
Dzień ósmy
Miłość do Jezusa
Święty Józef kochał Jezusa
gorącą miłością. Z woli Opatrzności był na ziemi ojcem dla Syna Bożego. Zaradzał
Jego potrzebom, wychowywał Go i cieszył się Jego stałą bliskością. Jego miłość
do Jezusa była ofiarna, zdolna do poświęceń i wyrzeczeń. Żył jedynie dla Niego,
gotów wykonać dla Niego wszelkie możliwe posługi, a utracić Jezusa było dla
Józefa największym cierpieniem.
Święty Józefie, wyjednaj mi czystą i gorącą miłość, abym kochając
szczerze Boga tu na ziemi, mógł potem w niebie cieszyć się Jego widokiem razem
z Tobą i wszystkimi świętymi.
Dzień dziewiąty
Śmierć świętego Józefa
Święty Józef, po wypełnieniu
swojej misji życiowej, został wezwany do wieczności. Odchodził z tego świata w
pokoju, choć ciężko było mu rozstać się z Maryją i Jej Synem, których miłował i
służył im ofiarnie przez wszystkie swoje dni. Całe jego życie, święte i bez
skazy grzechu, było przygotowaniem do tej ostatniej chwili, więc nie lękał się
śmierci. Dlatego jest Patronem umierających.
Święty Józefie, ty umierałeś wpatrzony w oblicze Jezusa i Maryi.
Naucz mnie tak żyć, abym zasłużył na szczęśliwą wieczność. Wyjednaj mi dobrą
śmierć, po której w radości i szczęściu zamieszkam w Domu Ojca.
Modlitwa
na zakończenie każdego dnia nowenny
Chwalebny Patriarcho, święty
Józefie, Ciebie Bóg wybrał na Opiekuna Świętej Rodziny; proszę, byś otaczał
mnie zawsze swoją opieką. Od tej chwili obieram Ciebie na mojego Ojca,
Opiekuna, Doradcę i Patrona. Błagam, abyś mnie przyjął pod swoją opiekę:
wszystko, czym jestem, wszystko, co posiadam, moje życie i moją śmierć.
Wejrzyj na mnie, broń mnie od zasadzek nieprzyjaciół widzialnych i
niewidzialnych, wspomagaj mnie we wszystkich moich potrzebach, pocieszaj w
cierpieniach mego życia, a szczególnie bądź przy mnie w godzinie mojej śmierci.
Wstawiaj się za mną do Boskiego Odkupiciela, którego byłeś godny trzymać w
swych ramionach, oraz do Najświętszej Dziewicy Maryi - Twej Najczystszej Oblubienicy.
Udziel mi tych błogosławieństw, które doprowadzą mnie do zbawienia. Zalicz mnie
do grona Twych czcicieli, a ja będę się starać, by okazać się godnym Twej
opieki. Amen.
Nowenna
V
Dzień
pierwszy
1. Początek
K. Boże wejrzyj ku wspomożeniu memu. W. Panie, pospiesz ku ratunkowi memu. K. Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu W. Jak była na początku, teraz i zawsze
i na wieki wieków. Amen.
2. Pieśń
Np.: Szczęśliwy, kto sobie
Patrona… (str. 199)
Można pominąć podczas prywatnego
odmawiania
3. Modlitwa do świętego Józefa
Odmawia się ją w każdym dniu nowenny
Chwalebny
święty Józefie, wśród wszystkich świętych ty jesteś szczególnie szanowany i
kochany. Ciebie wierni wzywają, pamiętając o doskonałości twoich cnót i o
mocy twego wstawiennictwa! Oto w obecności Trójcy Przenajświętszej, Jezusa -
przybranego Syna twojego. Najświętszej Oblubienicy twojej, a mojej najczulszej
Matki, obieram sobie ciebie za orędownika u Jezusa i Maryi. Postanawiam sobie
zawsze o tobie pamiętać, ciebie czcić po wszystkie dni życia mojego i czynić,
co tylko ode mnie zależy, aby innych zapalić tym nabożeństwem. Racz, najukochańszy
ojcze, udzielić mi twojej szczególnej opieki i zaliczyć mnie do
najwierniejszych sług twoich. Bądź mi wspomożycielem we wszystkich czynach
moich, orędownikiem łaskawym u Jezusa i Maryi i nie opuszczaj mnie w godzinę
śmierci. Amen.
4. Rozważanie: Święty Józef - ojciec i piastun Jezusa
Witam
Cię święty Józefie, piastunie Zbawcy mego, głowo
i naczelniku tej Świętej Rodziny, która jest droga Ojcu Przedwiecznemu! Jaka
chluba dla ciebie być ojcem Tego, który jest Jednorodzonym Synem Boga! Jesteś
Jego ojcem, ponieważ zastępowałeś Mu na ziemi Ojca Przedwiecznego, który
zawierzył ci całą władzę nad nim. Jesteś dziewiczym ojcem Syna, który się
narodził z Matki Dziewicy. Jesteś ojcem za sprawą Ducha Świętego, jesteś ojcem
przysposobionym i wybranym dobrowolnie przez tegoż Syna. Jesteś ojcem
skutkiem świętej płodności
i dziewictwa twej Niepokalanej Oblubienicy. O cudowne ojcostwo! Jak wielkie
nadało ci ono prawa do Serca Bożego i do serca ludzi!
O
najmilszy Święty z powagą i prawami ojca, obejmij swym ojcowskim sercem Jezusa
i tych wszystkich, których umiłował On tak mocno, że stał się dla nich Bratem i
uczynił ich dziećmi Bożymi. Jako przysposobieni bracia Chrystusa, mamy prawo
do czułości twego serca, które - ukształtowane wedle Serca Jezusowego - pełne
jest dobroci i miłosierdzia dla grzesznych ludzi. O tę łaskawość
i miłość ku nam błagamy cię przez najsłodsze Imię Jezus, który dozwolił się
nazywać twym Synem. Przez to Imię, które tyle wdzięku nadziemskiego ma dla
ciebie. Pod twą obronę i opiekę przyjmij nas łaskawie, bądź nam ucieczką we
wszystkich trudach i potrzebach naszych. Pod twą strażą i opieką żyć będziemy
święcie, jak przystoi dzieciom Boga, braciom Chrystusa i synom Maryi. Przez
chrzest już otrzymaliśmy ducha przysposobienia na dzieci Boże. Józefie święty,
niech za twoją przyczyną uzyskamy obiecane nam wieczne błogosławieństwo, które
jest naszym cennym dziedzictwem.
6.
Pozdrowienia świętego Józefa
Pierwsze do
wyboru
Bądź pozdrowiony, święty Józefie, łaski Bożej
pełen. Pan z tobą, błogosławiony jesteś wśród mężów
i błogosławiony jest owoc żywota twojej Najczystszej Oblubienicy Maryi -
Jezus.
Święty Józefie, piastunie Jezusa i
oblubieńcze Najświętszej Maryi Dziewicy, módl się za nami grzesznymi, teraz i
w godzinę śmierci naszej. Amen.
Drugie do
wyboru
Bądź
pozdrowiony święty Józefie, obrazie Boga Ojca. Bądź pozdrowiony święty Józefie,
piastunie Syna Bożego. Bądź pozdrowiony święty Józefie, przybytku Ducha
Świętego. Bądź pozdrowiony święty Józefie, od Przenajświętszej Trójcy ukochany.
Bądź pozdrowiony święty Józefie, wielkiej rady wierny pomocniku. Bądź pozdrowiony
święty Józefie, Matki Dziewicy oblubieńcze najgodniejszy. Bądź pozdrowiony
święty Józefie, ojcze wszystkich wiernych.
Bądź
pozdrowiony święty Józefie, stróżu świętych dziewic. Bądź pozdrowiony święty
Józefie, miłośniku ubóstwa. Bądź pozdrowiony święty Józefie, wzorze łagodności
i mądrości. Bądź pozdrowiony święty Józefie, zwierciadło pokory i
posłuszeństwa. Błogosławiony jesteś między wszystkimi ludźmi. I błogosławione
niech będą oczy twoje, które widziały cuda Boże. I błogosławione uszy twoje, które
usłyszały słowa Boże. I błogosławione ręce twoje, które obejmowały Słowo
wcielone i nosiły Stwórcę wszechrzeczy. I błogosławiona pierś twoja, na której
Syn Boży słodko odpoczywał. I błogosławione serce twoje
najgorętszą
miłością płonące. I błogosławiony Ojciec Przedwieczny, który cię wybrał. I
błogosławiony Syn, który cię ukochał. I błogosławiony Duch Święty, który cię
uświęcił. I błogosławiona Maryja Oblubienica twoja, która ciebie miłowała jako
oblubieńca i brata. I błogosławiony Anioł, który strzegł ciebie. I
błogosławieni na wieki wszyscy, którzy cię kochają i błogosławią tobie (Ks.
Ollier).
7. Litania do Świętego Józefa (str. 38 lub 139)
(Zamiast
litanii można odmówić: Wzywanie pomocy św. Józefa)
7a.
Wzywanie pomocy świętego Józefa
P. O święty Józefie, żywicielu Jezusa Chrystusa, przez szczęście, jakiego doznawałeś, kiedy Cię Bóg do tej godności powołał,
W. Proszę
cię, przyjmij mnie za sługę swego.
P. Przez
godną uwielbienia czystość ciała i duszy,
W. Uczyń
mnie doskonałym w tej cnocie.
P. Przez
dziewicze zaślubiny twoje,
W. Wyproś mi prawdziwą i gorącą pobożność ku Świętej Dziewicy,
Oblubienicy twojej.
P. Przez szczytną twoją pokorę i święte
obowiązki twoje,
W. Oddal próżność od ducha mojego.
P. Przez niepokój i udręczenie twego serca przed ukazaniem ci się
anioła, który objawił ci tajemnicę Wcielenia Syna Bożego,
W. Dopomóż mi w pracach i pociesz mnie w obawach moich.
P. Przez radość, która napełniła twą duszę przy świętym narodzeniu
Dzieciątka Jezus, i przy uczczeniu Go przez pasterzy i mędrców,
W. Wyproś mi żywą wiarę i tkliwą pobożność do Przenajświętszego
Sakramentu.
P. Przez najgłębszą cześć, z jaką wymawiałeś święte Imię Jezus przy
obrzezaniu,
W. Spraw, ażebym wzywał tego wszechmocnego Imienia we wszystkich
moich potrzebach, a nade wszystko
w chwili śmierci mojej.
P. Przez pobożność, z jaką ofiarowałeś Boskiego Odkupiciela Ojcu
Przedwiecznemu w Świątyni,
W. Wyjednaj mi dar modlitwy szczerej i serdecznej.
P. Przez ucieczkę twoją do Egiptu z Dzieciątkiem Jezus
i Najświętszą Dziewicą Maryją,
W. Wyproś mi gotowość i posłuszeństwo w wypełnianiu rozkazów i
przykazań Boskich.
P. Przez wielki smutek, jakiego doznałeś, straciwszy
z oczu Boskie Dzieciątko,
W. Nie dozwól, ażeby kiedykolwiek grzech oddzielił mnie od Niego.
P. Przez niebiańskie rozmowy twoje z uwielbianym Zbawicielem i
Matką Jego Najświętszą W. Wyjednaj mi łaskę, ażebym języka mego dobrze używał.
P. Przez najsłodszą śmierć twoją, w
objęciach Jezusa
i Maryi,
W. Uczyń mnie uczestnikiem wszystkich zasług twego świątobliwego
życia i spraw, ażebym życie moje kończył w uczuciach prawdziwego żalu i
serdecznej pokuty za grzechy.
P. Przez wielką chwałę twoją, do jakiej wyniósł Cię Bóg Wszechmogący
w towarzystwie Jezusa i Maryi,
W. Pomóż mi tak prowadzić moje życie, żebym po śmierci zasłużył na
przebywanie w tym niebieskim przybytku, gdzie mógłbym wraz z tobą i Maryją
bez końca wychwalać Miłosierdzie Boże.
P. Ustanowił go panem domu swego.
W. I zarządcą wszystkich posiadłości swoich.
P. Módlmy się.
Boże, Ty
w niewysłowionej Opatrzności wybrałeś świętego Józefa na oblubieńca
Najświętszej Rodzicielki Twojego Syna, spraw, abyśmy oddając mu na ziemi cześć
jako opiekunowi, zasłużyli na jego orędownictwo w niebie. Przez Chrystusa Pana
naszego.
W. Amen.
8. Pieśń
Np.: O Józefie ukochany… (str. 198)
Można pominąć podczas prywatnego
odmawiania
9. Modlitwa
Pod
twoją obronę uciekamy się, święty Józefie, Wcielonego Słowa mniemany ojcze.
Przyjdź z pomocą w potrzebach naszych i od wszelakich złych przygód zawsze nas
wybawiaj, ojcze chwalebny i błogosławiony, opiekunie nasz, patronie nasz,
pocieszycielu nasz. Z twoim przybranym Synem Jezusem nas pojednaj, twojemu
Synowi nas polecaj, twojemu najmilszemu Synowi nas oddawaj.
10.
Zakończenie
P. Módl się za nami Święty Józefie.
W.
Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
P. Niech będzie błogosławione imię świętego Józefa.
W.
Teraz i na wieki.
P. Błogosławieństwo Boga Wszechmogącego, Ojca i Syna
i Ducha Świętego niech zstąpi na nas i pozostanie z nami na zawsze.
W.
Amen
Dzień
drugi
Wszystko jak
w pierwszym dniu, oprócz punktu 4.
Rozważanie: Święty Józef - Oblubieniec Maryi.
Najchwalebniejszy
oblubieńcze Matki Boga i Zbawcy naszego, niezrównany święty Józefie, rozważamy
dziś najszczytniejszą godność oblubieńca, która zjednoczyła cię małżeńskim
węzłem z Najświętszą z Dziewic i wszystkich Niebian Królową. Ta godność
wyniosła cię wraz z Maryją nad wszystko stworzenie i przekracza nasze wszelkie
wyobrażenia.
O
Niepokalana Dziewico Maryjo, Matko Boga, Królowo nieba i ziemi, życie, słodyczy
i nadziejo nasza! Aniołowie
i Serafini za szczęśliwych się uważają, że mogą Cię wielbić i Tobie służyć,
jako swej królowej i władczyni! Być ostatnim ze sług Twoich już jest
niewypowiedzianym szczęściem, a cóż dopiero być oblubieńcem godnym Ciebie, jak
święty Józef. Sam Pan Bóg wybrał, przeznaczył i przysposobił go, łącząc Was
jednym nierozerwalnym węzłem.
