top
kongres

Modlitwa

Nabożeństwa i obrzędy

Nabożeństwa i obrzędy


Nowenny do Świętego Józefa


Nowenna I

Do Świętego Józefa Kaliskiego

Odprawiana w każdą środę przed Cudownym Obrazem


Pieśń (kanon)

Idźmy do Józefa On nam dopomoże,

Łaski nam wyjedna i zbawienie,

I zbawienie, i zbawienie Boże.

Modlitwa wstępna do Świętego Józefa

K. Duchu Święty Boże, ofiarujemy Ci tę nowennę na cześć i chwałę Twoją, na podziękowanie za wszystkie dary i łaski przez przyczynę Świętego Józefa, naszego Patrona
i Opiekuna otrzymane.

Prosimy pokornie, abyśmy i teraz otrzymalitę łaskę, o którą pokornie prosimy w tej nowennie – jeżeli to zgodne z wolą Twoją i zbawieniem mej duszy. Amen.

Pozdrowienie Świętego Józefa

K. Bądź pozdrowiony Święty Józefie – obrazie Boga Ojca

W. Bądź pozdrowiony Święty Józefie

K. Bądź pozdrowiony Święty Józefie Opiekunie Syna Bożego.

Bądź pozdrowiony Święty Józefie przybytku Ducha Świętego.

Bądź pozdrowiony Święty Józefie przez Najświętszą Trójcę ukochany.

Bądź pozdrowiony Święty Józefie wszelkiej rady pomocniku.

Bądź pozdrowiony Święty Józefie najgodniejszy Oblubieńcze Matki Dziewicy.

Bądź pozdrowionyŚwięty Józefie Ojcze wszystkich wiernych.

Modlitwa

K. Święty Józefie, dany za Ojca Synowi Bożemu wspieraj nas w naszym zatroskaniuo rodzinę, o zdrowie i pracępo wszystkie dni naszego życia i racz nas wspomagać w godzinę śmierci naszej. Amen.


Podziękowania Świętemu Józefowi

K. Święty Józefie przyjmij nasze dziękczynienie. Wołamy do Ciebie: Dziękujemy Ci Święty Józefie.

K. Za przyjęcie Najświętszej Maryi Panny.

W. Dziękujemy Ci Święty Józefie.

Za opiekę nad Zbawicielem.

– Za opiekę nad naszym miastem, Diecezją i całym
Kościołem.

Za opiekę nad małżonkami, rodzinami i narzeczonymi.

Za opiekę nad sierotami, biednymi, bezrobotnymi.

– Za pomoc w znalezieniu pracy i trudach codziennego
życia.

Za pomoc chorym i umierającym.

Konkretne podziękowania przygotowane zebrane i odczytane z ostatniego tygodnia.


Pieśń (kanon)

Święty Józefie dziękujemy Ci,

Święty Józefie dziękujemy Ci:

Za to, że jesteś nieustannie z nami

Modlisz się za nami i darzysz łaskami

Za to, że jesteś nieustannie z nami

I swą pomoc dajesz gdy przyjdzie trudny czas.

Święty Józefie dziękujemy Ci,

Święty Józefie Kaliski

Dziękujemy, dziękujemy, dziękujemy Ci.


Prośby do Świętego Józefa


K. Chwalebny Święty Józefie, Oblubieńcze Maryi, otocz nas swoją ojcowską opieką. Błagamy Cię o to przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i przez Niepokalane Serce Maryi. O Ty, którego moc rozciąga się na wszystkie dziedziny naszego życia i potrafi możliwymi uczynić rzeczy najbardziej niemożliwe, zwróć ojcowskie spojrzenie na sprawy swoich dzieci.


K. Święty Józefie przyjmij nasze prośby, wołamy do Ciebie: Prosimy Cię Święty Józefie.

K. Za Kościół Święty, aby zawsze był dla ludzi znakiem nadziei.

W. Prosimy Cię Święty Józefie.

– Za Ojca Świętego, Biskupów i Kapłanów, aby przy Tobie
nauczyli się być dobrymi pasterzami.

– Za bezdomnych i szukających pracy, aby znaleźli dom
i pracę.

– Za wszystkich chorych, cierpiących i opuszczonych.

– O wybór dobrej żony i dobrego męża, za narzeczonych
i wszystkie rodziny, aby były prawdziwą wspólnotą
życia i miłości.

– Za wszystkie poczęte dzieci, aby mogły się urodzić.

O dobre, liczne i święte powołania do kapłaństwa i życia
zakonnego.

– Za wszystkich dobrodziejów wspierających nasze Sank-
tuarium, za całą Rodzinę Świętego Józefa.


Konkretne prośby przygotowane zebrane i odczytane
z ostatniego tygodnia.

Pieśń:


Szczęśliwy , kto sobie Patrona…


Litania do Świętego Józefa


Kyrie eleison, Chryste eleison, Kyrie eleison.

Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba, Boże, – zmiłuj się nad nami.

Synu Odkupicielu świata, Boże, – zmiłuj się nad nami.

Duchu Święty, Boże, – zmiłuj się nad nami.

Święta Trójco, jedyny Boże, – zmiłuj się nad nami.

Święta Maryjo, – módl się za nami.

Święty Józefie, – módl się za nami.

Przesławny Potomku Dawida,

Światło Patriarchów,

Oblubieńcze Bogarodzicy,

Przeczysty Stróżu Dziewicy,

Żywicielu Syna Bożego,

Troskliwy Obrońco Chrystusa,

Głowo Najświętszej Rodziny,

Józefie najsprawiedliwszy,

Józefie najczystszy,

Józefie najroztropniejszy,

Józefie najmężniejszy,

Józefie najposłuszniejszy,

Józefie najwierniejszy,

Zwierciadło cierpliwości,

Miłośniku ubóstwa,

Wzorze pracujących,

Ozdobo życia rodzinnego,

Opiekunie dziewic,

Podporo rodzin,

Pociecho nieszczęśliwych,

Nadziejo chorych,

Patronie umierających,

Postrachu duchów piekielnych,

Opiekunie Kościoła Świętego,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,

przepuść nam, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,

wysłuchaj nas, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,

zmiłuj się nad nami.


K. Ustanowił go panem domu swego.

W. I zarządcą wszystkich posiadłości swoich.


K. Módlmy się.

Boże, Ty w niewysłowionej Opatrzności wybra­łeś świętego Józefa na oblubieńca Najświętszej Rodzicielki Twojego Syna, spraw, abyśmy od­dając mu na ziemi cześć jako opiekunowi, za­służyli na jego orędownictwo w niebie. Przez Chrystusa Pana naszego.

W. Amen.

Pieśń Eucharystyczna

K.: Módlmy się: Boże, który w Najświętszym Sakramencie zostawiłeś nam pamiątkę swej męki, dozwól, prosimy, takąCzcią otaczać święte tajemnice Ciała i Krwi Twojej, abyśmy nieustannie doznawali w sobie owoców Twego Odkupienie. Który żyjesz i królujesz na wiekiwieków. Amen.

Nowenna II

Na rozpoczęcie każdego nabożeństwa nowenny można zaśpiewać pieśń ku czci Św. Józefa.

Módlmy się: O chwalebny Święty Józefie, przybrany ojcze Pana Naszego Jezusa Chrystusa i przeczysty Oblubieńcze Niepokalanej Dziewicy Maryi, oto ja, niegodny Twój czciciel, oddaję się Tobie w opiekę i obieram sobie Ciebie za mego szczególnego patrona, opiekuna, wspomożyciela
i orędownika u Boga. Wyjednaj mi łaskę dobrego życia
i szczęśliwej śmierci wraz z dobrodziejstwem, o które dzisiaj proszę Cię w tej nowennie w sposób szczególny...

Następuje przedstawianie próśb w ciszy lub też głośno wyliczając prośby i dziękczynienia.

Intencje na poszczególne dni nowenny

Dzień pierwszy

Potężny Patriarcho, jak w Starym Testamencie Józef, syn Jakuba, z woli Bożej został rządcą w Egipcie dla ratowania ludzi od śmierci, tak w Nowym Testamencie Ty zostałeś panem i zarządcą tych skarbów, które nam są potrzebne do życia nadprzyrodzonego. Z wielką przeto czcią i ufnością pragniemy zwracać się do Ciebie we wszystkich naszych potrzebach tak doczesnych, jak i duchowych, pewni że Twój Syn, który zawsze był Ci posłuszny na ziemi, wysłucha Cię także w niebie.

Modlitwa

Do Ciebie, Święty Józefie, uciekamy się w naszej niedoli. Wezwawszy pomocy Twej Najświętszej Oblubienicy, z ufnością również błagamy o Twoją opiekę. Przez miłość, która Cię łączyła z Niepokalaną Dziewicą, Bogarodzicą,
i przez ojcowską Twą troskliwość, którą otaczałeś Dziecię Jezus, pokornie błagamy: wejrzyj łaskawie na dziedzictwo, które Jezus Chrystus nabył krwią swoją, i swoim potężnym wstawiennictwem dopomóż nam w naszych potrzebach.

Opatrznościowy stróżu Bożej Rodziny, czuwaj nad wybranym potomstwem Jezusa Chrystusa. Oddal od nas, ukochany ojcze, wszelką zarazę błędów i zepsucia. Potężny nasz wybawco, przybądź nam łaskawie z niebiańską pomocą w tej walce z mocami ciemności, a jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus z niebezpieczeństwa, które zagrażało Jego życiu, tak teraz broń Świętego Kościoła Bożego od wrogich zasadzek i od wszelkiej przeciwności.

Otaczaj każdego z nas nieustanną opieką, abyśmy za Twoim przykładem i Twoją pomocą wsparci mogli żyć świątobliwie, umrzeć pobożnie i osiągnąć wieczną szczęśliwość w niebie. Amen.

Litania do Świętego Józefa (str. 38 lub 139)

Na zakończenie można odprawić krótkie nabożeństwo eucharystyczne: wystawienie Najświętszego Sakramentu, chwila adoracji i błogosławieństwo.

Pieśń do Świętego Józefa

Dzień drugi

Chwalebny Święty Józefie, Ojciec Niebieski nie wahał się oddać Tobie w opiekę Jednorodzonego Syna Swojego. Przyjąłeś Go z miłością, żywiłeś, piastowałeś i strzegłeś
z ojcowską pieczołowitością. Garniemy się do Ciebie
z dziecięcą ufnością i prosimy, abyś po ojcowsku wysłuchał naszych próśb, które do Ciebie zanosimy, i chronił nas od wszelkiego zła.

Modlitwa: Do Ciebie, Święty Józefie …(str. 40)

Litania do św. Józefa (str. 38 lub 139)

Pieśń

��������������������������������������

Dzień trzeci

Święty Józefie, Twoja wyjątkowa godność, prawość
i chwała mają swoje źródło w Chrystusie, z którym na co dzień przebywałeś, z którym rozmawiałeś i pracowałeś. Dopomóż nam Święty nasz Opiekunie, abyśmy również potrafili na co dzień z Chrystusem rozmawiać, pracować, przebywać, a w blaskach Jego Obecności uświęcać siebie i wszystkie zajęcia.

Modlitwa: Do Ciebie, Święty Józefie …(str. 40)

Litania do św. Józefa (str. 38 lub 139)

Pieśń

Dzień czwarty

Józefie Święty, pod opieką Twoją rósł chleb żywota z nieba dany. Tyś Go w ziarnie pielęgnował, by nakarmił ludzki głód. Uproś nam łaskę odczuwania głodu eucharystycznego, aby Komunia Święta była dla nas źródłem pokoju
i zadatkiem chwalebnego zmartwychwstania.

Modlitwa: Do Ciebie, Święty Józefie …(str. 40)

Litania do św. Józefa (str. 38 lub 139)

Pieśń

Dzień piąty

Potężny nasz Patronie, zło z ogromną siłą wciska się
w nasze życie, powodując zamęt w sumieniu i całym życiu chrześcijańskim. Zarówno „marności światowe”, jak
i „szatańskie najazdy” nie ustają w uwodzeniu do zła. Wspomagaj nas Swoją potężną opieką, abyśmy pomocą Twą wsparci mogli żyć pobożnie, święcie umierać i osiągnąć szczęście wieczne.

Modlitwa: Do Ciebie, Święty Józefie …(str. 40)

Litania do św. Józefa (str. 38 lub 139)

Pieśń

Dzień szósty

Głowo Najświętszej Rodziny razem z Najświętszą Maryją Panną i Zbawicielem jesteście niedościgłym wzorem życia rodzinnego i wszelkich cnót domowych. Uproś naszym rodzinom łaskę wpatrywania się w Twoją Rodzinę Nazaretańską dla uczenia się życia rodzinnego w pokoju i szczęściu.

Modlitwa: Do Ciebie, Święty Józefie …(str. 40)

Litania do św. Józefa (str. 38 lub 139)

Pieśń

Dzień siódmy

Święty Józefie, Kościół czci Ciebie jako Swojego Patrona, Opiekuna i Obrońcę, licząc słusznie na potężną Twoją pomoc ponieważ jako opiekun, ojciec i żywiciel Chrystusa na ziemi, nadal pozostałeś opiekunem Jego Mistycznego Ciała, czyli Kościoła. Wypraszaj przeto wszystkim członkom Kościoła łaskę wierności Chrystusowi, Jego Krzyżowi i Ewangelii.

Modlitwa: Do Ciebie, Święty Józefie …(str. 40)

Litania do św. Józefa (str. 38 lub 139)

Pieśń

Dzień ósmy

Święty Józefie, Potężny nasz Patronie! Kiedyś Józef, syn Jakuba, z woli Bożej stał się przyczyną błogosławieństwa dla umęczonego Egiptu i krajów pogranicznych. Prosimy cię usilnie, aby Twoja obecność czczona w Polsce od stuleci, zaowocowała w tych trudnych dniach błogosławieństwem Bożym dla nas i naszych sąsiadów.

Modlitwa: Do Ciebie, Święty Józefie …(str. 40)

Litania do św. Józefa (str. 38 lub 139)

Pieśń

Dzień dziewiąty

Święty Józefie, Patronie dobrej śmierci, przy Twoim zgonie obecny był Zbawiciel i Twoja Przeczysta Oblubienica. Uproś nam tę łaskę, abyśmy mogli odejść z tego świata w obecności Jezusa i Jego Niepokalanej Matki.

Modlitwa: Do Ciebie, Święty Józefie …(str. 40)

Litania do św. Józefa (str. 38 lub 139)

Pieśń

Nowenna III

Modlitwa wstępna przed każdym rozmyślaniem

O Boże, spraw swoją łaską, abym wszystkie myśli, wszystkie uczucia mego serca, wszystkie działania mojej duszy skierował ku służbie i ku chwale Boskiego Majesta­tu Twego i abym odniósł z tego rozmyślania pożądany owoc.

K. Módl się za nami, św. Józefie.

W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Dzień pierwszy

Św. Józef wzorem chrześcijańskiej pokory

Przypatrz się najpierw pokorze św. Józefa, bo pokora -według nauki Ojców Kościoła - jest pierwszą cnotą chrze­ścijanina. Ojcowie uważają ją jako fundament i korzeń wszelkich cnót tak, że bez niej żadna cnota nie może się ostać. Św. Cyprian nazywa ją podstawą świątobliwości, a św. Bernard fundamentem i stróżem innych cnót. Jak kwiat żyje sokiem wychodzącym z korzenia i od niego bierze wzrost, zaś odcięty od korzenia więdnie, tak każda cnota -mówi św. Grzegorz - jeśli się nie trzyma korzenia pokory, prędko schnie i ginie.

A na czym ona polega? Oto na tym, że człowiek uznaje swą własną niemoc, bezsilność i zupełną zależność od Boga, a wskutek tego ocenia siebie i swoje uczynki we­dług właściwej wartości. Stąd pokorny nie chełpi się z niczego, bo wie, że wszystko, co ma dobrego w sobie, pochodzi od Boga, że sam z nicości wyszedł; nie wynosi się nad drugich, bo czuje swą nędzę i niskość; lubi poniże­nie, bo wie, że mu się słusznie należy; nie gniewa się, nie smuci się z niczego, bo wie, że wszystkie przykre zdarze­nia są albo zrządzeniem, albo dopuszczeniem Boga, Pana i Stwórcy swego. Toteż ta cnota jest tak miła Bogu, że nic milszego być Mu nie może. Upodobał On sobie w pokornej Służebnicy swojej Maryi, upodobał sobie także w pokor­nym słudze Józefie, a ponieważ lubi wywyższać pokor­nych, wywyższył też i jego po Najświętszym. Pannie nad wszelkągodność ludzką.

Pokora św. Józefa ukazuje się w całym jego życiu. Na niej, jak na tle najpiękniejszym, powstały i rozwinęły się wszystkie jego cnoty, którymi w całej pełni zajaśniał. Pochodził on z królewskiego rodu Dawida, przeznaczony niejako według wyobrażeń świata do godności i przepy­chu: Bóg dopuścił na niego ubóstwo, a on miłuje to ubó­stwo i nie pragnie wywyższenia.

Nie wiedząc nic o godności, jaka go miała spotkać, poślubił pokorną Dziewice Maryję. Lecz gdy się dowie­dział, że niezbadane wyroki Boże przeznaczyły na Mat­kę Zbawiciela, przejął się takim uczuciem głębokiej pokory, że uważał się za niegodnego mieszkać z Nią pod jednym dachem. A gdy stał się opiekunem Jezusa, gdy go Jezus zwal swoim ojcem - czyż ta godność zmniejszyła w nim pokorę? Wprost przeciwnie - wzrosła w nim ta piękna cnota pod wpływem cudownego przykładu pokory, jaki dawał Zbawiciel.

Pomyśl teraz, jaka jest twoja pokora? Tyle w tobie złego, tyle niegodziwych skłonności, tyle razy popełniłeś ciężki grzech, przez który odwróciłeś się od Boga. A czy uznajesz całą swą nędzę? Gdybyś ją uznawał, chętnie byś przyjmował upokorzenia, nie gardziłbyś bliźnim, nie wy­nosiłbyś się nad drugich, nie wpadałbyś w taki gniew, gdy ci się wydarzy coś przykrego. A ty jak postępujesz? Cenisz się nie raz zbyt wysoko, chełpisz się z darów, które od Boga otrzymałeś, jakbyś je miał od siebie. W bliźnim rzadko widzisz coś dobrego, chwalisz i wynosisz swoje uczynki, a uczynki bliźnich ganisz lub za złe tłumaczysz. Niech cię ktoś upokorzy, niech zgani coś w tobie, a jakże się wtedy gniewasz! Jakiż żal czujesz wtedy do niego, powstaje w tobie uczucie zemsty, a gdy bliźniemu w niczym nie mo­żesz dokuczyć, to przynajmniej żywisz i podtrzymujesz w sercu urazę do niego.

Postanów więc od dziś poskramiać popędy miłości własnej i wrodzonej ci pychy. Nie przeceniaj swoich zalet pamiętając, że sam z siebie jesteś bardziej zdolny do grze­chu niż do dobrego. Znoś spokojnie dla Boga wszelkie poniżenie i upokorzenie wiedząc, że za grzechy twoje wszystkie słusznie ci się należą. Nie gardź drugimi i nie wynoś się nad nich.

Prośba o łaskę wiernego wykonania postanowień

Św. Józefie, błagam cię przez twoje ojcowskie serce i przez tę miłość, jakąś miał dla Jezusa powierzonego twojej opiece, i przez tę miłość, jaką cię Jezus nawzajem miłował, miej troskliwe staranie o uświęcenie mojej duszy. Bądź mi przewodnikiem, bądź moim wzorem, bądź moim orędow­nikiem u Boga. Uproś mi szczególnie tę łaskę, abym to postanowienie, które dziś czynię, wiernie dochował i abym się starał wypełniać zawsze tę twoja cnotę, którą dziś rozważałem, abym przez naśladowanie twego świątobli­wego życia doszedł do wiecznego szczęścia w niebie. Amen.

Akt strzelisty

Św. Józefie, wzgardzony od ludzi, a wielki w oczach Bożych, uproś mi prawdziwą pokorę.

Postanowienie

Zniosę dziś cierpliwie jakieś upokorzenie, albo oddam drugiemu jakąś przysługę, do której czuje wstręt moja miłość własna.

Dzień drugi

Św. Józef wzorem anielskiej czystości


Jezus, świętość sama i sprawca wszelkiej czystości, znajduje upodobanie jedynie w duszach czystych. On chciał, aby Jego Matka była Dziewicą; Jego przyjście miał ogłaszać światu dziewiczy zwiastun Jan Chrzciciel; Jeden z Jego uczniów, jaśniejący cnotą dziewiczej czystości, był przypuszczony do szczególniejszych tajemnic Jego Serca;

i także św. Józef, mający Go osłaniać ojcowską opieką, musiał się odznaczyć w tej cnocie, a z lilią dziewictwa łączyć kwiaty wszelkich innych cnót.

Rzeczywiście odznaczał się on od dzieciństwa tą aniel­ską cnotą. Maryja, Niepokalana i Najczystsza Dziewica, obrała go sobie za stróża swego dziewictwa i ta okolicz­ność daje cnocie św. Józefa najpiękniejsze świadectwo. Maryja, która przez swe Niepokalane Poczęcie jaśniała bardziej niż słońce, a w dzieciństwie poświęciła Bogu swą czystość wiecznym ślubem. Ona, która tę niebiańską cnotę stawiała wyżej nad godność Matki Bożej, Maryja nie mog­ła inaczej zezwolić na przyjęcie św. Józefa za swego oblubieńca i na wspólne mieszkanie z nim, jak tylko ob­jaśniona światłem z nieba o jego nieskalanej czystości.