Czysty
oblubieńcze Matki zawsze Dziewicy, skutkiem tej niesłychanej dotąd godności
sprawujesz opiekę nad Matką i nad Jej cudownie zrodzonym Synem. Nasze szczęście
i błogosławieństwo w twoim spoczywa ręku. Błagamy cię gorąco, przedstaw nas
Maryi - twojej zawsze bez zmazy Oblubienicy i wyjednaj nam obfitość łaski.
Niech inni błagają o łaski, o jakie się im podoba; a ja błagam Cię najpokorniej
o jeden tylko przywilej, żebym mógł całą mocą serca i duszy miłować Maryję i
zyskał Jej czułą opiekę. Umacniaj mnie, święty Józefie, w pobożnym nabożeństwie
ku Maryi. Niech dzięki niemu staję się zdolny do prawdziwej pokuty i umiłowania
krzyża. Poleć mnie Niepokalanemu Sercu Oblubienicy, która niczego ci odmówić
nie może. Niech Ona przez wzgląd na miłość najczystszą ku tobie raczy mnie
przyjąć do liczby swych dziatek i otoczyć swą świętą obroną. Błagam cię, święty
Józefie, przez miłość ku Maryi, jaka zawsze płonie w twoim sercu, i przez twoje
pragnienie serdeczne, żeby pomnażać liczbę prawdziwych czcicieli Ojca Niebieskiego.
Niech duchowa płodność waszego związku przyczynia się do wzrostu liczby
wierzących dzieci Kościoła, które za waszym przewodem zmierzają do niebieskiej
ojczyzny.
Dzień
trzeci
Wszystko jak
w pierwszym dniu, oprócz punktu 4.
Rozważanie: Święty Józef - wzór
wiary
Święty Józefie, błogosławiony spadkobierco, który odziedziczyłeś
wiarę wszystkich Patriarchów.
Rozważam
dziś twoją wiarę i zawierzenie Bogu. Jesteś jak źródło i morze, w którym
jednoczy się oczekiwanie na Mesjasza. Jesteś jak skarbiec, w którym złożono
obietnice Starego i łaski Nowego przymierza. Godna podziwu jest twoja wiara.
Dzięki niej przetrwałeś najtrudniejszą próbę, której została poddana miłość i
ludzkie nadzieje. Jako jedyną pomoc otrzymałeś słowa Anioła: Józefie, synu Dawida,
nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego
jest to, co się w Niej poczęto. Uwierzyłeś jego słowom i tę wiarę
poczytano ci za fundament świętości. Oddałeś cześć i hołd jako Bogu i Zbawcy
temu, który zechciał nazywać się twym Synem. Bez szemrania udałeś się na
tułaczkę do Egiptu, szukając bezpiecznego schronienia dla Dziecięcia.
Zamieszkałeś w nieprzyjaznej krainie, w zupełnym zapomnieniu. Zdawszy się na
wolę Bożą zachowałeś cierpliwość, nie dopytując się, kiedy Bogu się spodoba
stamtąd cię wydostać. Zostawałeś tam bez pociech i wsparcia, nie wiedząc, co niesie
przyszłość. Została ci jedynie wiara, która w gęstych chmurach przeciwności
wskazywała Boską Opatrzność, skłaniała do uwielbienia niepojętych, niezbadanych
wyroków Bożej Mądrości.
Święty
Józefie, wyproś mi tę cnotę, która jest podstawą wszelkiej sprawiedliwości,
fundamentem cnót wszelkich,
i bez której niepodobna podobać się Bogu; Wyjednaj mi wiarę żywą, czynną i
płomienna ogniem miłości Bożej. Bądź mi nauczycielem wiary, która żadnymi
pociskami wzruszyć się nie da i pozostanie niezłomną wśród wszelkich doświadczeń.
Uczyń mnie spadkobiercą i dziedzicem twojego zawierzenia. Spraw, abyśmy za
twoim przykładem żyli na tej ziemi wiarą i z wiary, oraz uczestniczyli w
nagrodzie przygotowanej dla wierzących.
Dzień
czwarty
Wszystko jak
w pierwszym dniu, oprócz punktu 4.
Rozważanie: Święty Józef - wzór
nadziei
O
najwierniejszy święty Józefie, mężu wedle Serca Bożego, czy jest coś, czego
nie mógłbyś się spodziewać od Boga, sprawując ojcowską opiekę nad Jednorodzonym
Synem Bożym? Wszak pielęgnowałeś Stwórcę dóbr wszelkich. Miłowałeś Maryję,
powierniczkę i szafarkę łask wszelkich swego Syna, a Ona ciebie jako oblubieńca
serdecznie szanowała i miłowała.
A
przecież nadzieja twoja poddana była twardej próbie. Znalazłeś się w środku
tajemnicy zbawienia, która skrywała się w zwyczajnych wydarzeniach. Nie było
łatwo pokonywać trudności, które przychodziły na jawie, gdy za podporę miałeś
jedynie słowo anielskie otrzymane we śnie.
Tym
mocniej podziwiam ciebie, że zachowałeś pogodę ducha zapominając o całym
świecie. Podziwiam, że piastowałeś Kapłana dóbr przyszłego wieku, chociaż
nikt inny nie był tego świadomy. Wielka to tajemnica, że w szarej
rzeczywistości umiałeś spodziewać się i pożądać dóbr wiecznych. Przedziwna jest
twoja zdolność widzenia spraw niewidzialnych, dzięki której potrafiłeś
dostrzec wielkość i chwałę Tego, który zamieszkał pod twoim dachem. W nadziei
znajdowałeś pociechę, dzieląc z przybranym Synem gorzkie doświadczenia i lata
ukrywania się przed nieprzyjaciółmi.
O
najmilszy mój patronie, gdybym miał choć drobną cząstkę tej niezłomnej nadziei,
która cię utrzymywała w ciężkich doświadczeniach, czyżbym tak łatwo chwiał się
i upadał z powodu najmniejszej przeciwności? Czyżbym tak łatwo zapominał o
dobrach wiecznych, przywiązując się do przemijających dóbr tego świata? Podziel
się ze mną swoją nadzieją. Co dzień wprawdzie nazywam Boga Ojcem moim i
powtarzam, iż nadzieję w Nim pokładam, ale przecież wciąż nie dowierzam i pragnę
koniecznie przeniknąć wyroki Boże. Czasem posuwam się aż do wskazywania Bogu,
w jaki sposób ma przyjść z pomocą.
Święty
Józefie, nauczyłeś się aż do heroizmu być zdanym na wolę Bożą. Wyproś mi
gotowość poddania się wyrokom i woli Pana, abym umiał Go miłować i wiernie
służyć, wszystko inne zawierzając Bożej Opatrzności. Spraw, niech mój wzrok
przedrze się przez złudny blask przemijającego świata. Oderwij me serce od
ziemskich przywiązań i skieruj je całkowicie ku pożądaniu królestwa Bożego. Wyjednaj
mi jako dziedzictwo tę nadzieję silną, która się nie zmienia, nie chwieje, ale
jest pewnym zadatkiem błogosławionej szczęśliwości.
Dzień piąty
Wszystko jak
w pierwszym dniu, oprócz punktu 4.
Rozważanie: Święty Józef - wzór miłości
O
Serafinie gorejący miłością, święty Józefie, wielkim jesteś we wszystkich
cnotach, ale w miłości ku Jezusowi jesteś niezrównany! Ciągle patrzyłeś na
Jezusa, nieustannie o Nim myślałeś, zawsze pracowałeś dla Niego lub z Nim!
Jakież porywy miłości musiało zapalać w twoim sercu stałe przebywanie z Nim.
Jezus przyszedł na ziemię rozpalić ogień, a ty - oprócz Maryi - byłeś na jego
działanie najdłużej wystawiony! Serce twe było przygotowane długim
praktykowaniem cnoty, aby gorzeć Boskimi płomieniem. Uściskiem gorącej
czułości tuliłeś Boskie Dziecię do serca. Ono cię nazywało ojcem, widząc w
tobie obraz swego Rodzica. Ono otaczało cię pieszczotami, a Jego głos, każdy
uśmiech, spojrzenie, każdy ruch był dla ciebie nową podnietą coraz żywszej
miłości.
O
błogosławiony Patriarcho, już dzielimy z tobą szczęście, ale daleko nam do twej
miłości. Ten sam Jezus, któregoś piastował, tak dobry i ukochany, jednoczy swe
Serce z naszym w Najświętszym Sakramencie miłości. Z jakąż dobrocią przemawia
do nas, gdy Go słuchamy. Ze względu na bezmiar miłości pozostaje z nami w
sakramentalnych postaciach, ukrywając swą chwałę, aby z nami intymnie
przebywać. Jednakże serca nasze pozostają nieczułe na Boską miłość. Nie ma w
nas ani zachwytu, ani ognia, ani gorliwości.
Święty
Józefie, wyzwól nas z więzów obojętności. Jezus niczego nie odmówi twej
miłości; proś przeto i błagaj Go, aby nas zapalił jak pochodnie swoją jedyną i
najczystszą miłością.
Dzień szósty
Wszystko jak
w pierwszym dniu, oprócz punktu 4.
Rozważanie: Święty Józef - wzór
czystości
Dziewiczy oblubieńcze Bogurodzicy Dziewicy, pozdrawiam cię dziś i
wychwalam z powodu niezrównanej i nieznanej dotąd cnoty, która jest ozdobą
twej duszy. Zostałeś wybrany i przeznaczony na najwierniejszego strażnika dziewictwa
Maryi, która je nade wszystkie ceniła. Przez wzgląd na miłość do Niej
umiłowałeś również tę cnotę, którą Ona ukochała. Dzięki łasce Bożej twoje
serce pozostało wolne od najmniejszej skazy.
O
Józefie, jak w miłości prześcigasz Serafinów, tak w czystości przewyższasz
nawet Archaniołów! Maryja, która zatrwożyła się na widok Anioła, przez wiele
lat mieszkała z tobą pod jednym dachem, a twoja obecność nie budziła w Jej
duszy najmniejszej obawy. Jak Boskie macierzyństwo nie naruszyło dziewictwa
Maryi, tak węzeł małżeński z tobą pozwolił Jej pielęgnować tę anielską cnotę
bez niepokoju. Święty Józefie, ozdobiony najbielszymi liliami dziewictwa, nie
potrafimy bez specjalnej łaski iść za tobą po drodze czystości, lecz wiemy, że
nie odmówisz pomocy tym, którzy przez twoje wstawiennictwo proszą o zdolność
pielęgnowania tej cennej laski. Wyproś nam przeto, każdemu wedle stanu,
prawdziwą, doskonałą czystość serca, umysłu i ciała, abyśmy stawali się
uczestnikami szczęśliwości błogosławionych czystego serca, którzy Boga oglądają.
Dzień
siódmy
Wszystko jak
w pierwszym dniu, oprócz punktu 4.
Rozważanie: Święty Józef - wzór
wszelkich cnót
Mężu
sprawiedliwy, święty Józefie! Twoje serce podobne jest do pola pełnego wonnych
kwiatów. Bóg napełnił je wszelkim błogosławieństwem. Jesteś jak słońce promieniejące,
w którym wszystkie cnoty jaśnieją blaskiem najpiękniejszym. Podziwiam twe
ochotne posłuszeństwo, głęboką pokorę, i szczerą prostotę. W tobie wszystkie cnoty
jaśnieją doskonałością! Najmilszy mój patronie, jakże przy tobie zawstydza
mnie moja niedoskonałość! Ty poświęcasz wszystko, byle spełniać wolę Boga, a
ja tyle razy oddawałem się niegodnym, przyziemnym namiętnościom. Ty pragnąłeś
pozostawać nieznany przed ludźmi. Otrzymując wielkie łaski i dary, pozostajesz
nadal pokorny i skupiony na poznawaniu własnego miejsca w Bożych planach, a ja
w zaślepieniu swoim pragnę jedynie, abym się mógł pokazać i zyskać mamy
poklask świata. Miłość własna ukrywa przede mną moje upadki i brzydotę. Zamiast
opłakiwać me grzechy, nierozsądnie chełpię się z nielicznych dobrych uczynków,
albo raczej chełpię się tym, że nie popełniłem jeszcze wszystkich złych
czynów, do których jestem zdolny. Najmilszy Józefie święty, który pozostając pokorny
przed ludźmi, jesteś wielki przed obliczem Boga, błagam cię, wyproś mi cnotę
pokory, która stanowi podstawę i fundament cnót wszelkich. Wyjednaj mi łaskę
poznania siebie, abym zawsze wiedział kim jest Bóg i kim jestem ja. Naucz mnie
miłości do Boga, abym we wszystkich czynach pragnął tylko Jemu się podobać.
Wyrzekam się mądrości i próżności ludzkiej. Niech za twoim przykładem w moim
życiu dzieje się wola Boża, choćby miało to kosztować rezygnację z własnych
planów, wzgardę i niezrozumienie. Odtąd moją chwałą i rozkoszą niech będzie,
by razem z tobą i Maryją naśladować Jezusa.
Dzień
ósmy
Wszystko jak
w pierwszym dniu, oprócz punktu 4.
Rozważanie: Święty Józef - wzór życia skupionego w duchu
Chwalebny
Patriarcho, Józefie święty, świat tobą gardził, bo nie byłeś z tego świata. Twe
życie z Jezusem było ukryte w Bogu. Uznano cię za ubogiego robotnika. Ubóstwo
i prostota zamykały przed tobą drzwi bogatych i wyniosłych. Ludzie powierzchowni
nie dostrzegali w głębi twego serca prawdziwego bogactwa ducha. Zajęty rozważaniem
spraw Bożych nie zważasz na opinię świata. Praca rąk twoich nie odrywa cię od
pamięci na obecność Bożą, a miłość uszlachetnia nawet najdrobniejsze czyny.
Błogosławione jest twoje zmęczenie, dzięki któremu utrzymujesz Jezusa, błogosławione
ręce, które Go piastują i dla Niego się trudzą, błogosławione oczy, które nie
przestają czuwać nad Nim, lecz nade wszystko błogosławione twe czyste,
dziewicze serce, które nieustannie Go miłuje!
Wpatrując
się w ciebie uświadamiam sobie moje braki w miłowaniu Boga. Całe dnie trwam w
rozproszeniu, bez myśli o Nim. Pozwalam, żeby wyobrażenia bezpożyteczne, a
często grzeszne, karmiły moją fantazję. Ledwie zdawkowo czasem powiem Mu, że Go
kocham, ale niewiele z tego wynika. Bardzo pragnę znaleźć spokój i radość
duszy, ale często szukam tego w zaspokojeniu doczesnych potrzeb
i jedyne, co znajduję, to gorycz, pustka i przygnębienie. Jestem zniewolony
przez sprawy tego świata i gubię się w zamęcie nieuporządkowanych uczuć.