Jakże czyste musiało być serce św. Józefa, do którego tuliło się tak często Najświętsze Serce Jezusa, to serce, które przyciskało do siebie samą świętość. Boga Wcielo­nego. A jeśli znamienita była dziewicza czystość św. Jó­zefa, nim go jeszcze połączyły święte więzy z Jezusem
i Maryją, to jakże cudownie musiała w nim wzróść ta cnota pod wpływem ciągłego obcowania z tymi najświętszymi Osobami.

Św. Józef jest miłośnikiem czystości. Jeśli więc chcesz zasłużyć sobie na jego szczególną opiekę, a bardziej jesz­cze na upodobanie i łaskę u Boga, staraj się ze wszystkich sił i według swoich możliwości o tę anielską cnotę. Jest to prawdziwy i nieoceniony skarb duszy, ale skarb ukryty w ułomnym ciele - bardzo kruchym naczyniu. Najmniejsza nieuwaga może cię przyprawić o utratę tego skarbu. Czu­waj więc nad sobą, a czuwaj z wielką pilnością, czuwaj nad wszelkimi poruszeniami i uczuciami swego serca, czuwaj nad pragnieniami, czuwaj nad swoją płochą wyobraźnią.

Polecenie się św. Józefowi

Święty Józefie, nieskalany miłośniku Królowej Dzie­wic, cudowny wzorze i czuły opiekunie czystych dusz, bądź stróżem mojej czystości. Spraw, abym wstępując w twoje ślady, a także w ślady twej przeczystej Oblubienicy, umiłował szczerze tę anielską cnotę i abym ją zachował nieskażoną pośród wszelkich ponęt światowych. A ponie­waż tyle niebezpieczeństw grozi jej dokoła, spraw także cudowną opieką swoją, abym umiał ich unikać i prowadził życie tak czyste, by Bóg mógł zawsze spoglądać na mnie z upodobaniem. Amen.

Akt strzelisty

Serce czyste stwórz we mnie, o Panie!

Postanowienie

Odmówię dziś ciału jakiejś przyjemności, a na przy­szłość postanowię bardziej trzymać na wodzy moje zmysły i starannie wystrzegać się wszystkiego, co zagraża cnocie czystości.


Dzień trzeci

Św. Józef wzorem cierpliwości w ubóstwie i patronem ubogich

Św. Józef przez całe życie zostawał w największym ubóstwie i przez swe ubóstwo dał nam przykład, jak mamy się zachować w niedostatku i potrzebach naszego życia.

Na tym świecie jest wiele rozmaitych nędzy, ale naj­więcej ludzi skarży się na ubóstwo. Rzeczywiście, iluż to widzimy ubogich, którzy pracując ciężko w pocie czoła, ledwie mogą się wyżywić. Iluż jest ojców rodzin, którzy przejęci troską o swe biedne dzieci, w ciężkiej potrzebie płaczą i narzekają, a nieraz w niezmiernej rozpaczy mają się za najnieszczęśliwszych.

Lecz czy ubóstwo jest rzeczywiście tak srogim nie­szczęściem? Gdyby tak było, to pewnie Bóg by obsypywał bogactwami swe wierne sługi, to by przynajmniej nie zostawiał w ubóstwie Józefa i Maryję, osoby najświętsze, które sobie tak bardzo upodobał i które ukochał szczegól­niejszą miłością. A jednak patrz na Świętą Rodzinę. Wejdź do pracowni Józefa i zobacz, jak ten biedny cieśla, chociaż pochodził z królewskiego rodu, trudzi się i mozoli, jak w pocie czoła pracuje dla zaspokojenia niezbędnych potrzeb życiowych. Patrz, jak w Betlejem - wszędzie odpychany - daremnie szuka skromnego przytułku. Patrz na nędzną stajenkę, w której musi szukać schronienia dla Maryi i Bożego Dzieciątka. Przypatrz się nędzy i niewygodom Świętej Rodziny, którym św. Józef nie zawsze może zara­dzić. Idź też z nim do Egiptu i rozważ, jak smutne jest jego położenie w obcym kraju, bez pomocy, bez znajomych, bez zwykłych środków do życia.

Widząc to wszystko, czy będziesz się jeszcze skarżył na swoje ubóstwo? Czy powiesz jeszcze, że Bóg jest niesprawiedliwy, że cię w ubóstwie zostawia? A czyś ty lepszy od św. Józefa, który był dla Boga najmilszym sługą? Czy powiesz jeszcze, że Bóg nie troszczy się o ciebie, że zapomniał o tobie? A czy Bóg inaczej postępuje ze św. Józefem, któremu przecież powierzył najdroższe skarby nieba? Czy będziesz się jeszcze miał za najnieszczęśli­wszego dlatego, że w tym życiu doświadczasz trochę niedostatku?

Jeśli tak, to znaczy, że wcale nie znasz wartości swego ubóstwa. Twoje ubóstwo nie jest wcale nieszczęściem, ale najlepszym środkiem do zbawienia, danym ci przez Boga. Bóg wie, co czyni. On jest Ojcem najlepszym, który pragnie twego szczęścia i dobiera do tego środki najstosowniejsze.

Chcesz wiedzieć, dlaczego cię nawiedza ubóstwem lub innym cierpieniem? Otóż najpierw chce ci dać sposobność odpokutowania za twoje dawne grzechy, a następnie okazję do uzbierania sobie zasług na wieczność. Chce wypró­bować twą cnotę, a wreszcie chce oderwać twe serce od ziemi, a podnieść je do nieba. Bo gdybyś miał dostatek i gdyby wszystko szło po twojej myśli, to byś się zbyt przywiązywał do ziemi i zapomniałbyś o niebie, gdy tym­czasem jest to tylko miejsce próby i pielgrzymki do wie­czności.

Św. Józef nigdy nie narzekał na swoje ubóstwo, nie tracił otuchy, nie smucił się zbytecznie. Wprawdzie bolał sercem patrząc na wielki niedostatek najdroższych sobie osób, Jezusa i Maryi, którym nie mógł zaradzić, ale spokojnie to znosił, bo wiedział, że taka jest wola Boża, że dla Boga i dla nieba należy wszystko znieść i wycierpieć.

I ty nie rozpaczaj w ubóstwie, nie narzekaj, nie smuć się zbytecznie, ale pamiętaj o wiecznych skarbach, które ci Bóg gotuje w niebie. Znoś cierpliwie wszystkie do­świadczenia losu, bo taka jest wola Boża, abyś przez utrapienia tego życia wysłużył sobie szczęście niebieskie. Łaska Boża to jedyny skarb duszy. Choćbyś przez całe życie doznawał największej nędzy, to jeżeli tylko masz Boga w sercu i trwasz w Jego łasce aż do końca, jesteś najszczęśliwszym człowiekiem.

Św. Józef jest szczególniejszym Patronem ubogich. Ponieważ doświadczył w życiu wielkiego ubóstwa, teraz lituje się w niebie nad naszą nędzą. A jak skuteczna jest jego opieka w naszych doczesnych strapieniach, świadczy najlepiej doświadczenie tylu lat. Do niego się więc udawaj w ciężkich troskach i kłopotach twoich, a jego opieka nie zawiedzie cię nigdy.

Postanów dziś zarazem nie przywiązywać nigdy serca do dóbr tego świata, pamiętając o słowach Zbawiciela:

„Szukajcie najpierw królestwa niebieskiego, a wszystko będzie wam dodane”. Stań się ubogim w duchu, bo takie ubóstwo, to prawdziwe bogactwo według słów Boskiego Mistrza: „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem ich jest królestwo niebieskie”.

Polecenie się św. Józefowi

O Józefie, błogosławiony Żywicielu Zbawiciela moje­go! Twojej opiece powierzam ciało i duszę moją. Broń mnie, wspieraj i ratuj we wszelkich moich potrzebach i zarazem spraw skuteczną przyczyną swoją u Boga, abym wśród przeciwności tego życia nigdy nie utracił łaski Bo­żej, tego najdroższego skarbu mojej duszy i raczej abym utracił wszystkie dobra doczesne, niż Boga i wieczne szczęście niebieskie. Amen.

Akt strzelisty

Św. Józefie, racz mnie wspierać we wszelkich potrze­bach moich!

Postanowienie

Będę się starał pocieszyć dziś jakiegoś ubogiego we­dług mojej możliwości słowem lub jakąś jałmużną.



Dzień czwarty

Św. Józef wzorem doskonałego posłuszeństwa i poddania się woli Bożej


Człowiek ze swej natury jest obowiązany pełnić we wszystkim wolę Bożą, bo na to jest stworzony przez Boga. Poznajemy to już światłem naszego rozumu, a Bóg przy­pomina nam jeszcze dobitniej ten nasz naturalny obowią­zek, gdy mówi: „Pana Boga twego będziesz się bał i Jemu samemu służył”. Służyć zaś nie znaczy nic innego, jak tylko wykonywać wolę samego pana. Stąd też wola Boża jest jedyną pobudką naszych dobrych uczynków, a przeto i całej doskonałości chrześcijańskiej. Im wierniej człowiek wypełnia wolę Bożą, im dokładniej stosuje do niej wszy­stkie swoje uczynki, tym jest świętszym i milszym Bogu.

Św. Józef odznaczał się przez całe życie najdoskonal­szym posłuszeństwem woli Bożej, jakimkolwiek sposo­bem była mu ona objawiona. Ewangelia daje mu zaszczytny tytuł męża sprawiedliwego, bo od najmłod­szych lat żył w wielkiej bojaźni Boga i wykonywał jak najwierniej i najdoskonalej wszelkie przepisy prawa Bo­żego i ludzkiego. Trzy razy do roku udawał się do Jerozo­limy, aby tam obchodzić najważniejsze święta, jak to było nakazane przez Prawo, podobnie zachowywał wszystkie inne przepisy Prawa. Bez szemrania był posłuszny nawet pogańskiemu władcy wiedząc, że wszelka władza pocho­dzi od Boga. Ochotnie spełniał rozkazy Aniołów, choćby nakazywali coś tak trudnego i bardzo przykrego, jak uda­nie się do Egiptu, kraju obcego i nieprzyjacielskiego. Do­syć mu było widzieć najmniejszy znak woli Bożej, aby bez najmniejszej zwłoki spełnił rzecz nakazaną. „Tak czyni każdy - mówi św. Bernard - kto na wzór Józefa prawdziwie jest posłuszny. Skoro usłyszy rozkaz, nie czeka i nie od­wleka. Ucho jego z natężeniem słucha, co nakazują, nogi skore są do spełnienia rozkazu, ręce tak skwapliwie biorą się do czynu, że się zdają wyprzedzać sam rozkaz”.

Św. Józef wykonywał rozkazy bez najmniejszego opo­ru, bez wymówek, bez szemrania, bez żadnego względu na trudność, bez względu na przykrość, choćby najdotkli­wszą, bez żadnego względu na niebezpieczeństwo, choćby oczywiste. Nie zważa na nic, byleby tylko spełnić wolę Bożą, bo nad nią nie widział nic świętszego, nic milszego, nic droższego, tak dalece, że wolałby umrzeć, niż czym­kolwiek jej się sprzeciwić.

Jakże to ważny dla ciebie przedmiot do rozwagi! Po­myśl trochę, czy zawsze jesteś skory do wypełnienia woli Bożej? Bóg ci objawia swą wolę przez przykazania. A jak ty je zachowujesz? Pomnij, ile to razy dobrowolnie i z zupełną świadomością przekroczyłeś przykazania Boże, nieraz może nawet w ciężkiej rzeczy. Oparłeś się wtedy Bogu, sprzeciwiłeś się Jego woli, jeśli nawet nie słowami, to czynem powiedziałeś: „Nie zrobię tego, co Bóg chce, wolę dogodzić mojej namiętności; wiem, że to Boga obra­ża, ale milsza mi moja wola”. Podniosłeś niejako bunt przeciw Bogu, bo każdy grzech, a szczególnie grzech śmiertelny jest nieposłuszeństwem wobec Boga. Może już naprawiłeś ten błąd przez spowiedź, może ci go już Bóg wybaczył, ale pomyśl dziś, co masz postanowić, jak się zabezpieczyć na przyszłość.

Bóg ci objawia swą wolę także przez starszych. Nie posyła do ciebie aniołów, jak do św. Józefa, ale ci daje przełożonych, którzy ci mówią, co powinieneś czynić, a Bóg ci nakazuje, abyś ich słuchał jak Jego samego, gdyby ci bezpośrednio sam coś nakazał uczynić. Możesz ich nie posłuchać tylko wtedy, gdyby nakazany przez nich czyn był oczywistym grzechem. W każdym innym przypadku rozkazy starszych są rozkazami samego Boga, więc jeśli się im sprzeciwiasz - sprzeciwiasz się samemu Bogu. A jakie jest twoje posłuszeństwo względem nich? Czy wykonujesz ich wolę? Wykonujesz ją może zewnętrznie, dla oka, dla pewnych względów ludzkich; ale czy wola twoja chętnie przyjmuje ich rozkazy? Może szemrzesz przeciw starszym, może niechęć albo i gniew przeciw nim żywisz w swoim sercu, może potępiasz skrycie ich rozkazy... W takim razie nie jest to prawdziwe posłuszeństwo wobec Boga.

Posłuszeństwo chrześcijańskie jest prawdziwą ofiarą, i to ofiarą najmilszą Bogu, bo uczynioną Mu z woli własnej, czyli z tego, co nam jest najmilsze. Ale właśnie dlatego powinno być ono prawdziwe, a nie pozorne; powinno być chętne, a nie wymuszone. Powinno być rozumne, czyli wykonane przez wzgląd na Boga i oparte na wierze i silnym przekonaniu, że to, co starszy rozkazuje, to sam Bóg rozkazuje. Tylko takie posłuszeństwo zjedna ci pra­wdziwe zasługi i obfite dary nieba, a zarazem i opiekę św. Józefa.

Polecenie się św. Józefowi

Św. Józefie, racz sprawić to opieką swoją, abym poznał dobrze potrzebę i zbawienne owoce bezwzględnego posłu­szeństwa, którego mi dajesz tyle i tak pięknych przykła­dów. Nie dopuść, abym nadal był niewolnikiem mojej woli własnej, wiodącej mnie do zguby. Za twoją i twej Oblubie­nicy przyczyną mocno postanawiam użyć wszelkich władz mojej duszy do nabycia doskonałego posłuszeństwa, abym przez nie zwyciężył wszelkie złe skłonności mej duszy i bezpiecznie trafił do nieba. Amen.

Akt strzelisty

Mów, Panie, bo sługa Twój słucha. Chcę czynić wszy­stko, co mi rozkażesz.

Postanowienie

Uczynię rachunek sumienia, w czym najczęściej wykraczam przeciw posłuszeństwu, aby ten błąd w przyszło­ści naprawić.


Dzień piąty

Św. Józef wzorem szczerejpobożności w codziennych sprawach swoich


Pobożność - to szczere oddanie się Bogu i stała dążność przy podobania się Jemu we wszystkich sprawach. Nie polega ona na długim odmawianiu modlitw ani na częstym uczęszczaniu do kościoła, chociaż i to jest naturalnym jej owocem. Jej istotą jest stałe skierowanie duszy do Boga, które sprawia, że człowiek szuka Boga we wszystkich, najmniejszych nawet swoich sprawach, że czyni to, co Bóg chce, a czyni w takim czasie i w taki sposób, jak Bóg chce.

Nie potrzeba do tego nadzwyczajnych czynów ani he­roicznych aktów miłości. Wystarczą zwyczajne codzienne sprawy, które człowiek w pokorze i miłości poświęca Bogu przez dobrą intencję, a przez to oddaje Mu najwła­ściwszą cześć.

Św. Józef nie wykonywał nadzwyczajnych rzeczy, nie czynił cudów, nie jaśniał nauką wobec świata, nie działał nic z tego wszystkiego, co człowiekowi zwykło jednać głośną chwałę. Ale to, co Bóg od niego żądał, wykonywał z najgorętszą miłością, ze stałą zawsze wiernością i z całym poświęceniem, do jakiego był zdolny, gotów za­wsze oddać Bogu w ofierze to, co miał najdroższego: wolność, mienie, czas, sławę, a nawet i życie swoje.

Był zwykłym cieślą, a wiedząc, że go Bóg w tym stanie umieścił, wykonywał wiernie i starannie wszystkie obo­wiązki do niego przywiązane. Nie szukał swego wywy­ższenia, nie uganiał się za jakimś świetniejszym w oczach świata sposobem życia. Kochając Boga z całego serca swego cieszył się, że Mu może służyć w pokorze i poniżeniu. Upodobał sobie w niskim stanie swoim i o to się tylko starał, aby swoją pracą podobał się Bogu i wypełniał Jego świętą wolę. Jakże wielki jest Józef w zaciszu swoim, przy skromnym warsztacie wiodący wzgardzone życie! Stokroć większym jest od wszelkich bohaterów i zdobywców świa­ta, których imiona ludzie głoszą z uwielbieniem. A jakże wielki zaszczyt spotkał go za tę skromną pracę, podejmo­waną z gorącą miłością! Oto zasłużył sobie na tę wzniosłą łaskę, że się stał opiekunem Jezusa, i że Król nieba i ziemi pomagał mu w pracy i słuchał jego rozkazów.

Tak i nasze codzienne sprawy, jeśli je wykonujemy należycie i wytrwale z miłości ku Bogu, jednają nam wielkie łaski u Niego. W każdym stanie i w każdym położeniu można się stać miłym Bogu przez wierne wy­pełnianie obowiązków stanu. Życie pospolite, ciche, odda­ne sumiennej pracy, powinno być u nas zawsze w wielkiej cenie, bo ono oddala nas od pychy, która się wyszczegól­niać i wywyższać lubi. Życie skromne lepiej nas usposabia do szczerej pobożności. Zresztą cała nasza doskonałość polega na tym, abyśmy wszystko, co czynimy, nawet naj­mniejsze nasze posługi, czynili należycie i sumiennie, według woli Bożej i ze szczerej miłości ku Bogu. „Czyn zewnętrzny na nic się nie przyda bez miłości” – mówi Tomasz à Kempis. Co zaś z miłości pochodzi, choćby było najdrobniejsze, przynosi obfity owoc. Szczęśliwy, kto na wzór św. Józefa wszystko czyni z Bogiem i dla Boga, według słów Apostoła: „Cokolwiek czynicie, z serca czyń­cie, jak dla Pana, a nie dla ludzi, wiedząc, że od Pana otrzymacie wiekuistą zapłatę”.

Zastanów się więc dzisiaj nad sobą, w jaki sposób odda­jesz się zwykłym pracom twego stanu. Pytaj siebie, czy nie zaniedbujesz swych obowiązków? Czy z zamiłowaniem się im oddajesz, szanując w nich wolę Bożą? Z jakich pobudek podejmujesz się pracy: czy z miłości Bożej, czy może prze­ciwnie - z próżności, ze względu ludzkiego, albo z jakiejkol­wiek innej światowej pobudki? Wstając ze snu, czy podnosisz myśl i serce do Boga? Czy w porannej modlitwie poświęcasz Bogu wszystkie zajęcia całego dnia? Czy w ciągu dnia wzbu­dzasz często tę dobrą intencję, którą powinieneś mieć, aby wszystko czynić dla Boga? Jeśli tak czynić będziesz, zbie­rzesz sobie każdego dnia nieprzeliczony skarb zasług, prze­pędzisz dzień z prawdziwą pociechą w sercu, a Bóg, który nie patrzy na wielkość naszych czynów, ale na naszą dobrą wolę, przyjmie wszystkie twoje najmniejsze nawet sprawy, wyko­nane z miłości, jako miłą sobie ofiarę i odda ci za nie obfitą nagrodę.


Polecenie się św. Józefowi

O św. Józefie, nauczony i zachęcany twoim przykła­dem, pragnę odtąd wszystkie swoje sprawy i wszelkie obowiązki stanu wykonywać dla Boga i według Jego naj­świętszej woli. Lecz ponieważ podlegam tylu słabościom i tak łatwo daję przystęp do serca różnym ziemskim po­budkom i światowym podszeptom, proszę cię, drogi mój Opiekunie, uproś mi u Boga skuteczną do tego łaskę i utwierdzaj moją wolę, abym nigdy nie zboczył z drogi wskazanej mi przez Boga. Amen.

Akt strzelisty

Naucz mnie, o Boże, pełnić we wszystkim Twoją wolę!


Postanowienie

Będę się starać wszystkie moje sprawy wypełniać dokładnie i z należytą intencją.


Dzień szósty

Św. Józef wzorem skupienia ducha w życiu ukrytym

Życie ukryte wydaje się nieznośne dla ludzi świato­wych. Nie znają bowiem tych słodkich pociech ducho­wych, którymi Bóg napawa serce swych wiernych sług szczerze Go szukających. Ale dusze pobożne, raz zako­sztowawszy tej niebieskiej słodyczy, przenoszą ją nad wszelkie pociechy i powaby, jakimi świat zwykł łudzić

swych zwolenników.