Najmilszy
Józefie, mistrzu życia duchownego i patronie dusz pragnących poprawy, popatrz,
w jakim pustkowiu się znajduję. Wyprowadź mnie w bezpieczne miejsce, jak
kiedyś zaprowadziłeś Dzieciątko do Egiptu w poszukiwaniu schronienia. Wprowadź
mnie do Bożej krainy, wyjednaj mi skupienie i ducha modlitwy. Niech serce moje
będzie czyste i pełne miłości. Wszystkiego się spodziewam po twej dobroci, bo
wiem, że w twoim ręku są skarby łask duchowych. Tobie przeto i twemu przewodnictwu
całkowicie się oddaję.
Dzień
dziewiąty
Wszystko jak
w pierwszym dniu, oprócz punktu 4.
Rozważanie: Święty Józef -
patron dobrej śmierci
Najchwalebniejszy
Józefie święty, lękiem przejmuje mnie nieuchronność mojej śmierci, choć nie
znam ani dnia ani godziny. W owej chwili najbardziej mi będzie potrzeba twej
pomocy i ratunku. Już dziś przeto błagam Cię, abyś był przy mnie wtedy, nawet
gdy nie będę miał dość przytomności i mocy, by Ciebie wezwać na ratunek i
wymówić najsłodsze imiona Jezus i Maryja! Wspominając moje grzechy i winy, słusznie
lękam się sprawiedliwości Boskiej. Grzechy i niewdzięczności moje napełniają
mnie strachem. Ty jesteś moją nadzieją, bo odchodząc z tego świata miałeś
bezcenny skarb - obecność Jezusa i Maryi. O tobie mówi Pismo Święte: Cenna
jest w oczach Pana śmierć świętych Jego. Dopełniły się twoje dni, w których
widziałeś przyjście Zbawcy, wychowałeś Go i godnie spełniłeś wzniosłe
posłannictwo ojca. Po trudach całego życia poniosłeś duszom w otchłaniach
zapowiedź radości. Obecność Jezusa i Maryi umacnia cię na tej drodze ku
wieczności i napełnia serce ufnością. Jakże pragnę, abym mógł umierać w
słodkich objęciach Jezusa i Maryi! Święty patronie dobrej śmierci, spraw,
błagam cię usilnie, niech umrę śmiercią sprawiedliwych. Najpierw wyjednaj mi łaskę,
abym umiał żyć w obecności Jezusa i Maryi. Niech Oni będą nieustannie w mym
sercu, za życia i przy śmierci. Niech już od tej chwili obumieram sobie samemu,
uśmiercam swoje namiętności i ziemskie pragnienia. Niech żyję jedynie dla
Tego, który umrzeć raczył z miłości ku mnie. Od chwili obecnej z łaską Boga i
przy twej opiece, Józefie święty, pragnę z myślą o swej śmierci już czynić
pokutę za me grzechy i miłować Boga mego całym sercem. Jezu, Maryjo i Józefie,
z Waszą pomocą i w Waszej obecności czynię te postanowienia. Jezu, Maryjo
i Józefie, ratujcie mnie teraz i w godzinę zgonu mego. Amen.
Nowenna VI
Modlitwa
wstępna na każdy dzień nowenny
O chwalebny
Patriarcho, święty Józefie, z pokorą upadam przed Tobą. Oddaję się pod Twą
przemożną opiekę, zobowiązując się do najszczerszej wiary i pobożności. Przyrzekam
czynić wszystko, co w mojej mocy, aby Cię czcić przez całe moje życie i
okazywać Ci miłość. Dopomóż mi w tym, święty Józefie. Bądź przy mnie teraz i
przez całe moje życie, a szczególnie w chwili mej śmierci, jak byli przy Tobie
Jezus i Maryja, abym mógł pewnego dnia w niebie razem z Tobą wielbić Boga na
wieki wieków. Amen.
Bądź pozdrowiony,
święty Józefie, któremu powierzono bezcenne skarby Nieba i Ziemi. Bądź
pozdrowiony, przybrany Ojcze Tego, który karmi wszystkie stworzenia świata. Ty
bowiem, po Maryi, spośród świętych jesteś godzien naszej największej czci i
miłości, bo zostałeś wybrany do najwyższej godności wychowywania, karmienia, a
nawet trzymania na rękach Mesjasza, którego tak wielu królów
i proroków pragnęło choćby tylko zobaczyć.
Rozważania na
poszczególne dni nowenny
Dzień pierwszy
Pokora świętego Józefa
Święty Józef
pochodził z królewskiego rodu Dawida, więc według powszechnej opinii powinien
być bogaty i sławny. Jednak z woli Bożej spędził życie w ubóstwie, miłował je
i nie pragnął odmiany. Nie przewidując godności, jaka miała go spotkać,
poślubił pokorną Dziewicę Maryję. Gdy dowiedział się, że za wolą Bożą została
Ona Matką Zbawiciela, przejął się w stosunku do Niej głęboką pokorą. Kiedy Syn
Boży nazywał go ojcem, jeszcze bardziej wzrastała w nim ta cnota, także pod
wpływem przykładu uniżenia się Boga - Zbawiciela.
Święty Józefie,
wyjednaj mi u Boga skromne mniemanie o sobie. Niech nigdy nie wynoszę się nad
innych, lecz pamiętam, że wszystko dobro, które jest we mnie, zawdzięczam
jedynie samemu Bogu.
Modlitwa
na zakończenie każdego dnia nowenny
Chwalebny
Patriarcho, święty Józefie, Ciebie Bóg wybrał na Opiekuna Świętej Rodziny;
proszę, byś otaczał mnie zawsze swoją opieką. Od tej chwili obieram Ciebie na mojego
Ojca, Opiekuna, Doradcę i Patrona. Błagam, abyś mnie przyjął pod swoją opiekę:
wszystko, czym jestem, wszystko, co posiadam, moje życie i moją śmierć.
Wejrzyj na mnie, broń mnie od zasadzek nieprzyjaciół widzialnych i
niewidzialnych, wspomagaj mnie we wszystkich moich potrzebach, pocieszaj w
cierpieniach mego życia, a szczególnie bądź przy mnie w godzinie mojej śmierci.
Wstawiaj się za mną do Boskiego Odkupiciela, którego byłeś godny trzymać w
swych ramionach, oraz do Najświętszej Dziewicy Maryi - Twej Najczystszej Oblubienicy.
Udziel mi tych błogosławieństw, które doprowadzą mnie do zbawienia. Zalicz mnie
do grona Twych czcicieli, a ja będę się starać, by okazać się godnym Twej
opieki. Amen.
Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...
Dzień drugi
Czystość świętego Józefa
Święty Józef
odznaczał się wyjątkową czystością. Bóg wyróżnił go, uwalniając od złych
skłonności, a on okazał się godny Bożego zaufania. Nie zawiódł Maryi Dziewicy,
która mu się powierzyła. Ich małżeństwo było wspólnotą czystych serc. Żyjąc w
kręgu zwykłych, codziennych spraw, obcując z różnymi ludźmi, święty Józef
rozwijał daną mu łaskę niewinności. Tak jak każdy człowiek, mając wolną wolę,
mógł wybierać dobro lub zło. Jednak nigdy w życiu nie popełnił żadnej
niedoskonałości. Święty Józefie, dobry mój Patronie, wyjednaj mi ten dar, aby
żadne złe słowa czy przykłady nie miały na mnie wpływu. Spraw, niech czuwam nad
uczuciami i wyobraźnią, abym zachował czystość w całym moim życiu.
Dzień trzeci
Cierpliwość świętego Józefa
Święty Józef w całym
życiu odznaczał się cierpliwością.
W Betlejem szukał wytrwale schronienia dla Maryi oczekującej Dzieciątka.
Podczas dalekiej drogi do Egiptu wycierpiał wiele trudów i nie-wygód. Będąc w
obcym kraju musiał zdobywać środki utrzymania. Po powrocie do Nazaretu
co-dzienną ciężką pracą fizyczną zapewniał byt materialny Świętej Rodzinie. Ale
nigdy nie skarżył się na trudy, cierpienia i doświadczenia życiowe, widząc w
nich wolę lub dopuszczenie Boże. Święty Józefie, uproś mi tę łaskę, abym umiał
naśladować Ciebie i ze spokojem
i cierpliwością przyjmował wszystko, co Bóg mi zsyła.
Dzień czwarty
Posłuszeństwo świętego Józefa
Święty Józef był
zawsze doskonale posłuszny. Ewangelia nadaje mu zaszczytny tytuł męża
sprawiedliwego, gdyż żył w bojaźni Bożej i wiernie wykonywał prawo Boże.
Chętnie spełniał polecenia aniołów i ludzi, nawet wtedy, gdy były trudne i
zmieniały jego plany życiowe. Choć nie zawsze je rozumiał, czynił to, co mu
nakazano, bez ociągania się
i oporu, bez wymówek i szemrania, bez względu na trudności, przykrości czy
niebezpieczeństwa. Święty Józefie, wyjednaj mi łaskę doskonałego posłuszeństwa.
Obym we wszystkim, co mnie spotyka, widział wolę Boga, który zawsze pragnie
mojego dobra.
Dzień piąty
Pobożność świętego Józefa
Święty Józef był
człowiekiem pobożnym. Kochał Boga całym sercem i służył Mu w pokorze. Wszystko,
czego Bóg od niego zażądał, wypełniał z wierną miłością i poświęceniem. Starał
się o to, by swoim życiem i pracą podobać się Bogu. Jego dusza była zawsze
skierowana do Boga, dla Niego żył i pracował, gotów poświęcić Mu wszystko, co
miał najdroższego. W tym stałym zjednoczeniu z Bogiem najpełniej wyraża się
pobożność świętego Józefa. Święty Józefie, naucz mnie swoim przykładem, abym w
każdej sytuacji szukał Boga i żył w Jego Obecności.
Dzień szósty
Życie wewnętrzne Świętego Józefa
Święty Józef żył
zwyczajnie w małym miasteczku jako przykładny małżonek i ojciec. Lecz było to
życie zjednoczone z Bogiem, dlatego osiągnął wyżyny świętości. Będąc zasłuchany
i wpatrzony w Boga umiał doskonale łączyć codzienne obowiązki z bogatym życiem
duchowym. Modlitwą uświęcał swoją pracę, umacniał ufność, pomnażał miłość ku
Bogu. Jego wrażliwość na Boże natchnienia miała także swe źródło w modlitwie.
Święty Józefie, tak bardzo jest mi potrzebna pomoc w drodze do Boga. Uproś mi
umiłowanie ciszy i samotności. Niech nawet wśród najbardziej pochłaniających
prac zachowam skupienie ducha.
Dzień siódmy
Ufność Świętego Józefa
Święty Józef
odznaczał się głęboką nadzieją. Chociaż był doświadczany trudnymi próbami,
nigdy nie zachwiała się jego ufność do Boga. Nie wątpił w słowa anioła, nie wysuwał
trudności, nie zwlekał, lecz natychmiast i zdecydowanie wypełniał jego
polecenia, Nie zważając na trudności i niebezpieczeństwa, całą ufność pokładał
w Bogu. Święty Józefie, wyjednaj mi cnotę ufności, której tak często mi
brakuje. Niech pamiętam, że Bóg, nasz Ojciec najłaskawszy, który pragnie
naszego szczęścia, kieruje naszymi losami, a bez Jego woli lub dopuszczenia nic
się nie dzieje.
Dzień ósmy
Miłość do Jezusa
Święty Józef kochał
Jezusa gorącą miłością. Z woli Opatrzności był na ziemi ojcem dla Syna Bożego.
Zaradzał Jego potrzebom, wychowywał Go i cieszył się Jego stałą bliskością.
Jego miłość do Jezusa była ofiarna, zdolna do poświęceń i wyrzeczeń. Żył
jedynie dla Niego, gotów wykonać dla Niego wszelkie możliwe posługi, a utracić
Jezusa było dla Józefa największym cierpieniem. Święty Józefie, wyjednaj mi
czystą i gorącą miłość, abym kochając szczerze Boga tu na ziemi, mógł potem w
niebie cieszyć się Jego widokiem razem z Tobą i wszystkimi świętymi.
Dzień dziewiąty
Śmierć Świętego Józefa
Święty Józef, po
wypełnieniu swojej misji życiowej, został wezwany do wieczności. Odchodził z
tego świata w pokoju, choć ciężko było mu rozstać się z Maryją i Jej Synem,
których miłował i służył im ofiarnie przez wszystkie swoje dni. Całe jego
życie, święte i bez skazy grzechu, było przygotowaniem do tej ostatniej chwili,
więc nie lękał się śmierci. Dlatego jest Patronem umierających. Święty Józefie,
ty umierałeś wpatrzony w oblicze Jezusa i Maryi. Naucz mnie tak żyć, abym
zasłużył na szczęśliwą wieczność. Wyjednaj mi dobrą śmierć, po której w radości
i szczęściu zamieszkam w Domu Ojca.
Nowenna VII
Ułożona przez Rodzinę
Świętego Józefa we Francji
Mont-Luzin /B.P.16/, 69380 CHASSELAY, Francja
Wprowadzenie
U progu nowych
czasów, to właśnie Tobie pierwszemu, Święty
Józefie, została objawiona ta wspaniała nowina: Słowo stało się Ciałem w łonie
Twojej Małżonki. Zwiastowanie Anielskie wprowadza Cię w Tajemnicę Bożą, której
stajesz się powiernikiem. Od tej pory Bóg liczy na Ciebie bardziej niż na
wszystkich dotychczasowych Patriarchów. Zaufał Ci bezgranicznie i czyni z
Ciebie strażnika Swojego planu miłości dla świata.
Będąc skromnym
cieślą, poprzez swoją zgodę, stałeś się mężem Dziewicy
Maryi i ojcem Syna Bożego! A przecież byłeś tylko człowiekiem, jak inni. Z
pewnością jednak Bóg obdarzył Cię wszystkimi charyzmatami niezbędnymi do
wypełnienia tej misji. Łaska nie usuwa jednak natury i z pewnością każdego dnia
musiałeś powtarzać swoje „tak” na działanie Ducha. Bez wątpienia, dlatego
zostałeś wybrany przez „Ojca ubogich”, ponieważ kontemplował On w Tobie Swoje
podobieństwo. Twoje proste i skromne życie spodobało się Temu, który pragnął
objawić ukochanym dzieciom Swoje wielkoduszne ojcostwo i szukał człowieka na
tyle ubogiego, by przyjął Jego Syna bez przywłaszczania Go sobie.