Św. Józef przepędził całe życie w odosobnieniu od świata
i w tym odosobnieniu czuł się najszczęśliwszym. Wskutek wyroku Opatrzności Bożej Jezus urodził się w ubóstwie
i żył nieznany pośród ludzi aż do chwili, kiedy miał rozpocząć swą działalność Nauczyciela. Podobnie i Józef obrał sobie spokojne życie w ukryciu i miał w nim szczególne upodobanie, umiłował cichą pracę rzemieślni­ka i według możności starał się być nieznany światu, aby żyć tylko dla Boga. Modlitwa i rozmyślanie były pokar­mem jego duszy, nawet podczas pracy wciąż myślał o Bogu i pobudzał się do coraz gorętszej miłości ku Niemu, a to pobożne skupienie ducha przyniosło mu zbawienne owoce. Ono strzegło najdroższych skarbów łaski złożonych w jego duszy, pomnażało je nieustannie, ono oświe­cało jego umysł
i czyniło go czułym i powolnym na wszel­kie natchnienia Boże. Z jak wielkim upodobaniem spoglądał Bóg na czyste serce Józefa w jego skromnym zaciszu, na to serce, w którym, jakby w ogrodzie zamknię­tym, bujnie rosły cudowne kwiaty wszelkich cnót.

I ty postępowałbyś szybko w cnocie, gdybyś w gwarze
i zgiełku tego świata nie rozpraszał kosztownych darów łaski. Gdybyś przynajmniej unikał takich spraw, zabaw
i towarzystw, które mogą cię przywieść do zobojętnienia dla Boga. Chcąc postępować na drodze doskonałości
i utwier­dzić się w bojaźni i miłości Bożej, musisz koniecznie być miłośnikiem spokoju i skupienia ducha. W zgiełku zabaw światowych znajdziesz wszystko, co cię może narazić na utratę łaski Bożej, a nic z tego wszystkiego, co by cię wiodło do dobrego. „Ilekroć szedłem między ludzi - mówił pewien sługa Boży - tylekroć wracałem mniejszy”. Nato­miast w samotności i w zaciszu domowym serce łatwo daje przystęp pobożnym natchnieniom łaski, i Bóg też chętniej udziela się człowiekowi. Wprawdzie obowiązki czynnego życia wymagają obcowania z ludźmi i rzucają nas często w wir spraw doczesnych, ale człowiek prawdziwie poboż­ny zawsze znajdzie chwilę swobodną, którą poświęci na skupienie ducha lub modlitwę. I ty według swych możli­wości naśladuj św. Józefa, staraj się o to tak zbawienne skupienie ducha. Nie mieszaj się do cudzych spraw, chyba że będzie tego wymagać miłość; nie uganiaj się za próżnościami tego świata. Idąc za radą Tomasza à Kempis, a bardziej jeszcze za nauką mądrości Bożej, zostaw próżno­ści próżnym, a ty myśl starannie o tym, co Bóg przykazał. Przede wszystkim jednak wystrzegaj się usilnie wszelkie­go towarzystwa, które by ci mogło dawać okazję do złego. Chociaż jesteś między dobrymi, trudno ci nieraz panować nad sobą, a cóż dopiero, kiedy przestajesz ze złymi! Wtedy bez szczególnej łaski bardzo trudno ustrzec się grzechu. A jak mógłbyś liczyć na tę szczególną pomoc Bożą, jeśli sam bez potrzeby lekkomyślnie rzucasz się w niebezpieczeń­stwo? Kto miłuje niebezpieczeństwo, w nim zginie. Miej nieustannie w pamięci te słowa autora „O naśladowaniu”:

„Gdziekolwiek jesteś i gdziekolwiek byś się obrócił, wszę­dzie nędznym będziesz, jeśli się nie zwrócisz do Boga”. Weź te słowa do serca i za przykładem św. Józefa staraj się żyć w większym niż dotąd skupieniu.


Polecenie się św. Józefowi


Święty Józefie, którego życie było ukryte z Jezusem w Bogu, im więcej spoglądam na twój przykład, tym bardziej czuję potrzebę skupienia mego ducha w modlitwie i czę­stym rozpamiętywaniu prawd dotyczących Boga i mojego zbawienia. Jezu, Maryjo i św. Józefie, niech odtąd będzie moją chlubą i szczęściem ukrywać się w cieniu Waszej cudownej opieki, abym strzegąc starannie udzielonych mi darów łaski Bożej, mógł Was kiedyś oglądać w jasności i chwale niebieskiej i cieszyć się z Wami po wszystkie wieki. Amen.

Westchnienie

Im bardziej zapomną o mnie ludzie, tym więcej zajmo­wać się mną będzie Serce Jezusa.

Postanowienie

Spędzę dzień dzisiejszy w największym skupieniu ducha.

Dzień siódmy

Św. Józef wzorem niezachwianej ufności
w Opatrzność Bożą

Nic człowieka bardziej nie pociesza w różnych przeciwnościach tego życia, jak wiara w Bożą Opatrzność, czyli w tę ojcowską, troskliwą opiekę, jaką Bóg rozciąga nad wszystkimi ludźmi. Stworzył nas Bóg do szczęścia wiecznego i pragnie każdego doprowadzić do nieba. Udziela nam też wszelkich potrzebnych łask, aby naszą wolę pobudzić do dobrego, by nie stawiała przeszkód na drodze do osiągnięcia tego celu. Obok innych środków dopuszcza na nas nieraz różne utrapienia i przeciwności, bo wie, że one skutecznie mogą nam posłużyć do zbawienia.

Ale Opatrzność Boża ma w swej pieczy również nasze doczesne powodzenie, i jeśli tylko ono nie sprzeciwia się wyższemu dobru, czyli zbawieniu wiecznemu, obdarza nas także doczesnymi darami, żądając tylko od nas nale­żytego ich użytkowania. Przecież Zbawiciel mówi wyraźnie: „Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani zna, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Starajcie się naprzód o króle­stwo Boże, a to wszystko będzie wam dodane”.

Wielka to dla nas pociecha, gdy wiemy, że mamy w Bogu najlepszego Ojca, który troszczy się o nasze dobro skuteczniej, niż my sami możemy to uczynić. My nie zawsze wiemy, co nam posłuży do dobrego, zaś Bóg wie wszystko najlepiej i szczerze pragnie naszego dobra. Stąd też powinniśmy się całkowicie spuścić na Opatrzność Bo­żą. Jest to nie tylko nasza powinność, ale i najlepszy środek zaskarbienia sobie obfitszej łaski u Boga. Albowiem Bóg widząc, że sobie nic nie ufamy i nasz los poruczamy Jego opiece, czuje się niejako zobowiązany nie dopuszczać, aby nasza ufność została zawiedziona.

Święty Józef jest nam i w tym względzie najpiękniej­szym wzorem. Dosyć tu wymienić z jego cnotliwego życia jeden charakterystyczny szczegół, który wystarczy za wszystko. Oto we śnie ukazał mu się anioł rozkazując w imieniu Boga, aby czym prędzej z Jezusem i Maryją po­rzucił ziemię ojczystą i udał się do Egiptu, a tam pozostał aż do dalszego rozkazu. Taki rozkaz uderzyłby jak grom w serce każdego, kto by nie położył całej swej ufności w Bogu. Ileż tu przecież trudności i niebezpieczeństw! Trze­ba uciekać natychmiast, bez żadnych przygotowań, trzeba narażać Świętą Dziecinę i Jego biedną Matkę na tysiączne trudy i niewygody, trzeba porzucić swój kraj i udać się w podróż do obcej, dalekiej krainy bez środków do życia, bez wskazówki drogi: do ludu innego języka, innych zwycza­jów i obyczajów, do pogan nienawidzących naród żydo­wski, bez żadnych widoków utrzymania, w przewidywaniu najsroższej nędzy, najdotkliwszych utrapień. Ale Józef odrzuca wszelkie troski, wszelkie rozumienia ludzkie. Po­kładając całą ufność w Bogu, nie zważa na żadne trudności i niebezpieczeństwa, nie waha się, nie wstrzymuje ani na chwilę wykonania rozkazu. Nie pyta anioła o środki do podróży, o sposób życia w Egipcie ani o czas pobytu. To wszystko zostawia Bogu.

Łatwo sobie wyobrazić, co musiał wycierpieć, przeby­wając z Dzieciną i Jego Matką rozległe pustynie, dzikie i nieznane okolice, jak ciężkie miał życie w Egipcie. A jednak nie był zawiedziony w ufności. Bóg osłonił go tarczą swej opieki, uchronił od wszelkich niebezpie­czeństw, wybawił Jezusa z rąk okrutnego Heroda, wszelkie przeciwności obrócił na dobre, a po śmierci tyrana przy­wiódł go znowu ze Świętą Rodziną do Nazaretu.

Bóg, stawiając ci dziś przed oczy przykład św. Józefa, chce cię pobudzić do równie wielkiej ufności w Jego Opatrzność. Pamiętaj, że On kieruje twoimi losami, że nic bez Jego woli albo dopuszczenia się nie dzieje, że to Ojciec najłaskawszy, który pragnie twojego szczęścia. Słuszną jest przeto rzeczą, abyś się we wszystkich zdarzeniach życia całkiem zdawał na Jego świętą wolę i zawsze liczył na Jego opiekę i pomoc starając się tylko o to, żebyś się niczym nie sprzeciwiał Jego świętym rozporządzeniom. Pomyśl, w czym dotąd uchybiłeś i z czego masz się poprawić.

Polecenie się św. Józefowi

Wiemy sługo Boży, św. Józefie, wzorze zdania się na Opatrzność Bożą, jakże me uczucia są dalekie od tych, które kierowały twoim sercem. Codziennie wołam do Bo­ga, nazywam Go Ojcem, mówię, że Mu ufam, a jednak wątła jest moja nadzieja. Najmniejsza przeciwność niepo­koi mnie i trwoży. Najmilszy mój Obrońco, wyjednaj mi zupełne poddanie się wyrokom Opatrzności Bożej i nieza­chwianą ufność, która by mnie utrzymywała wśród róż­nych przygód życia, napawała słodką pociechą i doprowadziła do szczęścia życia wiecznego. Amen.


Akt strzelisty

Bóg mnie prowadzi, niczego mi nie braknie.

Postanowienie

Polecać będę Opatrzności Bożej potrzeby moje i moich bliskich.


Dzień ósmy

Św. Józef wzorem najgorętszej miłości ku Jezusowi


Św. Józef kochał Jezusa najgorętszą miłością, a tę miłość czerpał w samym źródle - w Najświętszym Sercu Jezusa. I jakże mogłoby być inaczej, skoro miał szczęście piastować na ręku Świętą Dziecinę, tulić Ją do swego serca, skoro nieustannie się wpatrywał w ten najdoskonal­szy wzór wszelkiej świętości, skoro nieustannie podziwiał nieskończoną dobroć i miłość Zbawiciela ku ludziom, skoro był w posiadaniu Jezusa, który mówił: „Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę, aby on już zapłonął”. Jakże by serce Józefa mogło nie zapłonąć ogniem miłości, będąc tak blisko gorejącego najczystszą miłością Serca Jezusowego?

Sama godność Opiekuna Jezusa, którą był zaszczycony przez Jego szczególną łaskę, potęgowała w nim miłość ku Niemu w niezwykły sposób, bo nie tylko widział w tym niezasłużonym wyborze szczególną miłość Jezusa dla nie go, więc pragnął odwzajemnić się ze wszystkich swoich sił, ale żyjąc ciągle z Nim, miał sposobność poznać bliżej i doskonalej wszystkie Jego Boskie przymioty. Żadna też ziemska miłość nie mogłaby być porównana z tą miłością, jaką on miał dla Jezusa, powierzonego jego opiece. Ta jego miłość nie miała żadnych granic, podobnie jak nie miała granic nieskończona dobroć, którą widział w Jezusie. Dla­tego żył jedynie dla Niego, swego Boga i Pana, nie myślał o niczym innym, jak tylko o tym, aby Mu się przypodobać, gotów zawsze wykonać dla Niego wszelkie możliwe przysługi.

A jaka jest twoja miłość ku Jezusowi? Od dzieciństwa byłeś obsypany hojnymi darami Jego miłości. Nim jeszcze zacząłeś żyć, już byłeś odkupiony Najświętszą Jego Krwią. Na chrzcie św. spłynęły na ciebie zdroje łask niebieskich, które ci wyjednał swoją śmiercią. Ileż to razy przebaczył ci Jezus winy grzechowe!... Ileż to razy karmił cię w Komunii św. Najświętszym Ciałem Swoim, wstępując do twego serca, aby się z tobą najściślej zjednoczyć, aby cię pocieszyć, utwierdzić w dobrym i pobudzić do umiłowania rzeczy niebieskich... A ty jak odpowiedziałeś na tę miłość Jezusa? Rozważ, jak nieraz byłeś obojętny dla twego naj­łaskawszego Zbawcy, jak nieraz przenosiłeś nad Niego uciechy tego świata. Św. Józef cenił sobie Jezusa nad wszystko, co go tu na świecie mogło cieszyć. Utracić Jezusa było dla jego serca cierpieniem sroższym niż wszel­kie inne cierpienia. Wskutek zrządzenia Opatrzności Bożej utracił Jezusa w świątyni i przez trzy dni razem z Maryją był nieutulony w żalu i wielkiej boleści, choć to nie była jego wina. Ty jednak z własnej winy i dobrowolnie przez grzech nieraz straciłeś Jezusa, wyrzuciłeś Go niejako ze swego serca. Jakże byłeś wtedy zimny i niewdzięczny! Roz­waż, co masz czynić na przyszłość i jak ustrzec się grzechu.

Ogień nie może być bez płomienia. Płomieniem zaś miłości ku Jezusowi jest gorliwość o Jego chwałę. Nie możesz dać o sobie świadectwa, że kochasz Jezusa, jeśli nie dbasz o chwałę Jego imienia, jeśli nie pragniesz, aby wszyscy ludzie poznali i umiłowali Jezusa tak, jak On na to zasługuje, jeśli sam przynajmniej nie starasz się do tego przyczynić. Nie możesz czynić rzeczy nadzwyczajnych, czyń jednak, co możesz. Staraj się pomnażać w sobie nieustannie miłość ku Jezusowi i pobudzać do niej bliskich z twego otoczenia.

Polecenie się św. Józefowi

O święty mój Opiekunie! Ty byłeś ściśle zjednoczony z Jezusem i pałałeś ku Niemu najgorętszą miłością. Pragnę i ja z całego serca kochać mego najdroższego Zbawiciela, a ponieważ czuję, jak nieudolne jest serce moje, nędzne i zimne, więc do ciebie się uciekam i proszę, abyś mi wy­jednał dar miłowania Jezusa, a z nim razem i Najświętszej Jego Matki. Niech Go tu za życia przynajmniej tyle ko­cham, ile go kochać mogę, abym Go kiedyś w niebie razem z tobą, św. Józefie, i razem z Maryją, twą najczystszą Oblubienicą kochał po wszystkie wieki. Amen.

Akt strzelisty

Tobie, o Jezu, oddaję moje serce. Spraw, niech Cię kocham, jak tego jesteś godzien.

Postanowienie

Ofiaruj Jezusowi z miłości ku Niemu wszystkie przy­krości, jakich doznasz dzisiaj.

Dzień dziewiąty

Św. Józef Patronem szczęśliwej śmierci


Godzina śmierci jest najważniejszą chwilą w życiu człowieka, bo w niej rozstrzyga się jego los na całą wiecz­ność. Jest to chwila nieunikniona, bo nikt śmierci ujść nie zdoła, chwila stanowcza, bo jej nieszczęśliwych skutków naprawić już się nie da, chwila wymagająca największej baczności, bo jej przewidzieć nigdy nie można. A jednak jest to chwila najczęściej zaniedbywana. Większość ludzi zazwyczaj o wszystkim innym myśli, o wszystko inne się stara, tylko nie o śmierć szczęśliwą. Cóż stąd wynika? Oto żyjąc dla świata i jego uciech nie wystrzegają się grze­chów, wzrastają w złych nałogach, a gardząc łaskami Bożymi giną śmiercią nieszczęśliwych.

Dziś, w ostatnim dniu nowenny, pomyśl o tym ostate­cznym i tak ważnym momencie swego ziemskiego życia, a św. Józef niech cię pouczy swoim przykładem, jak powi­nieneś umierać. Szczęśliwą była śmierć Józefa, bo umarł na łonie Jezusa, umarł w Jego łasce i miłości. Ale przez całe życie kochał Jezusa, całe życie pełnił wolę Boga, całe życie dążył do połączenia się z Nim na wieki w niebie. Gdybyś i ty mógł umrzeć w łasce Bożej, z miłością Jezusa w sercu, posilony Jego Najświętszym Ciałem, na łonie Kościoła św.! Słodkie jest życie z Jezusem, ale jeszcze słodsza jest śmierć z Jezusem, bo nas stawia u kresu wszelkich naszych pragnień, bo nas na wieki łączy z na­szym Bogiem. Taką szczęśliwą śmierć uprosi ci św. Józef, jeśli go będziesz czcić za życia i gorąco się polecać jego opiece, bo jest Patronem dobrej śmierci. Już tylu ludzi doznało jego skutecznej opieki w godzinę śmierci. I ty jej doznasz niezawodnie, jeśli jej stale będziesz wzywać.

Ale samo wzywanie św. Józefa nie wystarczy. Musisz jeszcze sam pracować nad sobą, musisz przez całe życie gotować się do śmierci, unikając starannie wszystkiego, co cię może przywieść do grzechu. A jeśli na nieszczęście popełnisz grzech, nie odwlekaj pokuty, ale jak najprędzej pojednaj się z Bogiem i staraj się odzyskać Jego łaskę.

Pomyśl więc dzisiaj o swej śmierci i zapytaj samego siebie: gdyby mi w tej chwili przyszło umrzeć, czy czuł­bym się bezpieczny, czy nic by mnie nie trwożyło, czy bym nie pragnął mieć jeszcze trochę czasu na poprawę życia? A więc czyń teraz to, co byś chciał wtedy uczynić. Masz jeszcze czas i sposobność. Zrób rachunek sumienia z całe­go swego życia, osądź siebie, zanim cię Bóg będzie sądzić. W sakramencie pokuty staraj się przebłagać Boga i odzy­skać Jego łaskę, a po odprawieniu tej nowenny rozpocznij nowe życie według woli Bożej. Pamiętaj, że śmierć jest porą zbierania owoców cnót i dobrych uczynków, które pełniliśmy za życia, a które nam wyjednają u Boga nieoce­nioną nagrodę. Nikt nie może zbierać owoców, jeśli po­przednio nie sadził i szczepił. Teraz więc pracuj nad sobą, teraz pielęgnuj cnoty, teraz wykorzeniaj w sobie chwasty złych nałogów, a przy łasce Bożej i opiece Maryi i św. Józefa będziesz kiedyś zbierać pożądane plony.

Polecenie się św. Józefowi

Proszę cię, najchwalebniejszy św. Józefie, Patronie szczęśliwej śmierci, przez wszystkie zasługi niewinnego życia twego, uproś mi u Boga tę łaskę, abym podczas mej ziemskiej pielgrzymki, pośród prac i zajęć codziennych i wobec wszelkich powabów światowych nie zapomniał nigdy o chwili mej śmierci, ale usilnie się starał tak żyć i tak lękać się grzechu, żeby w tej najważniejszej chwili Bóg raczył być dla mnie łaskawy i dozwolił mi przejść do wieczności w Jego świętej łasce. Amen.

Akt strzelisty

O Jezu, przez Twą najświętszą krew, którą za mnie przelałeś, daj mi śmierć szczęśliwą!

Postanowienie


W każdym miesiącu wybiorę sobie jeden dzień, w którym się zastanowię nad swoją przyszłą śmiercią i zrobię rachunek sumienia. Odmówię też litanię do św. Józefa dla uproszenia sobie szczęśliwej śmierci.

Litania do św. Józefa (str. 38 lub 139)


Nowenna IV

Modlitwa wstępna na każdy dzień nowenny

O chwalebny Patriarcho, święty Józefie, z pokorą upadam przed Tobą. Oddaję się pod Twą przemożną opiekę, zobowiązując się do najszczerszej wiary i pobożności. Przyrzekam czynić wszystko, co w mojej mocy, aby Cię czcić przez całe moje życie i okazywać Ci miłość. Dopomóż mi w tym, święty Józefie. Bądź przy mnie teraz i przez całe moje życie, a szczególnie w chwili mej śmierci, jak byli przy Tobie Jezus i Maryja, abym mógł pewnego dnia w niebie razem z Tobą wielbić Boga na wieki wieków. Amen.

Bądź pozdrowiony, święty Józefie, któremu powierzono bezcenne skarby Nieba i Ziemi. Bądź pozdrowiony, przybrany Ojcze Tego, który karmi wszystkie stworzenia świata. Ty bowiem, po Maryi, spośród świętych jesteś godzien naszej największej czci i miłości, bo zostałeś wybrany do najwyższej godności wychowywania, karmienia, a nawet trzymania na rękach Mesjasza, którego tak wielu królów i proroków pragnęło choćby tylko zobaczyć.

Rozważania na poszczególne dni nowenny

Dzień pierwszy

Pokora świętego Józefa

Święty Józef pochodził z królewskiego rodu Dawida, więc według powszechnej opinii powinien być bogaty i sławny. Jednak z woli Bożej spędził życie w ubóstwie, miłował je i nie pragnął odmiany. Nie przewidując godności, jaka miała go spotkać, poślubił pokorną Dziewicę Maryję. Gdy dowiedział się, że za wolą Bożą została Ona Matką Zbawiciela, przejął się w stosunku do Niej głęboką pokorą. Kiedy Syn Boży nazywał go ojcem, jeszcze bardziej wzrastała w nim ta cnota, także pod wpływem przykładu uniżenia się Boga - Zbawiciela.

Święty Józefie, wyjednaj mi u Boga skromne mniemanie o sobie. Niech nigdy nie wynoszę się nad innych, lecz pamiętam, że wszystko dobro, które jest we mnie, zawdzięczam jedynie samemu Bogu.