Także i my, do kogóż pójdziemy, by uczyć się poznawania obiecanego
Emanuela, jeśli nie do Ciebie, Święty Józefie, który otrzymałeś misję przyjęcia
Go, by nam Go przedstawić i nauczyć nas kochać Go w szkole Maryi? Dziękujemy,
że przyjąłeś nas do Twojego skromnego domostwa
i że ofiarowałeś nam więcej niż nasze serca ośmielały się spodziewać.
Dzień pierwszy
Dyskrecja
Ewangelii na Twój temat, Święty Józefie, jest z pewnością najpiękniejszą
pochwałą jaką można było Cię obdarzyć. Dla Ciebie wszystko jest proste: Bóg mówi,
Ty słuchasz i jesteś posłuszny.
Wiara Ci wystarcza.
To ona rozświetla ciemności Twojej nocy, gdy bez wahania wyruszasz drogami
nadziei, by wypełnić posługę miłosierdzia, którą Twój Pan Ci powierzył.
Twoim jedynym
wynagrodzeniem jest bycie sługą radości Ojca, pozostając w cieniu Jego chwały.
To co ogłosił Jan Chrzciciel, Ty przeżyłeś przed nim: „Ten, kto ma oblubienicę,
jest oblubieńcom; a przyjaciel oblubieńca,
który stoi i słucha go, doznaje najwyższej radości na głos oblubieńca. Ta zaś
moja radość doszła do szczytu. Potrzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał”
(J
3.29-30).
Na długo przed
Apostołami wszedłeś do doskonałej radości życia oddanego z miłości, do radości
Ojca, Syna i Ducha, wyjątkowej radości Trzech Osób Boskich, którą wraz z
Maryją, Twoją Małżonką jako, pierwszy przyjąłeś. Jakże
łagodna i przenikliwa była ta radość Świętej Rodziny! Jak słońce opromieniała ona
Wasze życie, będąc mocniejszą od strachu, gdy życie Dzieciątka było zagrożone,
głębszą niż wszelkie troski, których życie nie szczędziło, silniejszą niż
rutyna codziennego życia.
Święty Józefie,
naucz nas odkrywać w sercu naszego codziennego życia tę drogocenną perłę, jaką
jest Radość Ducha, byśmy żyli, jak Ty, w prostocie wiary, nie szukając niczego
innego jak woli Tego, który pierwszy nas umiłował.
Dzień drugi
Święty Józefie, ochraniaj nas!� Wołanie to, które, od tylu już pokoleń,
spontanicznie wydobywa się z serc Twoich dzieci, streszcza tak dobrze Twoją
misję wobec Jezusa, Maryi i każdego z nas. Kiedy Anioł daje Ci znak, to po to,
by poprosić Cię byś wziął do siebie, pod
Twoją męską i czułą opiekę, Tę, która nosi w swoim łonie Zbawiciela świata.
To Ty ochraniasz
Maryję przed wstydem zniesławienia i ciekawością niedyskretnych
osób, chronisz Dzieciątko przed śmiercionośną zazdrością Heroda, bronisz
swojego ogniska rodzinnego przed represjami Archealosa. Twoja opieka nie ogranicza się jednak do tych zasadniczych
momentów Twojej misji, ale codziennie, w każdej chwili, czuwasz nad Matką i
Dzieciątkiem. Ileż to razy chronił się Jezus w Twoich ramionach, ileż to razy
Maryja znajdywała wsparcie przy Twoim boku! Już sama Twoja obecność daje
poczucie bezpieczeństwa, Twój wzrok napełnia pokojem, Twój uśmiech umacnia i
dodaje odwagi. Razem z Tobą, trzymając się Twojej ręki, Jezus odkrywa świat.
Kogóż miałby się lękać, skoro Jego tata jest przy Nim?
Maryja może pogrążyć
się w modlitwie, gdyż wie, że jej wierny towarzysz czuwa. Pod Twoją dyskretną i
pewną opieką życie może toczyć się swoim rytmem, proste i czyste. I tak od
wieków nie przestajesz chronić Kościół na jego drodze do wiecznej Ojczyzny,
gdyż jest on Bożą Rodziną, którą powierza Ci Bóg Ojciec. Dlatego też i my
uciekamy się do Ciebie z ufnością, pewni, że Twoja miłość nas nie odepchnie.
Święty
Józefie, strzeż nas w każdy dzień naszego życia, chroń nas od zasadzek
Nieprzyjaciela. A kiedy nadejdzie godzina końca podróży, niech w Twoich
ramionach dokona się nasze ostatnie przejście.
Dzień trzeci
Wiedząc jak ważni są rodzice
dla psychicznego rozwoju
i duchowego wzrostu dziecka, możemy być tylko zachwyceni wielkością Twojej
misji, Święty Józefie.
Oczywiście nie
działałeś sam, była przy Twoim boku Maryja, Niepokalana. Jednak Wasze misje
były wzajemnie uzupełniające się i nawet, jeśli przykład Matki Bożej mógł dawać Ci natchnienie, to niemniej, Tobie
samemu przypadało w udziale zagwarantowanie ojcostwa Nowonarodzonemu
Dziecięciu.
Czyż nie przyprawia
nas to o zawrót głowy! To w odpowiedzi na Twoje wezwanie budzi się ludzka świadomość
Słowa Bożego. To Ty zapraszasz Go by ośmielił się zakosztować prawdziwej
wolności i odpowiedzialności. To poprzez Twoje słowo pobudzasz Go do
wypowiedzenia słowa i sprawiasz, że odpowiada Ci jak syn ojcu. To słuchając Ciebie ustrukturowuje On Swoje myśli,
a w Twojej szkole kształtuje Swoją wolę. To mieszkając z Tobą uczy się
właściwego kierowania Swoją uczuciowością, a dialog z Tobą nadaje orientację
Jego wyobraźni. To z Twojego spojrzenia i z Twoich słów czerpie On zaufanie,
które pomaga mu stać się człowiekiem.
Maryjo i Józefie,
wiecie dobrze jak bardzo jesteśmy zranieni w tych podstawowych relacjach naszej
ludzkości. Przyjdźcie, by uleczyć w nas zranienia związane z macierzyństwem i z
ojcostwem, które przeszkadzają nam w osiągnięciu prawdziwej wolności i pełnej
dojrzałości.
Święty Józefie,
niech Twoje spojrzenie pełne dobroci
i Twoje słowa przepełnione łagodną stanowczością, przywrócą nam nadzieję i
uwolnią nas, byśmy mogli wypełnić misję,
jaką Pan nam powierzył. Niech poprzez Twoje dobroduszne ojcostwo, nasz Ojciec
Niebieski stworzy nas na nowo, jako Swoich umiłowanych synów, na obraz i podobieństwo
Swojego Pierworodnego Syna.
Dzień czwarty
To nie pomimo dzieła
Bożego w Twojej Narzeczonej, zostałeś zaproszony do wzięcia jej do siebie, ale
przeciwnie, Pan powierza Ci Ją, bo to, co jest poczęte w Niej, pochodzi od
Ducha. Mojżesz zboczył z drogi na pustyni,
by lepiej przyjrzeć się krzewu, który płonął nie spalając się, ale Pan nie
pozwolił mu zbliżyć się, ponieważ ziemia, na której stał ten krzew, była
świętą. Ty jednak, Święty Józefie, kontemplowałeś codziennie Maryję pełną
łaski, prawdziwy Krzew gorejący, który to Bóg zechciał zasadzić na twojej
dziewiczej ziemi.
Bóg dał się poznać
Mojżeszowi jako Bóg Ojców i objawił mu Swoje święte imię będące poręczeniem Jego dobrotliwej obecności
pośród Swojego ludu. Ale to Tobie, Święty
Józefie, przypadło w udziale nadanie imienia Słowu, które stało się Ciałem i
przyczynienie się do tego, by świat poznał jedyne Imię dane ludzkości, poprzez
które możemy być zbawieni.
Mojżesz miał za
zadanie wyprowadzić naród izraelski z kraju niewoli. Jednak to poprzez Twoja
osobę, Święty Józefie, wypełnia się proroctwo Ozeasza:
„Z Egiptu wezwę
mojego Syna”. Przyprowadzając Boże Dziecię do Ziemi Obiecanej, zapowiedziałeś
wydarzenie Zmartwychwstania, poprzez które Bóg objawi w pełni Swoje Ojcostwo, a
które Ty tak dobrze zwiastowałeś.
Nie ustaniemy w
głoszeniu Twojej wielkości, o Święty Józefie! Pismo Święte mówi o Mojżeszu, że
był najpokorniejszym z ludzi, ale nie ma
wątpliwości, że swoją postawą jedynie zapowiadał On Twoją pokorę i skromność.
Wielki Święty
Józefie, spraw byśmy byli gotowi, podobnie jak i Ty, przyjąć w swoim życiu
Jezusa i Maryję. Naucz nas ich kontemplowania i nasycania się ich obecnością.
Gdy oddalimy się od Nich i od Ewangelii, przyprowadź nas na naszą ziemię. Naucz
nas jak przyzywać z szacunkiem i miłością słodkiego Imienia Zbawiciela, aby
było ono zawsze na naszych ustach i w naszych sercach, tak jak było na ustach
Twoich i Maryi.
Dzień piąty
Duch radości i pokoju spoczywał w pełni nad Twoim skromnym domostwem, Święty Józefie, a smutek nie znajdował schronienia pod Twoim dachem. Nie zostały Ci jednak zaoszczędzone trudności, ale Ty znajdowałeś pocieszenie w Jezusie i Maryi, a siłę czerpałeś z posłuszeństwa Bożym zamysłom.
Duch Pocieszyciel został ci dany wcześniej niż Apostołom,
abyś mógł, także i Ty, pocieszać tych, którzy
zostali Ci powierzeni. W ten sposób Twoja Małżonka znajdowała przy Tobie ukojenie,
którego tak potrzebowała w trudnych chwilach życia ukrytego. Także i sam Jezus, przez cały okres dzieciństwa i
młodzieńczych lat, zechciał szukać pocieszenia w ramionach Swego taty.
Poprzez Ciebie, o
dobry Święty Józefie, objawia się jednoznacznie czułe oblicze naszego Ojca
Niebieskiego.
My również garniemy
się do Ciebie, jak Maryja i Jezus, pełni zaufania, by szukać przy Tobie
pocieszenia, którego tak potrzebujemy, aby z pokojem serca i odwagą znosić
doświadczenia naszego codziennego życia.
Święty Józefie,
pomóż nam zachować w głębi naszych serc tę radość, która nigdy Ciebie nie
opuszczała i naucz nas pozostać, jak Ty, dyspozycyjnymi dla wszystkich naszych
braci, którzy szukają pocieszenia i otuchy na ich drodze do Świętego Miasta,
gdzie nasz Ojciec Niebieski otrze wszystkie
łzy z naszych oczu i wprowadzi nas do radości doskonałej Swoich dzieci.
Dzień szósty
Kochałeś swój zawód, Święty Józefie i byłeś dumny z przynależności do korporacji cieśli. Czyż to nie spośród nich wybrał sobie Bóg najlepszych rabinów? Jednak sytuacja finansowa wiejskiego rzemieślnika nie była wcale łatwa. Musiałeś ciężko pracować, aby dostarczyć swojej rodzinie tego, czego potrzebowałaby godnie żyć.
Jednakże, jakimże było to dla Ciebie wzruszeniem żywić Syna
Bożego, prawdziwy Chleb z nieba, którym Ojciec chciał nasycić Swoje dzieci,
którym chciał nas napełnić w trosce o naszą potrzebę Słowa życia. Nie zapominałeś
oczywiście przy tym o Maryi, Jego Niepokalanej Matce!
Bardzo wcześnie
zacząłeś brać ze sobą Boże Dziecię, by uczyć Je Twojego zawodu. Przekazałeś Mu
umiłowanie do dobrze wykonanej pracy, a Twoje słowa padły na żyzną ziemię. Mamy
tego pisemne świadectwo. Święty Justynian pisze w II wieku, iż chwalono w Palestynie
jakość pługów pochodzących z warsztatu Jeshoua ben
Youssef z Nazaretu.
O dobry Święty
Józefie, chroń młodzież naszych czasów przed technolatrią
(przecenianiem techniki). Naucz ich kochać pracę manualną i szanować
robotników, pamiętając o tym, że Syn Boży przez prawie 30 lat wykonywał skromny
zawód rzemieślnika cieśli.
Przypomnij sobie także Twoje niepokoje w chwilach, gdy brakowało środków
do życia oraz w okresach bezrobocia
i przyjdź z pomocą tym wszystkim upokorzonym ojcom, którzy nie są w stanie
zaspokoić potrzeb powierzonych im bliskich.
Dzień siódmy
Ewangelia
mówi nam, że byłeś Józefie człowiekiem „sprawiedliwym”, to znaczy
doskonale podporządkowanym Bogu, Jego prawu i
Jego przykazaniom. Poprzez swoje skrupulatne posłuszeństwo wobec nakazów Pana,
chciałeś Mu okazać swoją miłość i wierność. A ponieważ Pan wiedział, że może na
Ciebie liczyć, wybrał właśnie Ciebie, byś był
ojcem Jego Syna, w warunkach, które wymagały bezgranicznego zaufania.
Jako pobożny Żyd,
nauczyłeś się zawierzać w każdej sprawie swojemu Bogu. A ponieważ zechciał On
powierzyć Ci tę posługę, nie miałeś żadnych wątpliwości, że zapewni Ci środki
potrzebne do jej wypełnienia. Oparłeś się na tym domniemanym darze, by wypełnić
to, czego Bóg od Ciebie oczekiwał. W ten sposób, poprzez akt zawierzenia,
rzeczywiście uczestniczyłeś w Ojcostwie Boga wobec Jego Syna, w tej części,
która przypadła Ci w udziale.
Wraz ze słowami
Anioła przyjąłeś swoją głęboką tożsamość, która zakorzeniona jest w Bogu. To w
Nim czerpałeś siłę wierności, pozostając nieugiętym podczas wszystkich ciemnych
nocy i w różnych trudnych doświadczeniach.
Utożsamiając się
całkowicie ze swoją misją, z każdym dniem zakorzeniałeś się coraz mocniej w
prawdzie o sobie samym i sensie swojego życia, odkrywając w ten sposób pokój,
którego nikt nie mógł Cię pozbawić.
Wierny Sługo, który
na zawsze wstąpiłeś do radości swego Pana, naucz nas przyjmować od Boga
prawdę o nas samych, otwierać się coraz
bardziej na misję, jaka nam powierza i czerpać ze spojrzenia Jezusa i Maryi
siłę wierności, która prowadzi do prawdziwej wolności i do pełni życia.
Dzień ósmy
Z pewnością nie musiałeś, Święty Józefie, często napominać ani poprawiać Jezusa. Będziesz miał jednak możliwość sprawowania tej posługi na rzecz tych, którzy przyznaj ą się do bycia Twymi dziećmi!
Nie posiadamy takiej
niewinności i czystość jak Twój Boski Syn, ale z wysokości nieba, to w Nim
widzisz nas i do Niego prowadzisz nas, poprzez Twoje cierpliwe, ojcowskie
wychowywanie.
Zapewne korygowanie
napawa zawsze trochę strachem, ale jesteśmy tak bardzo pewni, że gdy pochodzi
ono od Ciebie, nie wykracza ono nigdy poza to co konieczne i odpowiednie.
Dlatego też ośmielamy się prosić Cię, byś nas napominał i poprawiał za
każdym razem, gdy zbaczamy z dobrej drogi.
Otwórz nasze oczy,
byśmy mogli rozpoznać zbawcze napomnienia, które otrzymujemy z Twojej dobroci jako
znak Twojego ojcostwa i zachętę do nawrócenia.
Nie zniechęcaj się
naszymi buntami i naszym zaślepieniem. Jesteśmy dziećmi „o twardym karku”,
zranionymi przez grzech. Pamiętaj raczej o Krwi, którą Jezus za nas wylał i o
chwale, którą chce z nami dzielić.
Dziękujemy Ci,
Święty Józefie, za prowadzenie nas z łagodnością i stanowczością przez cienie i
blaski naszych czasów do tego dnia, kiedy w końcu ze spokojem spoczniemy w
Jeruzalem Niebieskim, gdzie nas oczekujesz.
Dzień dziewiąty
Dobry Święty
Józefie, który z taką troską czuwałeś nad Świętą Rodziną, powierzamy Tobie
nasze rodziny naturalne i duchowe. Zachowaj nas w jedności Ducha dzięki więzi,
jaką jest pokój (Ef 4,3). Oddal od nas ducha podziału
i kłamstwa i naucz nas pozostawać w świetle miłości.
Wiesz dobrze, jak
bardzo są skłonne nasze poranione serca do osądzania i krytykowania, jak bardzo
są one zagrożone przez zazdrość i chciwość. Gniew przyczaił się u progu naszych
drzwi, a ciemne chmury rozgoryczenia
i żądzy zemsty przysłoniły niebo naszej duszy. Naucz nas dzielić codzienny
chleb przebaczenia, bez którego nie może istnieć żadne braterstwo. Uczyń z nas
rzemieślników pokoju, będących sługami Bożego miłosierdzia. Pomóż nam stać się
posłusznymi przykazaniu Pana: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze,
niczego się za to nie spodziewając”(tk 6,35), aby stać się synami „Ojca waszego, który
jest w niebie” (Mt 5,44-47).
Święty Józefie,
powierzamy Ci nasze serca i nasze dusze, nasze wspólnoty i nasze rodziny, aby
zawsze rządził nimi pokój Chrystusowy, do
którego zostaliśmy wezwani w jednym Ciele (Koi
3, 15). Obudź w nas poczucie naszej odpowiedzialności i uczyń nas wiernymi i
oddanymi sługami tej jedności, o którą tak usilnie prosił Jezus Swego Ojca: „Aby
stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się
tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś T Mnie posłał” (J 17,22- 23).
Akt oddania
Na zakończenie tej
nowenny, o dobry Święty Józefie, przychodzimy do Ciebie, by odnowić nasze
oddanie się Tobie. Komuż, jeśli nie Tobie,
mielibyśmy powierzyć nasze życie? Ty
potrafisz sprawić byśmy wzrastali w łasce i
mądrości pod okiem Boga, naszego Ojca, i ludzi, naszych braci. Ty ochronisz nas
przed zasadzkami Wroga
i wszystkich tych, którzy czyhają na nasze życie oraz zatroszczysz się o nasze
duchowe i materialne potrzeby, ucząc nas byśmy czynili wszystko na chwałę Bożą
i dla zbawienie dusz.
Święty
Józefie, naucz nas kontemplować Jezusa i Maryję oraz powierzać im swoje życie.
Tak jak oni, chcemy Ciebie kochać i słuchać Cię jak Ojca, by żyć w pokoju,
ufności
i zawierzeniu Bożej Opatrzności.
W Twojej szkole
pragniemy nauczyć się świętego posłuszeństwa, pokory i łagodności uczniów Pana,
przejrzystości serca w duchu dziecięctwa, czystości tych, którzy oddali
wszystko, dyskretnej gorliwości rzemieślników pokoju i radości synów Bożych.
W ten sposób, dzień
po dniu, chcemy przygotowywać się do kontemplowania w pełnym świetle cudów,
które Jezus przygotował dla tych, którzy pozwalają się przemieniać w szkole,
przez którą On sam przeszedł.
Podobnie jak uczynił
to Jezus na początku swojego ziemskiego życia, podobnie jak zrobiła to Matka
Przenajświętsza, tak i my powierzamy Ci, Święty
Józefie, nasze serca, nasze dusze i nasze życie. Pragniemy przeżyć nasze ziemskie
życie w Twoim towarzystwie, aby razem z Tobą wejść do Niebieskiej Ojczyzny,
gdzie będziemy tworzyć jedną Rodzinę, Rodzinę naszego Ojca Niebieskiego, w którym
wszyscy będziemy błogosławieni.
Koronka
strapionych
Siedem westchnień do siedmiu
boleści i tyluż radości świętego Józefa
K. Boże wejrzyj ku wspomożeniu memu. W. Panie, pospiesz ku ratunkowi memu. K. Chwała Ojcu i Synowi
i Duchowi Świętemu W. Jak była na początku, teraz
i zawsze i na wieki wieków. Amen.
W. Bądź pozdrowiony, święty Józefie,
łaski Bożej pełen. Pan z tobą, błogosławiony jesteś wśród mężów i błogosławiony
jest owoc żywota twojej Najczystszej Oblubienicy Maryi - Jezus.
Święty
Józefie, piastunie Jezusa i oblubieńcze Najświętszej Maryi Dziewicy, módl się
za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.
Antyfona I
Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu.
Był, jak mniemano, synem Józefa (Łk 3,23).
Modlitwa
O
najczystszy oblubieńcze Najświętszej Dziewicy Maryi, chwalebny Józefie święty,
jak wielka była boleść i rozterka twego serca, miotanego niepewnością, czy
masz opuścić Przeczystą Oblubienicę, tak też niewymowną była radość twoja, kiedy
Anioł Boży objawił ci cudowną tajemnicę Wcielenia.
Przez tę
boleść i tę radość twoją błagamy cię, pociesz teraz i w ostatnich boleściach
dusze nasze radością dobrego żywota i szczęśliwej śmierci, podobnej do twojej,
w objęciach Jezusa i Maryi.
Ojcze
nasz. Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu.
Antyfona II
Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu.
Był, jak mniemano, synem Józefa (Łk 3,23).
Modlitwa
Najszczęśliwszy
Patriarcho, chwalebny Józefie święty, obdarzony godnością mniemanego ojca
Wcielonego Słowa, uczułeś boleść w swym sercu, widząc, że Dziecię Jezus rodzi
się w wielkim ubóstwie; lecz ta boleść wnet się zmieniła w niebiańską radość,
kiedy usłyszałeś anielskie pienia i ujrzałeś blask chwały tej nad wszystkie
jaśniejszej nocy.
Przez tę
boleść i tę radość twoją błagamy cię, wyjednaj nam, abyśmy po skończonej
ziemskiej pielgrzymce przejść mogli do orszaku niebian, usłyszeć anielskie pienia
i cieszyć się światłością wiekuistej chwały!
Ojcze
nasz. Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu.
Antyfona III
Jezus
rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu. Był, jak mniemano,
synem Józefa (Łk 3,23).
Modlitwa
Najposłuszniejszy wykonawco prawa Bożego, chwalebny Józefie
święty, widok najdroższej Krwi, jaką przy obrzezaniu przelało Dziecię, przeszył
do głębi boleścią twoje serce; lecz najsłodsze Imię Jezus ożywiło je i
napełniło radością.
Przez tę
boleść i tę radość twoją wyjednaj nam łaskę, abyśmy uwolnieni od wszelkiej
nieprawości w tym życiu, z najsłodszym Imieniem Jezus na ustach i w sercu, z
weselem oddali ducha Panu.
Ojcze
nasz. Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu.
Antyfona
IV
Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu.
Był, jak mniemano, synem Józefa (Łk 3,23).
Modlitwa
Błogosławiony powierniku tajemnic odkupienia, chwalebny Józefie
święty, jak przepowiednia Symeona o tym, co Jezus i Maryja cierpieć będą, śmiertelne
zadała ci bóle, tak zarazem ogarnęła cię najżywsza radość, kiedy usłyszałeś
zapowiedź chwalebnego zmartwychwstania Pana
i zbawienia niezliczonych wybranych dusz.
Przez tę
boleść i tę radość twoją wyproś nam, abyśmy, przez zasługi Jezusa i przyczynę
Matki Dziewicy, byli także w gronie tych, co chwalebnie do żywota zmartwychwstaną.
Ojcze nasz. Zdrowaś Maryjo i Chwała
Ojcu.
Antyfona V
Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu.
Był, jak mniemano, synem Józefa (Łk 3,23).
Modlitwa
Wiemy
piastunie i sługo Wcielonego Syna Bożego, chwalebny Józefie święty, jak bolało
cię serce, gdy z trudem zdobywałeś środki do życia i utrzymania Syna Bożego,
zwłaszcza w czasie ucieczki do Egiptu, tak zarazem przeżywałeś radość, mając
zawsze przy sobie Boga samego, patrząc jak przed nim kruszą się bałwany
Egiptu.
Przez tę
boleść i tę radość twoją, zjednaj nam łaskę, abyśmy, żyjąc zawsze z dala od
piekielnego wroga dusz naszych, unikali niebezpiecznych okazji do grzechu i oglądali,
jak w sercu kruszą się wszelkie bałwany przywiązań ziemskich, a całkowicie
oddani na służbę Jezusa i Maryi, dla nich jedynie żyli, w ich objęciu umierali.
Ojcze
nasz. Zdrowaś Maryjo i Chwata Ojcu.
Antyfona VI
Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu.
Był, jak mniemano, synem Józefa (Łk 3,23).
Modlitwa
Aniele
ziemski, chwalebny Józefie święty, ty podziwiałeś, jak Król niebios był
posłuszny na twe skinienie. Twoja radość z powrotu Jezusa z Egiptu była zmącona
ciężką obawą przed zemstą Archelausa, syna Heroda, panującego w Judei.
Zapewnienie Anioła, że taka jest wola Boża, napełniło cię radością i
zamieszkałeś z Jezusem i Maryją w Nazarecie
Przez tę
boleść i tę radość twoją, zjednaj nam łaskę, aby serca nasze, wolne od
wszelkiej szkodliwej trwogi, doznawały zawsze spokoju sumienia, a my, żyjąc
bezpieczni z Jezusem i Maryją, w spokoju na ich łonie umierali.
Ojcze
nasz, Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu.
Antyfona
VII
Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu.
Był, jak mniemano, synem Józefa (Łk 3,23).
Modlitwa
Wzorze wszelkiej czystości, chwalebny Józefie święty, bez twej
własnej winy zgubiwszy Jezusa, z wielką boleścią trzy dni Go szukałeś, aż z
wielką serca radością znalazłeś Go w świątyni pośród doktorów!
Przez tę
boleść i tę radość twoją błagamy Cię, przyczyń się za nami, niech się to nigdy
nam nie zdarzy, abyśmy własną, ciężką winą mieli utracić Jezusa. Gdybyśmy Go kiedyś
utracili, pomóż nam szukać Go skruszonym sercem i znaleźć z radością, zwłaszcza
w godzinę śmierci i po zejściu z tego świata. Obyśmy znaleźli Jezusa w niebie i
tam z tobą na wieki opiewali miłosierdzie Jego.
Ojcze
nasz, Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu.
Zakończenie
P. Święty Józefie, żywicielu Jezusa
i wszyscy święci Patronowie,
W. Strzeżcie nas dziś i po wszystkie dni, a szczególnie w godzinę
śmierci.
P.
Módl się za nami święty Józefie,
W.
Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
P. Módlmy się. Prosimy Cię, Panie, niech nas wspomagają zasługi
oblubieńca Twojej Najświętszej Rodzicielki, abyśmy za jego wstawiennictwem
otrzymali to, czego nie możemy sami uzyskać. Który żyjesz i królujesz na wieki
wieków. Amen
P. Błogosławieństwo Boga Wszechmogącego, Ojca i Syna
i Ducha Świętego niech zstąpi na nas i pozostanie z nami na zawsze.
W.
Amen.
Trzydniowe
nabożeństwo do świętego Józefa
w nagłej potrzebie
Dzień pierwszy
Najukochańszy Oblubieńcze Maryi, zawsze
Dziewicy, najdroższy mój Patronie święty Józefie, do Ciebie się uciekam w tej
tak trudnej mojej sprawie, przypominając Ci siedem boleści, którymi było
przejęte na ziemi twoje serce. Błagam Cię, racz mi uprosić pożądaną łaskę i
pocieszyć przez pamięć na tę radość ducha, gdy Maryja Niepokalana otaczała Cię
swoją obecnością i troskliwością przy Twoim skonaniu. Przemów dziś do Niej za
mną, aby przez miłość, jaką masz ku Niej, ulitowała się nade mną i pocieszyła
mnie w tym nieszczęściu.
Ojcze
nasz... Zdrowaś Maryjo...
Dzień drugi
Najmiłościwszy Opiekunie Jezusa,
naszego Odkupiciela, uciekam się do Ciebie, przedstawiając Ci tę moją prośbę.
Błagam Cię przez te pociechy, którymi opływało tu na ziemi Twoje serce, kiedy
Jezus swą miłosną obecnością otoczył Cię w chwili Twego zgonu. O święty mój
Patronie, wy-jednaj mi pożądaną łaskę i przemów za mną do Jezusa, aby przez tę
miłość dla Niego, jaką było przepełnione Twoje serce, ulitował się nade mną i
pocieszył mnie w tym utrapieniu.