Dzień drugi

Czystość świętego Józefa


Święty Józef odznaczał się wyjątkową czystością. Bóg wyróżnił go, uwalniając od złych skłonności, a on okazał się godny Bożego zaufania. Nie zawiódł Maryi Dziewicy, która mu się powierzyła. Ich małżeństwo było wspólnotą czystych serc. Żyjąc w kręgu zwykłych, codziennych spraw, obcując z różnymi ludźmi, święty Józef rozwijał daną mu łaskę niewinności. Tak jak każdy człowiek, mając wolną wolę, mógł wybierać dobro lub zło. Jednak nigdy w życiu nie popełnił żadnej niedoskonałości.

Święty Józefie, dobry mój Patronie, wyjednaj mi ten dar, aby żadne złe słowa czy przykłady nie miały na mnie wpływu. Spraw, niech czuwam nad uczuciami i wyobraźnią, abym zachował czystość w całym moim życiu.


Dzień trzeci
Cierpliwość świętego Józefa


Święty Józef w całym życiu odznaczał się cierpliwością. W Betlejem szukał wytrwale schronienia dla Maryi oczekującej Dzieciątka. Podczas dalekiej drogi do Egiptu wycierpiał wiele trudów i nie-wygód. Będąc w obcym kraju musiał zdobywać środki utrzymania. Po powrocie do Nazaretu co-dzienną ciężką pracą fizyczną zapewniał byt materialny Świętej Rodzinie. Ale nigdy nie skarżył się na trudy, cierpienia i doświadczenia życiowe, widząc w nich wolę lub dopuszczenie Boże.

Święty Józefie, uproś mi tę łaskę, abym umiał naśladować Ciebie i ze spokojem i cierpliwością przyjmował wszystko, co Bóg mi zsyła.


Dzień czwarty

Posłuszeństwo świętego Józefa

Święty Józef był zawsze doskonale posłuszny. Ewangelia nadaje mu zaszczytny tytuł męża sprawiedliwego, gdyż żył w bojaźni Bożej i wiernie wykonywał prawo Boże. Chętnie spełniał polecenia aniołów i ludzi, nawet wtedy, gdy były trudne i zmieniały jego plany życiowe. Choć nie zawsze je rozumiał, czynił to, co mu nakazano, bez ociągania się i oporu, bez wymówek i szemrania, bez względu na trudności, przykrości czy niebezpieczeństwa.

Święty Józefie, wyjednaj mi łaskę doskonałego posłuszeństwa. Obym we wszystkim, co mnie spotyka, widział wolę Boga, który zawsze pragnie mojego dobra.


Dzień piąty

Pobożność świętego Józefa


Święty Józef był człowiekiem pobożnym. Kochał Boga całym sercem i służył Mu w pokorze. Wszystko, czego Bóg od niego zażądał, wypełniał z wierną miłością i poświęceniem. Starał się o to, by swoim życiem i pracą podobać się Bogu. Jego dusza była zawsze skierowana do Boga, dla Niego żył i pracował, gotów poświęcić Mu wszystko, co miał najdroższego. W tym stałym zjednoczeniu z Bogiem najpełniej wyraża się pobożność świętego Józefa.

Święty Józefie, naucz mnie swoim przykładem, abym w każdej sytuacji szukał Boga i żył w Jego Obecności.


Dzień szósty

Życie wewnętrzne świętego Józefa



Święty Józef żył zwyczajnie w małym miasteczku jako przykładny małżonek i ojciec. Lecz było to życie zjednoczone z Bogiem, dlatego osiągnął wyżyny świętości. Będąc zasłuchany i wpatrzony w Boga umiał doskonale łączyć codzienne obowiązki z bogatym życiem duchowym. Modlitwą uświęcał swoją pracę, umacniał ufność, pomnażał miłość ku Bogu. Jego wrażliwość na Boże natchnienia miała także swe źródło w modlitwie.

Święty Józefie, tak bardzo jest mi potrzebna pomoc w drodze do Boga. Uproś mi umiłowanie ciszy i samotności. Niech nawet wśród najbardziej pochłaniających prac zachowam skupienie ducha.


Dzień siódmy

Ufność Świętego Józefa



Święty Józef odznaczał się głęboką nadzieją. Chociaż był doświadczany trudnymi próbami, nigdy nie zachwiała się jego ufność do Boga. Nie wątpił w słowa anioła, nie wysuwał trudności, nie zwlekał, lecz natychmiast i zdecydowanie wypełniał jego polecenia, Nie zważając na trudności i niebezpieczeństwa, całą ufność pokładał w Bogu.

Święty Józefie, wyjednaj mi cnotę ufności, której tak często mi brakuje. Niech pamiętam, że Bóg, nasz Ojciec najłaskawszy, który pragnie naszego szczęścia, kieruje naszymi losami, a bez Jego woli lub dopuszczenia nic się nie dzieje.

Dzień ósmy

Miłość do Jezusa


Święty Józef kochał Jezusa gorącą miłością. Z woli Opatrzności był na ziemi ojcem dla Syna Bożego. Zaradzał Jego potrzebom, wychowywał Go i cieszył się Jego stałą bliskością. Jego miłość do Jezusa była ofiarna, zdolna do poświęceń i wyrzeczeń. Żył jedynie dla Niego, gotów wykonać dla Niego wszelkie możliwe posługi, a utracić Jezusa było dla Józefa największym cierpieniem.

Święty Józefie, wyjednaj mi czystą i gorącą miłość, abym kochając szczerze Boga tu na ziemi, mógł potem w niebie cieszyć się Jego widokiem razem z Tobą i wszystkimi świętymi.

Dzień dziewiąty

Śmierć świętego Józefa


Święty Józef, po wypełnieniu swojej misji życiowej, został wezwany do wieczności. Odchodził z tego świata w pokoju, choć ciężko było mu rozstać się z Maryją i Jej Synem, których miłował i służył im ofiarnie przez wszystkie swoje dni. Całe jego życie, święte i bez skazy grzechu, było przygotowaniem do tej ostatniej chwili, więc nie lękał się śmierci. Dlatego jest Patronem umierających.

Święty Józefie, ty umierałeś wpatrzony w oblicze Jezusa i Maryi. Naucz mnie tak żyć, abym zasłużył na szczęśliwą wieczność. Wyjednaj mi dobrą śmierć, po której w radości i szczęściu zamieszkam w Domu Ojca.

Modlitwa na zakończenie każdego dnia nowenny

Chwalebny Patriarcho, święty Józefie, Ciebie Bóg wybrał na Opiekuna Świętej Rodziny; proszę, byś otaczał mnie zawsze swoją opieką. Od tej chwili obieram Ciebie na mojego Ojca, Opiekuna, Doradcę i Patrona. Błagam, abyś mnie przyjął pod swoją opiekę: wszystko, czym jestem, wszystko, co posiadam, moje życie i moją śmierć.
Wejrzyj na mnie, broń mnie od zasadzek nieprzyjaciół widzialnych i niewidzialnych, wspomagaj mnie we wszystkich moich potrzebach, pocieszaj w cierpieniach mego życia, a szczególnie bądź przy mnie w godzinie mojej śmierci. Wstawiaj się za mną do Boskiego Odkupiciela, którego byłeś godny trzymać w swych ramionach, oraz do Najświętszej Dziewicy Maryi - Twej Najczystszej Oblubienicy.
Udziel mi tych błogosławieństw, które doprowadzą mnie do zbawienia. Zalicz mnie do grona Twych czcicieli, a ja będę się starać, by okazać się godnym Twej opieki. Amen.


Nowenna V


Dzień pierwszy

1. Początek


K. Boże wejrzyj ku wspomożeniu memu. W. Panie, pospiesz ku ratunkowi memu. K. Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu W. Jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.

2. Pieśń


Np.: Szczęśliwy, kto sobie Patrona… (str. 199)

Można pominąć podczas prywatnego odmawiania

3. Modlitwa do świętego Józefa


Odmawia się ją w każdym dniu nowenny


Chwalebny święty Józefie, wśród wszystkich świę­tych ty jesteś szczególnie szanowany i kochany. Cie­bie wierni wzywają, pamiętając o doskonałości two­ich cnót i o mocy twego wstawiennictwa! Oto w obe­cności Trójcy Przenajświętszej, Jezusa - przybranego Syna twojego. Najświętszej Oblubienicy twojej, a mojej najczulszej Matki, obieram sobie ciebie za orędownika u Jezusa i Maryi. Postanawiam sobie zawsze o tobie pamiętać, ciebie czcić po wszystkie dni życia mojego i czynić, co tylko ode mnie zależy, aby innych zapalić tym nabożeństwem. Racz, naju­kochańszy ojcze, udzielić mi twojej szczególnej opie­ki i zaliczyć mnie do najwierniejszych sług twoich. Bądź mi wspomożycielem we wszystkich czynach moich, orędownikiem łaskawym u Jezusa i Maryi i nie opuszczaj mnie w godzinę śmierci. Amen.

4. Rozważanie: Święty Józef - ojciec i piastun Jezusa


Witam Cię święty Józefie, piastunie Zbawcy mego, głowo
i naczelniku tej Świętej Rodziny, która jest droga Ojcu Przedwiecznemu! Jaka chluba dla ciebie być ojcem Tego, który jest Jednorodzonym Synem Boga! Jesteś Jego ojcem, ponieważ zastępowałeś Mu na ziemi Ojca Przedwiecznego, który zawierzył ci ca­łą władzę nad nim. Jesteś dziewiczym ojcem Syna, który się narodził z Matki Dziewicy. Jesteś ojcem za sprawą Ducha Świętego, jesteś ojcem przysposobio­nym i wybranym dobrowolnie przez tegoż Syna. Je­steś ojcem skutkiem świętej płodności
i dziewictwa twej Niepokalanej Oblubienicy. O cudowne ojco­stwo! Jak wielkie nadało ci ono prawa do Serca Bo­żego i do serca ludzi!

O najmilszy Święty z powagą i prawami ojca, obejmij swym ojcowskim sercem Jezusa i tych wszystkich, których umiłował On tak mocno, że stał się dla nich Bratem i uczynił ich dziećmi Bo­żymi. Jako przysposobieni bracia Chrystusa, ma­my prawo do czułości twego serca, które - ukształ­towane wedle Serca Jezusowego - pełne jest do­broci i miłosierdzia dla grzesznych ludzi. O tę ła­skawość
i miłość ku nam błagamy cię przez naj­słodsze Imię Jezus, który dozwolił się nazywać twym Synem. Przez to Imię, które tyle wdzięku nadziemskiego ma dla ciebie. Pod twą obronę i opiekę przyjmij nas łaskawie, bądź nam ucieczką we wszystkich trudach i potrzebach naszych. Pod twą strażą i opieką żyć będziemy święcie, jak przy­stoi dzieciom Boga, braciom Chrystusa i synom Maryi. Przez chrzest już otrzymaliśmy ducha przy­sposobienia na dzieci Boże. Józefie święty, niech za twoją przyczyną uzyskamy obiecane nam wieczne błogosławieństwo, które jest naszym cen­nym dziedzictwem.