Ojcze
nasz... Zdrowaś Maryjo...
Dzień trzeci
Najmiłościwszy Przedstawicielu Trójcy
ziemskiej, mój najdroższy Opiekunie, który jesteś obdarzony w Niebie
szczególnymi łaskami, oddaję Ci tę tak ważną dla mnie sprawę prosząc Cię, o święty
mój Patronie, przez pamięć na tę wielką chwałę, którą otoczyła Cię Trójca
Przenajświętsza po Twoim odejściu z tej doliny płaczu do nieba. Racz mnie Jej
przedstawić i uprosić mi tę łaskę, przez wzgląd na najgłębszą cześć, którą Ty
Jej oddawałeś tu na ziemi, aby raczyła ulitować się nade mną i pocieszyć mnie w
tym moim nieszczęściu.
Ojcze
nasz... Zdrowaś Maryjo...
30-dniowe nabożeństwo ku
czci Świętego Józefa
Nabożeństwo to jest jakby okryciem się
płaszczem opieki Świętego Józefa; to nadzwyczajne nabożeństwo ku Jego czci,
wyjednujące Jego szczególne wstawiennictwo w trudnych sytuacjach.
Wszystkie te modlitwy należy odmawiać
codziennie przez 30 dni, na wspomnienie 30 lat które Święty Józef przeżył w Nazarecie
z Jezusem, Synem Bożym i Jego Matką, Najświętszą Maryją Panną.
Nadzwyczaj wielkie i liczne łaski będą nam
udzielone, jeśli z ufnością zwrócimy się do świętego Józefa. Święta Teresa z
Avila powiedziała: „Kto nie całkiem w to wierzy, niech raz zwróci się z prośbą
do Świętego Józefa, a sam się przekona”.
Święty Józef może wyprosić dla nas więcej
łask, jeśli najpierw oczyścimy naszą duszę poprzez spowiedź świętą przyjmiemy
Pana Jezusa w Komunii Świętej. Nowenna będzie też owocniejsza, jeżeli okażemy
jednocześnie gotowość do spełniania uczynków miłosierdzia względem biednych.
Możemy z całą ufnością prosić świętego Józefa o wyjednanie nam wielkich łask u
Boga. Zaleca się jednak, aby nabożeństwo to ofiarowywać w intencji umierających
i za zmarłych.
Jeśli spróbujemy otrzeć łzy biednym,
cierpiącym zmarłym, również nam Święty Józef pomoże i pocieszy, zarówno teraz,
jak iw godzinie śmierci. Okryje nas z miłością płaszczem swej opieki. Żywił On
i chronił nie tylko Świętą Rodzinę, lecz także kocha i błogosławi nas
wszystkich i pragnie przeprowadzić nas na drugi brzeg – do portu wiecznego
zbawienia.
Modlitwa
zalecana do codziennego odmawiania
O święty Józefie, Żywicielu Jezusa Chrystusa, Oblubieńcze
Najświętszej Maryi Panny, módl się za nami i za wszystkimi umierającymi
dzisiejszego dnia (dzisiejszej nocy)
Modlitwy
na każdy dzień
+
W Imię Ojca + i Syna,+
i Ducha Świętego. Amen
Jezu, Maryjo i Józefie, oświecajcie nas,
pomagajcie nam, ratujcie nas. Amen
Chwałą
Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu ...
(odmawia się trzykrotnie, jako
dziękczynienie dla Trójcy Przenajświętszej za obdarzenie świętego Józefa
szczególnymi łaskami)
Ofiarowanie
się opiece Świętego Józefa
O chwalebny Patriarcho, święty Józefie, z
pokorą upadam przed Tobą. Z wielką czcią oddaję się pod Twą przemożną opiekę i
proszę cały Dwór Niebieski, aby był przy mnie. Zobowiązuje się do najszczerszej
wiary pobożności oraz przyrzekam czynić przez całe życie i okazywać Ci miłość.
Dopomóż mi w tym święty Józefie. Bądź przymnie teraz oraz wyjednaj mi łaskę odejścia
z tego świata podobnie jak Ty, w objęciach Jezusa i Maryi, abym mógł pewnego
dnia razem z Tobą osiągnąć wieczną szczęśliwość w niebie. Amen.
Chwalebny Patriarcho, święty Józefie, z
pobożnym oddaniem i sercem przepełnionym miłością, zanoszę tę szczerą modlitwę
do Twoich stóp i rozmyślam nad Twoimi licznymi cnotami.
Potężny Patriarcho, jak w Starym Testamencie Józef, syn Jakuba,
wypełnił wolę Boga, tak Ty podążasz jego drogą w Nowym Testamencie. Opromienia
Cię nie tylko wspaniałe światło Boskiego Słońca, lecz także łagodne światło
mistycznego księżyca – Maryi.
Jakub wyruszył w drogę do Egiptu, aby
pogratulować swemu synowi Józefowi – rządcy w Egipcie. Za przykładem ojca
podążyli wszyscy jego synowie. Niewypowiedzianie piękniejszym jest jednak
przykład Jezusa� i Maryi, którzy otaczali
Ciebie wielkim szacunkiem i oddaniem.
Z wielką przeto czcią i ufnością pragniemy zwracać się do Ciebie we wszystkich
naszych potrzebach tak doczesnych, jak i duchowych, pewni że twój Syn, który
zawsze był Ci posłuszny na ziemi, wysłucha Cię także w niebie.
I tak jak
Józef, syn Jakuba, nie odepchnął swoich winnych braci, lecz pełen
miłości ich przygarnął, ochronił
i uratował przed głodem i śmiercią, tak i Ty o święty Józefie, nie pozostań obojętnym
na moje modlitwy. Poprzez Twoje wstawiennictwo uproś mi tę łaskę, aby Bóg nie pozostawiał
mnie samego na tym padole łez, lecz zawsze zaliczał do tych, którzy w życiu i w
chwili śmierci są nieustannie ogarnięci płaszczem Twej przemożnej opieki.
Modlitwy
Bądź pozdrowiony, święty Józefie, któremu
powierzono bezcenne Skarby nieba i ziemi. Bądź pozdrowiony przybrany Ojcze
Tego, który karmi wszystkie stworzenia świata. Ty bowiem po Maryi, spośród
świętych, jesteś godzien naszej największej czci i miłości, bo zostałeś wybrany
do najwyższej godności wychowania, karmienia, a nawet trzymania na rękach
Mesjasza, którego tak wielu królów proroków pragnęło choćby tylko zobaczyć.
O święty Józefie, ratuj moją duszę i wyproś mi
u Miłosiernego Boga tę łaskę, o którą pokornie proszę (należy
wymienić swoją prośbę).
Uproś także dla dusz czyśćcowych ulgę w ich
cierpieniu. Amen.
Chwała
Ojcu ...
(3 razy)
Święty Józefie, Kościół czci Ciebie jako swego
Patrona, Opiekuna i Obrońcę. Spośród wszystkich świętych wołam do Ciebie,
najpotężniejszego Opiekuna słabych i potrzebujących pomocy i po tysiąckroć wyławiam
łaskawość Twego serca, które zawsze gotowe jest nieść pomoc wszystkim
potrzebującym.
Do Ciebie, święty Józefie zwracają się wdowy i sieroty, opuszczeni, zasmuceni i
potrzebujący na całej ziemi. Nie ma takiej boleści, troski czy potrzeby, wobec
których pozostałbyś obojętny. Mój najdroższy Opiekunie w niebie, którego Bóg
obdarzył szczególnymi łaskami, uciekam się do Ciebie, przedstawiając Ci moją
prośbę. Uproś mi łaskę, o którą Cię gorąco proszę.
Również wy, wszystkie Dusze w czyśćcu
cierpiące, błagajcie świętego Józefa wstawiennictwo za mną. Amen.
Chwała
Ojcu ...
(3 razy)
Pomnij, o najczystszy Oblubieńcze Maryi, o mój
najmilszy Opiekunie Józefie święty, że nigdy nie słyszano, aby ktokolwiek
wzywając Twej opieki, Twej pomocy błagając, pozostał bez pociechy. O pełen
miłości święty Józefie, Ty znasz moje potrzeby i pragnienia. Żaden człowiek, nawet
ten najlepszy nie może zrozumieć mojego problemu i rzeczywiście mi pomóc.
Posłuszny nauczaniu świętej Teresy, staję przed Tobą, o święty Józefie, i
błagam o Twe przemożne wstawiennictwo w moich obecnych trudnościach. Święta
Teresa, Twoja oddana czcicielka, powiedziała: „Biedni grzesznicy, bez względu
na wielkość waszych potrzeb, zwróćcie się o pomoc do Świętego Józefa ze szczerą
pewnością i spokojem, że wasze prośby będą wysłuchane.”
O święty Józefie, pocieszycielu zatroskanych,
przyjdź mi z pomocą w moim utrapieniu i obejmij moją modlitwą także Dusze
czyśćcowe, aby dzięki niej mogły one wkrótce osiągnąć radość i świętość. Amen.
Chwałą
Ojcu ...
(3 razy)
O Ty, wywyższony Święty, przez Twoje całkowite
posłuszeństwo wobec Boga miej litość nade mną.
Przez Twoje umiłowane imię pomóż mi.
Przez łagodność i siłę Twojego serca strzeż
mnie.
Przez Twoje święte łzy umacniaj mnie.
Przez siedem boleści Twoich zlituj się nade
mną.
Przez siedem radości Twoich pociesz moje
serce.
Od
wszelkiego zła na ciele i duszy uwolnij mnie.
Z
każdej biedy i nędzy wyratuj mnie.
Wyproś
dla mnie litościwie łaskę Bożą.
Wyjednaj
dla Dusz w czyśćcu cierpiących szybkie wybawienie z ich cierpień. Amen.
Chwała Ojcu ... (3 razy)
O Święty Józefie, niezliczone są łaski, które
otrzymali modlący Się do Ciebie. Chorzy, uciskani, cierpiący niesprawiedliwość,
zdradzeni, opuszczeni – wszyscy, którzy się oddali pod Twoją opiekę, uzyskali
pomoc w swoich potrzebach.
Święty Józefie, nie pozwól proszę, abym był jedynym spośród
wszystkich zwracających się do Ciebie, który nie został wysłuchany. Okaż się
hojnym i łaskawym także dla mnie. Za to, pełen wdzięczności, zawsze będę Cię czcił,
o chwalebny święty Józefie, mój Opiekunie i wybawco Dusz w czyśćcu cierpiących.
Amen.
Chwała
Ojcu...
(3 razy)
O Boże i Ojcze wieczny w niebie, przez zasługi
Twego Syna Jezusa i Jego Najświętszej Matki błagam o udzielenie mi tej
szczególnej łaski. W imię Jezusa i Maryi upadam przed Tobą i wielbię Cię w Twej
cudownej obecności. Przyjmij, proszę, moje mocne postanowienia pod opieką
Żywiciela Świętej Rodziny, przez którego zanoszę do Ciebie błagania.
Pobłogosław, Boże, w swej dobroci to święte nabożeństwo wysłuchaj mej prośby.
Amen.
Chwała
Ojcu ...
(3 razy)
O
święty Józefie, obroń Kościół Święty przed wszelkimi przeciwnościami i ukryj
nas wszystkich pod płaszczem swej opieki.
Wezwania
ku czci ukrytego życia Świętego Józefa
z Jezusem i Maryją
Święty Józefie, uproś Jezusa, aby zechciał
moją duszę uświęcić.
Święty Józefie, uproś Jezusa, aby zechciał
moje serce miłością rozpalić.
Święty Józefie, uproś Jezusa, aby
zechciał mój rozum oświecić.
Święty Józefie, uproś Jezusa, aby zechciał
moją wolę wzmocnić.
Święty Józefie, uproś Jezusa, aby zechciał
moje myśli oczyścić.
Święty Józefie, uproś Jezusa, aby zechciał
moimi uczuciami sterować.
Święty Józefie, uproś Jezusa, aby zechciał
moimi życzeniami kierować.
Święty Józefie, uproś Jezusa, aby zechciał
moje uczynki błogosławić.
Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę,
abym Twe cnoty naśladował.
Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę
pokornego serca i ducha.
Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę
łagodności
i dobroci serca.
Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę
pokoju w mym sercu.
Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę
pobożności
i bojaźni Bożej.
Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę
dążenia do doskonałości.
Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę
czystości serca.
Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę
cierpliwości w próbie i cierpieniu.
Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę
łagodności charakteru.
Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę
poznawania wiecznych prawd.
Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę
rozróżniania duchów.
Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę
wytrwałości w czynieniu dobra.
Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę
męstwa w niesieniu krzyża.
Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę
uwolnienia się od przywiązania do rzeczy światowych.
Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę tęsknoty
za niebem.
Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę
siły, abym unikał wszelkich okazji do grzechu.
Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę
woli wiernego wytrwania� w wierze aż do
końca.
Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę
dobrej śmierci.
Święty Józefie, nie pozwól mi nigdy oddalić
się od Ciebie.
Święty Józefie, spraw aby moje serce nigdy nie
przestało Cię kochać, a moje usta Ciebie chwalić.
Święty Józefie, pozwól mi być Twym przybranym
dzieckiem.
Święty Józefie, pomóż mi kochać Jezusa tak ,
jak Ty Go kochałeś.
Święty Józefie, nie opuszczaj mnie nigdy, a
zwłaszcza w godzinie śmierci.
Jezu, Maryjo i Józefie, oświecajcie mnie,
pomagajcie mi, ratujcie mnie. Amen.
Chwała
Ojcu ...
(3 razy)
Wezwania
do Świętego Józefa
Pomnij o najczystszy Oblubieńcze
Błogosławionej Dziewicy Maryi, mój najmilszy Opiekunie, święty Józefie, że nigdy
nie słyszano, aby ktokolwiek, kto ucieka się pod Twoją opiekę i błaga o Twą
pomoc, pozostał bez pociechy. Tą ufnością ożywiony przychodzę do Ciebie. Nie
odrzucaj mojej modlitwy przybrany Ojcze Odkupiciela, ale racz ją przyjąć
łaskawie i wysłuchać. Amen.
Chwalebny święty Józefie, Oblubieńcze
Najświętszej Dziewicy Maryi, dziewiczy Opiekunie Jezusa, nie zapomnij o mnie i
czuwaj nade mną. Naucz mnie kroczyć drogą prowadzącą do świętości. Wejrzyj na
moje modlitwy
i otaczaj mnie zawsze swoją ojcowską opieką. Usuń wszystkie przeszkody i
trudności stojące na drodze mojej modlitwy i spraw, niech wysłuchanie mej prośby� będzie największą chwałę Bożą i dla mojego
zbawienia.
W dowód mojej ogromnej wdzięczności, obiecuję
głosić Twoją chwałę i dziękować Bogu za udzielenie Ci tak wielkiej mocy
pośrednictwa zarówno niebie, jak i na ziemi. Amen.
Litania do Świętego Józefa (str. 38 lub 139)
Modlitwa
na zakończenie każdego dnia nabożeństwa
Chwalebny Patriarcho, święty Józefie, Ciebie
Bóg wybrał jako Głowę i Opiekuna Najświętszej Rodziny: proszę Cię, abyś
osłaniał mnie zawsze płaszczem swej opieki.
Wybieram Cię dziś na mojego Ojca, Orędownika,
Towarzysza i Opiekuna. Błagam, abyś mnie przyjął pod swoją opiekę: wszystko,
czym jestem i co posiadam, moje całe życie i moją śmierć.
Wejrzyj na mnie jako swe dziecko i broń mnie
od zasadzek nieprzyjaciół widzialnych i niewidzialnych. Wspomagaj mnie w każdej
potrzebie. Pocieszaj w gorzkich cierpieniach, a szczególnie bądź przy mnie w
godzinie walki śmiertelnej. Wstawiaj się za mną do Boskiego Odkupiciela ,
którego jako Dziecię mogłeś tulić w swych ramionach, oraz do Najświętszej
Dziewicy Maryi, Twej Najczystszej Oblubienicy.
Udziel mi tych łask, które doprowadzą mnie do
wiecznego zbawienia. Zalicz, mnie do grona Twych czcicieli, ponieważ chcę
słuchać Twoich rad i być wdzięcznym za Twą pomoc wsparcie. Amen.
Święty Józefie, niewinny i czysty, pozwól mi
być Twym dzieckiem. Zachowaj mnie czystym na ciele i duszy, abym pozostawał w
stanie łaski Bożej.
Święty Józefie, Opiekunie, Oblubieńcze
Najświętszej Maryi Panny, bądź moim przewodnikiem i doradcą, pomóż mi pozostać
wiernym Bogu.
Ojcze
nasz ...
Zdrowaś
Mario ...
Chwała
Ojcu i Synowi ...
Godzinki o Świętym
Józefie
Rozpoczęcie Godzinek
Witaj
Józefie Święty Ojcze litości.
Witaj
nadziejo nasza w smutku i żałości.
Tobie
wygnańcy Ewy wołamy synowie,
Tobie
wzdychamy płaczący my biedni więźniowie.
O
Pośredniku wierny, racz Swe litościwe
Oczy
spuścić na nasze serca żałośliwe.
I
twarz ku nam łaskawą Syna mniemanego,
Daj
oglądać po zejściu z świata mizernego.
O
łaskawy, pobożny i święty Patronie,
Niechaj
wszyscy zbawieni będziem po swym zgonie.
O
Jezu, niech po śmierci Ciebie oglądamy,
Józefie,
uproś nam czego pożądamy.
Módlmy
się:
Prosimy Cię Panie, przez zasługi Oblubieńca
Najświętszej Rodzicielki Twojej, racz nam�
przyjść z pomocą, abyśmy czego przez�
nieudolność naszą dostąpić nie możemy, przez przyczynę Świętego Józefa
otrzymać mogli. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen
P. Panie, wysłuchaj modlitwy nasze
W.
A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie
P. Błogosławmy Panu
W.
Bogu chwała
P. A dusze wszystkich wiernych zmarłych przez
miłosierdzie Boże niech odpoczywają w pokoju.
W.
Amen
Na jutrznię
Hymn
Józefie,
z pokolenia Dawida wydany,
Opiekunie
Jezusa od Boga wybrany.
Poślubiony
Panience stanu anielskiego,
Stróżu
arki przeczystej Króla niebieskiego!
Tyś
sam jeden z młodzianów innych bardzo wiele,
Oblubieńcem
Maryi obrany w kościele;
Gdy
laska zakwitnęła w ręku Twym cudownie,
Gołębica
usiadła na głowie nadobnie.
P. Ustanowił go Panem domu Swego.
W.
I Zarządcą wszystkich posiadłości Swoich.
P. Módl się za nami Święty Józefie
W.
Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych
Módlmy
się:
Prosimy Cię Panie, przez zasługi Oblubieńca
Najświętszej Rodzicielki Twojej, racz nam przyjść z pomocą abyśmy czego przez
nieudolność naszą dostąpić nie możemy, przez przyczynę Świętego Józefa otrzymać
mogli. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen
P. Panie, wysłuchaj modlitwy nasze
W.
A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie
P: Błogosławmy Panu
W.
Bogu chwała
P. A dusze wszystkich wiernych zmarłych przez
miłosierdzie Boże niech odpoczywają w pokoju.
W.
Amen
Na prymę
Hymn
Ty
strapiony, nie wiedząc skrytej tajemnice,
Myślisz
zaraz opuść swą Oblubienicę;
Już
to wszystko szwankuje! We śnie Anioł głosi:
Wesel
się, mówi nie bój, Panna Boga nosi.
Ocknąwszy
tedy ze snu, uwierzyłeś słowom;
Jako
też należało takim wierzyć mowom.
Zjednaj
nam, byśmy Wiery świętej tajemnice
Poznawszy,
obaczyli w niebie Boskie lice!
P. Sprawiedliwy wyrośnie jako lilia
W.
Zakwitnie przed Panem
P. Módl się za nami Św. Józefie
W.
Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych
Módlmy
się:
Prosimy Cię Panie, przez zasługi Oblubieńca
Najświętszej Rodzicielki Twojej, racz nam przyjść z pomocą, abyśmy czego przez
nieudolność naszą dostąpić nie możemy, przez przyczynę Św. Józefa otrzymać
mogli. Który żyjesz
i królujesz na wieki wieków. Amen
P. Panie, wysłuchaj modlitwy nasze
W.
A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie
P. Błogosławmy Panu
W.
Bogu chwała
P. A dusze wszystkich wiernych zmarłych przez
miłosierdzie Boże niech odpoczywają w pokoju.
W.
Amen
Na tercję
Hymn
Wszystek
świat popisują, idźże do Betlejem,
Oddaj
swe posłuszeństwo, pospiesz z Zbawicielem,
Który
się tam narodzi, obaczysz Go w ciele,
Czego
czekał Symeon przez lat bardzo wiele.
Stało
się, że Maryja Jezusa powiła,
W
pieluszki owinąwszy, w żłobie położyła,
Którego
nawiedzając pasterze witali,
Toż
czyniąc trzej Królowie, dary Jemu dali.
P.
�Zasadzony w domu Pańskim.
W.
W przedsionkach domu Bożego.
P. Módl się Zanami Św. Józefie!
W.
Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
Módlmy
się:
Prosimy Cię Panie, przez zasługi Oblubieńca
Najświętszej rodzicielki Twojej, racz nam przyjść z pomocą, abyśmy czego przez
nieudolność naszą dostąpić nie możemy, przez przyczynę Świętego Józefa otrzymać
mogli. Który żyjesz królujesz na wieki wieków. Amen
P. Panie, wysłuchaj modlitwy nasze
W.
A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie
P. Błogosławmy Panu
W.
Bogu chwała
P. A dusze wszystkich wiernych zmarłych przez
miłosierdzie Boże niech odpoczywają w pokoju.
W.
Amen
Na sextę
Hymn
Nie
śpi Herod okrutny, już dziadki morduje,
Krew
niewinną rozlewa, Boga prześladuje,
Swym
mieczem na Maryi Jedynaka godząc;
Kwapże
się do Egiptu, Jezusa uwodząc.
Natychmiast
usłuchałeś głosu anielskiego,
Byś
od śmierci zachował Syna Panieńskiego.
Zostawałeś
w Egipcie z Jezusem, i Jego
Matką
miłą, Maryją, od czasu pewnego.
P. Oto sługa wierny i roztropny
W.
Którego Pan ustanowił opiekunem Matki Swojej
P. Módl się za nami Św. Józefie!
W.
Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
Módlmy
się:
Prosimy Cię Panie, przez zasługi Oblubieńca
Najświętszej rodzicielki Twojej, racz nam przyjść z pomocą, abyśmy czego przez
nieudolność naszą dostąpić nie możemy, przez przyczynę Świętego Józefa otrzymać
mogli. Który żyjesz królujesz na wieki wieków. Amen
P. Panie, wysłuchaj modlitwy nasze
W.
A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie
P. Błogosławmy Panu
W.
Bogu chwała
P. A dusze wszystkich wiernych zmarłych przez
miłosierdzie Boże niech odpoczywają w pokoju.
W.
Amen
Na nonę
Hymn
Ty
po śmierci Heroda, z przestrogi
anielskiej,
Powróciłeś
do ziemi znowu izraelskiej.
Szedłeś
do Galilei z Bogiem, Matką Jego,
Zażywałeś
w Nazaret stanu pokornego.
I
tam między krewnymi w radości mieszkałeś,
Zbawiciela
z dzieciństwa światu wychowałeś.
Żywiłeś
ciężką pracą, potem czoła Swego,
Pod
Swą mając opieką Boga Wcielonego.
P. Umiłował go Pan i przyozdobił.
W.
W uroczyste szaty Go przyodział.
P. Módl się za nami Św. Józefie!
W.
Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
Módlmy
się:
Prosimy Cię Panie, przez zasługi Oblubieńca
Najświętszej rodzicielki Twojej, racz nam przyjść z pomocą, abyśmy czego przez
nieudolność naszą dostąpić nie możemy, przez przyczynę Świętego Józefa otrzymać
mogli. Który żyjesz królujesz na wieki wieków. Amen
P. Panie, wysłuchaj modlitwy nasze
W.
A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie
P. Błogosławmy Panu
W.
Bogu chwała
P. A dusze wszystkich wiernych zmarłych przez
miłosierdzie Boże niech odpoczywają w pokoju.
W.
Amen
Na nieszpory
Hymn
Gdy
utracił Jezusa dwunastego roku,
Jedynej
Swej pociechy, jak źrenicy w oku.
Szukasz
wszędzie, znajdujesz Go pośród doktorów,
Strzeżesz
pilno wiecznego Króla Archaniołów .
Który
się w posłuszeństwo, jak Ojcu, poddaje,
Twoim,
Pan nieba, ziemi, poddanym się staje.
Ojcem
Ciebie mianuje, matką zaś Maryję,
Ten,
któremu Anieli wiecznie czołem biją.
P. Ten, który strzeże Pana swego.
W.
Na wieki uczczony będzie
P. Módl się za nami Św. Józefie
W.
Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
Módlmy
się:
Prosimy Cię Panie, przez zasługi Oblubieńca
Najświętszej rodzicielki Twojej, racz nam przyjść z pomocą, abyśmy czego przez
nieudolność naszą dostąpić nie możemy, przez przyczynę Świętego Józefa otrzymać
mogli. Który żyjesz królujesz na wieki wieków. Amen
P. Panie, wysłuchaj modlitwy nasze
W.
A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie
P. Błogosławmy Panu
W.
Bogu chwała
P. A dusze wszystkich wiernych zmarłych przez
miłosierdzie Boże niech odpoczywają w pokoju.
W.
Amen
Na kompletę
Hymn
Szczęśliwyś
jest Józefie, gdy Cię leżącego
Trzyma
Jezus z Maryją już konającego.
Za
Twe wierne usługi posługę Ci dają,
Przy
świętym zejściu Twoim pociechy dodają.
Z
jednej strony Pan Jezus, drugiej Matka Jego,
Anieli
też trzymają Józefa Świętego.
Tak
szczęśliwie dokonał, który służył wiernie,
Teraz
bierze zapłatę w niebie nieśmiertelnie.
P. Ukoronowałeś Go chwałą żywota Panie.
W.
I postawiłeś Go nad dziełami rąk Swoich.
P. Módl się za nami Św. Józefie!
W.
Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych
Módlmy
się:
Prosimy Cię Panie, przez zasługi Oblubieńca
Najświętszej rodzicielki Twojej, racz nam przyjść z pomocą, abyśmy czego przez
nieudolność naszą dostąpić nie możemy, przez przyczynę Świętego Józefa otrzymać
mogli. Który żyjesz królujesz na wieki wieków. Amen
P. Panie, wysłuchaj modlitwy nasze
W.
A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie
P. Błogosławmy Panu
W.
Bogu chwała
P. A dusze wszystkich wiernych zmarłych przez
miłosierdzie Boże niech odpoczywają w pokoju.
W.
Amen
Ofiarowanie Godzinek
Te
godzinki pokornie z serca uprzejmego,
Ofiaruję
Patronie, Ty przed Pana Swego
Zanieś
na tron wysoki, w modlitwie gorącej,
Abyśmy
byli w chwale końca nie znającej.
O
Jezu, niech po śmierci Ciebie oglądamy,
O
Józefie, uproś nam czego pożądamy.
Módlmy
się:
Prosimy Cię Panie, przez zasługi Oblubieńca
Najświętszej rodzicielki Twojej, racz nam przyjść z pomocą, abyśmy czego przez
nieudolność naszą dostąpić nie możemy, przez przyczynę Świętego Józefa otrzymać
mogli. Który żyjesz królujesz na wieki wieków. Amen
P. Panie, wysłuchaj modlitwy nasze
W.
A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie
P. Błogosławmy Panu
W.
Bogu chwała
P. A dusze wszystkich wiernych zmarłych przez
miłosierdzie Boże niech odpoczywają w pokoju.
W.
Amen
Różaniec
tajemnic Świętego Józefa
Różaniec zawiera 7 tajemnic po 7
paciorków każda, na dużych paciorkach odmawiamy Ojcze nasz, na małych Zdrowaś
Maryjo – 7 razy.
Przy Krzyżyku żegnamy się. Na 3
początkowych paciorkach mówimy kolejno Wierzę,
Ojcze nasz i Chwała
Święty Józefie, Najdroższy nasz ojcze i Opiekunie, przychodzimy do Ciebie, aby
wraz z Tobą wspominać wydarzenia Twojego wspólnego życia z Maryją i Jezusem, Synem
Bożym.
Chcemy
Ci towarzyszyć zarówno w chwilach radosnych jak i dramatycznych, które były
Twoim udziałem. Chcemy uczyć się od Ciebie, jak przyjmować Wolę Bożą i jak ją
wypełniać. Bądź z nami w chwili modlitwy, która wielbi
imię Twej Małżonki – Maryi. Ofiaruj nasze modlitwy ojcu niebieskiemu w
intencjach, jakie przez twoje serce powierzamy Miłosierdziu naszego Zbawiciela a
Twojego Syna – Jezusa.
1. Tajemnica Zwiastowania
Z Ewangelii wg św. Mateusza (1, 14 – 22)
Z
narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z
Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha
Świętego. Mąż Jej Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał
narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę
myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: „Józefie, synu Dawida,
nie bój się wziąć do siebie Maryi, Twej Małżonki; albowiem Z ducha Świętego
jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On
bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”. –A stało się to wszystko , aby się
wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i
porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy Bóg z nami. Zbudziwszy
się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją
Małżonkę do siebie.
Święty Józefie, łącze się z Tobą w
udręce, która ogarnęła Twe serce, gdy spostrzegłeś, że Twoja Oblubienica, Maryja,
jest w stanie błogosławionym.
Święty Józefie, raduję się wraz z Tobą w chwili,
gdy Anioł Pański rozproszył twoje smutki objawiając
Ci Tajemnicę Wcielenia.
Przez tę udrękę i radość uproś mi Święty Józefie
światło z Nieba we wszystkich trudnościach. Amen.
2. Tajemnica Narodzenia Jezusa w
Betlejem
Z Ewangelii wg św. Łukasza (2, 1-10)
W owym
czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w
całym świecie. Udał się również Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do
miasta Dawidowego zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida,
żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. Kiedy
tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Powiła swego pierworodnego
Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich
miejsca w gospodzie...
W tej
samej okolicy przebywali w polu pasterze. Wtem stanął przy nich anioł Pański i
chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak, że bardzo się przestraszyli. I rzekł
do nich anioł: „Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie
udziałem całego narodu: dziś bowiem w mieście Dawida narodził się wam
Zbawiciel, którym jest Mesiasz Pan”. I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo
zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami: „Chwała Bogu na
wysokościach”...
Święty
Józefie wraz z tobą przeżywam gorycz, którą odczuwało Twe serce, gdy widziałeś
skrajne ubóstwo, w jakim narodzi się Pan Świata.
Święty
Józefie cieszę się wraz z Tobą, widząc pasterzy
i Królów oddających hołd Dzieciątku Jezus.
Przez tę
gorycz i radość uproś mi Święty Józefie cierpliwość w przeciwnościach i
doświadczeniach życia. Amen.
3. Tajemnica obrzezania Dzieciątka Jezus
Z Ewangelii wg św. Łukasza (2, 22)
Gdy
nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym
Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie [Matki].
Święty
Józefie współczuję Twemu sercu, gdy patrzyłeś na niewinną krew Dzieciątka
wylaną i widziałeś Jego ból.
Święty
Józefie raduję się wraz z Tobą, gdy zastępując Ojca Niebieskiego nadałeś Jego
synowi imię Jezus.
Przez to
cierpienie i radość uproś mi łaskę, aby Krew Zbawiciela, przelana dla
odkupienia ludzi, oczyściła moją duszę. Amen.
4. Tajemnica proroctwa Symeona
Z Ewangelii wg św. Łukasza (2, 22-34)
Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według
Prawa Mojżeszowego przynieśli Je do Jerozolimy, aby przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde
pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu.
A żył w
Jeruzalem człowiek imieniem Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny,
wyczekujący pociechy Izraela; a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty
objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Z natchnienia
więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby
postąpić z Nim według zwyczaju Prawa,
on wziął Je w objęcia, błogosławił
Boga i mówił:
„ Teraz, o Władco pozwalasz odejść słudze
Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie,
któreś przygotował wobec wszystkich narodów
światło na oświecenie pogan i chwałę
ludu twego. Izraela.”
A Jego
ojciec i matka dziwili się temu, co o Nim mówiono.� Symeon zaś błogosławił ich i rzekł do Maryi,
Matki Jego:
„Oto Ten
przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu
sprzeciwiać się będą – a Twoją duszę
miecz przeniknie – aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”.
Święty Józefie przeżywam wraz z Tobą ból
Twego serca, Gdy zatrwożony usłyszałeś o przyszłych cierpieniach Jezusa i
Maryi.
Święty
Józefie raduję się wraz z Tobą na myśl o zbawieniu dusz za cenę cierpień
Jezusa.
Przez to
cierpienie i pocieszenie uproś mi Święty Józefie łaskę żywego rozpamiętywania
Męki Zbawiciela i szczery, głęboki żal za grzechy. Amen.
5. Ucieczka do Egiptu. Tajemnica Świętej Rodziny
Z Ewangelii wg św. Mateusza (2, 7-16)
Wtedy Herod przywołał potajemnie mędrców i
wywiedział się od nich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do
Betlejem, rzekł: „Udajcie się tam i wypytajcie starannie o Dziecię, a gdy Je
znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać mu pokłon”...
Weszli
do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego Maryją; padli na twarz i oddali Mu
pokłon. I Otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we
śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się z powrotem do
swojego kraju.
Gdy oni dojechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł:
„Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż Ci
powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić”. On wstał, wziął w
nocy Dziecię i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda.
Święty
Józefie, przeżywam wraz z Tobą trwogę i udrękę, gdy w nocy musiałeś z
Dzieciątkiem i Maryją uchodzić przed prześladowaniem Heroda.
Święty
Józefie, i ja odczuwam ulgę i radość, że ucieczka się powiodła i Jezus, nasz Zbawiciel,
jest już bezpieczny.
Przez to
cierpienie i radość uproś mi Święty Józefie dogłębne poznanie moich wad, a
szczególnie tych, które godzą w naszych bliźnich. Amen.
6. Tajemnica powrotu Zbawiciela do
Ojczyzny
Z Ewangelii wg św. Mateusza (2, 17-23)
A gdy Herod umarł, oto Józefowi w Egipcie
ukazał się anioł Pański we śnie i rzekł: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i idź
do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali na życie Dziecięcia”. On
więc wstał, wziął Dziecię
i Jego Matkę i wrócił do ziemi Izraela. Lecz gdy posłyszał, że w Judei panuje
Archelaos w miejsce ojca swego, Heroda, bał się tam iść. Otrzymawszy zaś we
śnie nakaz, udał się w okolice Galilei. Przybył do miasta zwanego Nazaret
i tam osiadł.
Święty
Józefie przeżywam wraz z Tobą obawy i rozterki Twego serca, gdy chciałeś po
powrocie z Egiptu osiąść w Judei, lecz obawiałeś się syna Heroda.
Święty
Józefie, podzielam Twoją radość, gdy Anioł Pański rozproszył Twoje obawy
polecając Ci udać się z rodziną do Nazaretu i tam osiąść.
Przez te
rozterki i radość uproś mi Święty Józefie obronę od nieprzyjaciół duszy i
ciała, wspomóż mnie w doświadczeniach życiowych. Amen.
7. Tajemnica zagubienia Jezusa
Z Ewangelii wg św. Łukasza (2, 44)
Rodzice Jego chodzili co roku do Jeruzalem na
Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście udali się tam zwyczajem świątecznym.
Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został młody Jezus w Jerozolimie,
a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest wśród pątników,
uszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi
i znajomymi. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go.
Dopiero
po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami,
przysłuchiwał się nim
i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością
Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka
rzekła do Niego: „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem
serca szukaliśmy Ciebie”. Lecz On im odpowiedział: „Czemuście Mnie szukali? Czy
nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?”
Święty Józefie przeżywam wraz z Tobą
trwogę i przerażenie, gdy szukałeś – wraz z Maryją – przez trzy dni zagubionego
Jezusa.
Święty Józefie podzielam Twój smutek, gdy odchodząc
z tego świata pozostawiłeś najdroższych Jezusa i Maryję,
nie doczekawszy się objawienia Jezusa jako Zbawiciela.
Święty
Józefie, przeżywam wraz z Tobą i Maryją radość z odnalezienia zagubionego Syna.
Święty Józefie cieszę się wraz z Tobą obecnością Jezusa
i Maryi w ostatnich chwilach Twego świętego życia.
Święty
Józefie przez te smutki i radości proszę Cię, abym nigdy w życiu nie utracił
Jezusa, a utraconego przy Twej
i Maryi pomocy odnalazł.
Święty Józefie dziękuję Bogu za łaskę przeżywania wraz z Tobą tajemnic
Odkupienia. Proszę Cię mój Ojcze i Opiekunie aby te rozważania pomogły mi w
uświęceniu się.
Święty
Józefie, Opiekunie mój i wspomożycielu najmilszy proszę Cię także gorąco,
opiekuj się mną, tak jak opiekowałeś się Jezusem i Maryją. Zechciej mi
towarzyszyć na każdej drodze życia i w każdej sytuacji jako Najlepszy
Przyjaciel, Mądry Ojciec i Niezawodny Wybawca. Naucz mnie kochać wszystkich
czystą miłością i być gotowym do poświęceń dla bliźnich. Naucz walczyć z
pokusami, które podsuwa świat i szatan. Naucz znosić w cichości każdy krzyż,
jaki mnie spotka. Naucz posłuszeństwa woli Bożej.
Święty
Józefie nie patrz na moją nędzę, ale dla miłości Jezusa i Maryi przyjmij mnie
pod Swą Ojcowską Opiekę. Amen.
Koronka
do Świętego Józefa
Odmawia
się na zwyczajnej koronce różańcowej
Na krzyżyku:
Pozdrawiam Cię, święty Józefie, łaski Bożej pełen, błogosławionyś
Ty między mężami i błogosławiony owoc żywota najczystszej Oblubienicy Twojej,
Jezus. Święty Józefie, Piastunie Dzieciątka Jezus i Oblubieńcze Niepokalanej
Dziewicy, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.
Na dużych
paciorkach (zamiast Ojcze nasz):
Jezu, Maryjo, święty Józefie, Wam oddaję serce, ciało
i duszę moją.
Jezu, Maryjo, święty Józefie, bądźcie ze mną przy skonaniu.
Jezu, Maryjo, święty Józefie, niech przy Was w pokoju oddam
duszę Bogu.
Na małych
paciorkach (zamiast Zdrowaś Maryjo):
Święty
Józefie, Przyjacielu Serca Jezusowego, módl się za nami.
Na
zakończenie koronki:
Pod twoją obronę uciekamy się, święty Józefie, mniemany
Ojcze Wcielonego Syna Bożego. Naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach
naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Ojcze
chwalebny
i błogosławiony. Opiekunie nasz, Patronie nasz, Pocieszycielu nasz, z Twoim
mniemanym Synem najmilszym Jezusem nas pojednaj, Twojemu Synowi nas polecaj, Twojemu
Synowi najmilszemu nas oddawaj.
P. Módl się za nami, święty Józefie.
W. Abyśmy się stali godnymi obietnic
Chrystusowych.
Módlmy
się:
Prosimy Cię, Panie, abyśmy wsparci zasługami świętego
Józefa, Oblubieńca Przenajświętszej Rodzicielki Twojej, za Jego przyczyną i
wstawiennictwem otrzymali to, czego prośbami własnymi uzyskać nie możemy. Który
żyjesz
i królujesz na wieki wieków. Amen.
P. Niech będzie błogosławione imię
świętego Józefa.
W. Teraz i na wieki.
Obrzęd
ustanowienia członków Bractwa Świętego Józefa przy Sanktuarium Świętego Józefa
w Kaliszu
Ks. Kustosz
Niech przystąpią Ci, którzy mają być
ustanowieni członkami Bractwa Świętego Józefa (...)
Ks. Kustosz
Bóg Ojciec objawił misterium zbawienia i
dokonał go przez swojego Syna Jezusa Chrystusa, który stał się człowiekiem. W
swoim ziemskim życiu Boski Zbawiciel był otoczony szczególną opieką Świętego
Józefa. Polecajcie mu swoje życie, a rano i wieczorem ofiarujcie Bogu zasługi i
czynności dnia przez Jego wstawiennictwo.
Błogosławieństwo ubioru Członków Bractwa
Ks. Kustosz
Boże, Ty stworzyłeś człowieka na swoje podobieństwo
i powołałeś go, aby żył i wzrastał we wspólnocie z innymi ludźmi. Pobłogosław + ten płaszcz i nakrycie głowy. Spraw, aby wszyscy,
których ten znak jednoczy, byli wspólnotą pokoju i ochotnie nieśli pomoc innym.
Za przyczyną Świętego Józefa udziel pomocy wszystkim, którzy Cię wzywają i
zachowaj ich od wszelkich niebezpieczeństw. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
Członkowie
Bractwa nakładają strój i wypowiadają akt zawierzenia się Świętemu Józefowi
Akt
ofiarowania się Świętemu Józefowi
Święty Józefie, w dniu
tak uroczystym, kiedy za łaską Bożą świadomie i dobrowolnie wstępuję w szeregi
Twoich czcicieli, oddaję się pod Twoją opiekę i za Twoim wstawiennictwem pragnę
do końca życia pełnić wolę Bożą, naśladując Twoje całkowite zaufanie Bogu oraz
ciche i ofiarne życie. Pragnę tak jak Ty służyć Chrystusowi i Jego
Niepokalanej Matce oraz wszystkimi siłami przyczyniać się nie tylko do własnego
uświęcenia
i zbawienia, lecz także w duchu apostolskim pomagać innym w dążeniu do
doskonałości chrześcijańskiej. Święty Józefie, w Twoje ojcowskie dłonie składam
serce, duszę i ciało moje, modlitwy i pracę, cierpienia i radości
i proszę Niepokalaną Oblubienicę naszą Matkę o wsta-wiennictwo i opiekę.
Błogosławieństwo nowych Braci
Ks. Kustosz
Prośmy pokornie Boga, aby obdarzył błogosławieństwem
Tych, których wybrał do Bractwa Świętego Józefa i by umocnił ich do wiernego
posługiwania w Kościele.
Chwila modlitwy w ciszy
Wszechmogący Wieczny Boże, Ty w Świętym
Józefie Opiekunie Zbawiciela zostawiłeś nam wzór do naśla-dowania prosimy,
ześlij hojne błogosławieństwo + na tych
wiernych, wybranych Członków Bractwa Świętego Józefa. Spraw, aby gorliwie
wypełniając powierzone im obowiązki, głosili swoim życiem Chrystusa i
przyczyniali się do rozwoju kultu Świętego Józefa Opiekuna Zbawiciela. Przez
Chrystusa Pana naszego. Amen.