6. Pozdrowienia świętego Józefa


Pierwsze do wyboru


Bądź pozdrowiony, święty Józefie, łaski Bożej pełen. Pan z tobą, błogosławiony jesteś wśród mę­żów i błogosławiony jest owoc żywota twojej Naj­czystszej Oblubienicy Maryi - Jezus.

Święty Józefie, piastunie Jezusa i oblubieńcze Naj­świętszej Maryi Dziewicy, módl się za nami grze­sznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.


Drugie do wyboru


Bądź pozdrowiony święty Józefie, obrazie Boga Ojca. Bądź pozdrowiony święty Józefie, piastunie Syna Bożego. Bądź pozdrowiony święty Józefie, przybytku Ducha Świętego. Bądź pozdrowiony święty Józefie, od Przenajświętszej Trójcy ukochany. Bądź pozdrowiony święty Józefie, wielkiej rady wierny pomocniku. Bądź pozdrowiony święty Józefie, Matki Dziewicy oblubieńcze najgodniejszy. Bądź pozdrowiony święty Józefie, ojcze wszystkich wiernych.

Bądź pozdrowiony święty Józefie, stróżu świętych dziewic. Bądź pozdrowiony święty Józefie, miłośniku ubóstwa. Bądź pozdrowiony święty Józefie, wzorze łagodności i mądrości. Bądź pozdrowiony święty Józefie, zwierciadło pokory i posłuszeństwa. Błogosławiony jesteś między wszystkimi ludźmi. I błogosławione niech będą oczy twoje, które widziały cuda Boże. I błogosławione uszy twoje, które usłyszały słowa Boże. I błogosławione ręce twoje, które obejmowały Słowo wcielone i nosiły Stwórcę wszechrzeczy. I błogosławiona pierś twoja, na której Syn Boży słodko odpoczywał. I błogosławione serce twoje

najgorętszą miłością płonące. I błogosławiony Ojciec Przedwieczny, który cię wybrał. I błogosławiony Syn, który cię ukochał. I błogosławiony Duch Święty, który cię uświęcił. I błogosławiona Maryja Oblubienica twoja, która ciebie miłowała jako oblubieńca i brata. I błogosławiony Anioł, który strzegł ciebie. I błogosławieni na wieki wszyscy, którzy cię kochają i błogosławią tobie (Ks. Ollier).


7. Litania do Świętego Józefa (str. 38 lub 139)


(Zamiast litanii można odmówić: Wzywanie pomocy św. Józefa)


7a. Wzywanie pomocy świętego Józefa


P. O święty Józefie, żywicielu Jezusa Chrystusa, przez szczęście, jakiego doznawałeś, kiedy Cię Bóg do tej godności powołał,

W. Proszę cię, przyjmij mnie za sługę swego.

P. Przez godną uwielbienia czystość ciała i du­szy,

W. Uczyń mnie doskonałym w tej cnocie.

P. Przez dziewicze zaślubiny twoje,

W. Wyproś mi prawdziwą i gorącą pobożność ku Świętej Dziewicy, Oblubienicy twojej.

P. Przez szczytną twoją pokorę i święte obowiązki twoje,

W. Oddal próżność od ducha mojego.

P. Przez niepokój i udręczenie twego serca przed ukazaniem ci się anioła, który objawił ci tajem­nicę Wcielenia Syna Bożego,

W. Dopomóż mi w pracach i pociesz mnie w oba­wach moich.

P. Przez radość, która napełniła twą duszę przy świętym narodzeniu Dzieciątka Jezus, i przy uczczeniu Go przez pasterzy i mędrców,

W. Wyproś mi żywą wiarę i tkliwą pobożność do Przenajświętszego Sakramentu.

P. Przez najgłębszą cześć, z jaką wymawiałeś święte Imię Jezus przy obrzezaniu,

W. Spraw, ażebym wzywał tego wszechmocnego Imienia we wszystkich moich potrzebach, a nade wszystko
w chwili śmierci mojej.

P. Przez pobożność, z jaką ofiarowałeś Boskiego Odkupiciela Ojcu Przedwiecznemu w Świąty­ni,

W. Wyjednaj mi dar modlitwy szczerej i serdecznej.

P. Przez ucieczkę twoją do Egiptu z Dzieciątkiem Jezus
i Najświętszą Dziewicą Maryją,

W. Wyproś mi gotowość i posłuszeństwo w wypeł­nianiu rozkazów i przykazań Boskich.

P. Przez wielki smutek, jakiego doznałeś, straciw­szy
z oczu Boskie Dzieciątko,

W. Nie dozwól, ażeby kiedykolwiek grzech oddzie­lił mnie od Niego.

P. Przez niebiańskie rozmowy twoje z uwielbia­nym Zbawicielem i Matką Jego Najświętszą W. Wyjednaj mi łaskę, ażebym języka mego dobrze używał.

P. Przez najsłodszą śmierć twoją, w objęciach Je­zusa
i Maryi,

W. Uczyń mnie uczestnikiem wszystkich zasług twego świątobliwego życia i spraw, ażebym ży­cie moje kończył w uczuciach prawdziwego ża­lu i serdecznej pokuty za grzechy.

P. Przez wielką chwałę twoją, do jakiej wyniósł Cię Bóg Wszechmogący w towarzystwie Jezusa i Maryi,

W. Pomóż mi tak prowadzić moje życie, żebym po śmierci zasłużył na przebywanie w tym niebie­skim przybytku, gdzie mógłbym wraz z tobą i Ma­ryją bez końca wychwalać Miłosierdzie Boże.

P. Ustanowił go panem domu swego.

W. I zarządcą wszystkich posiadłości swoich.

P. Módlmy się.

Boże, Ty w niewysłowionej Opatrzności wybra­łeś świętego Józefa na oblubieńca Najświętszej Rodzicielki Twojego Syna, spraw, abyśmy od­dając mu na ziemi cześć jako opiekunowi, za­służyli na jego orędownictwo w niebie. Przez Chrystusa Pana naszego.

W. Amen.

8. Pieśń

Np.: O Józefie ukochany… (str. 198)

Można pominąć podczas prywatnego odmawiania

9. Modlitwa


Pod twoją obronę uciekamy się, święty Józefie, Wcielonego Słowa mniemany ojcze. Przyjdź z po­mocą w potrzebach naszych i od wszelakich złych przygód zawsze nas wybawiaj, ojcze chwalebny i błogosławiony, opiekunie nasz, patronie nasz, pocieszycielu nasz. Z twoim przybranym Synem Jezu­sem nas pojednaj, twojemu Synowi nas polecaj, twojemu najmilszemu Synowi nas oddawaj.


10. Zakończenie

P. Módl się za nami Święty Józefie.

W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystuso­wych.

P. Niech będzie błogosławione imię świętego Józefa.

W. Teraz i na wieki.

P. Błogosławieństwo Boga Wszechmogącego, Oj­ca i Syna
i Ducha Świętego niech zstąpi na nas i pozostanie z nami na zawsze.

W. Amen




Dzień drugi


Wszystko jak w pierwszym dniu, oprócz punktu 4.


Rozważanie: Święty Józef - Oblubieniec Maryi.


Najchwalebniejszy oblubieńcze Matki Boga i Zbawcy naszego, niezrównany święty Józefie, roz­ważamy dziś najszczytniejszą godność oblubieńca, która zjednoczyła cię małżeńskim węzłem z Najświętszą z Dziewic i wszystkich Niebian Królową. Ta godność wyniosła cię wraz z Maryją nad wszyst­ko stworzenie i przekracza nasze wszelkie wyobra­żenia.

O Niepokalana Dziewico Maryjo, Matko Boga, Królowo nieba i ziemi, życie, słodyczy i nadziejo nasza! Aniołowie
i Serafini za szczęśliwych się uważają, że mogą Cię wielbić i Tobie służyć, jako swej królowej i władczyni! Być ostatnim ze sług Twoich już jest niewypowiedzianym szczęściem, a cóż dopiero być oblubieńcem godnym Ciebie, jak święty Józef. Sam Pan Bóg wybrał, przeznaczył i przysposobił go, łącząc Was jednym nierozerwal­nym węzłem.

Czysty oblubieńcze Matki zawsze Dziewicy, skut­kiem tej niesłychanej dotąd godności sprawujesz opiekę nad Matką i nad Jej cudownie zrodzonym Synem. Nasze szczęście i błogosławieństwo w two­im spoczywa ręku. Błagamy cię gorąco, przedstaw nas Maryi - twojej zawsze bez zmazy Oblubienicy i wyjednaj nam obfitość łaski. Niech inni błagają o łaski, o jakie się im podoba; a ja błagam Cię najpokorniej o jeden tylko przywilej, żebym mógł całą mocą serca i duszy miłować Maryję i zyskał Jej czu­łą opiekę. Umacniaj mnie, święty Józefie, w poboż­nym nabożeństwie ku Maryi. Niech dzięki niemu staję się zdolny do prawdziwej pokuty i umiłowania krzyża. Poleć mnie Niepokalanemu Sercu Oblubienicy, która niczego ci odmówić nie może. Niech Ona przez wzgląd na miłość najczystszą ku tobie ra­czy mnie przyjąć do liczby swych dziatek i otoczyć swą świętą obroną. Błagam cię, święty Józefie, przez miłość ku Maryi, jaka zawsze płonie w twoim sercu, i przez twoje pragnienie serdeczne, żeby pom­nażać liczbę prawdziwych czcicieli Ojca Niebie­skiego. Niech duchowa płodność waszego związku przyczynia się do wzrostu liczby wierzących dzieci Kościoła, które za waszym przewodem zmierzają do niebieskiej ojczyzny.




Dzień trzeci


Wszystko jak w pierwszym dniu, oprócz punktu 4.


Rozważanie: Święty Józef - wzór wiary

Święty Józefie, błogosławiony spadkobierco, który odziedziczyłeś wiarę wszystkich Patriarchów.

Rozważam dziś twoją wiarę i zawierzenie Bogu. Je­steś jak źródło i morze, w którym jednoczy się ocze­kiwanie na Mesjasza. Jesteś jak skarbiec, w którym złożono obietnice Starego i łaski Nowego przymie­rza. Godna podziwu jest twoja wiara. Dzięki niej przetrwałeś najtrudniejszą próbę, której została pod­dana miłość i ludzkie nadzieje. Jako jedyną pomoc otrzymałeś słowa Anioła: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albo­wiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczę­to. Uwierzyłeś jego słowom i tę wiarę poczytano ci za fundament świętości. Oddałeś cześć i hołd jako Bogu i Zbawcy temu, który zechciał nazywać się twym Synem. Bez szemrania udałeś się na tułaczkę do Egiptu, szukając bezpiecznego schronienia dla Dziecięcia. Zamieszkałeś w nieprzyjaznej krainie, w zupełnym zapomnieniu. Zdawszy się na wolę Bo­żą zachowałeś cierpliwość, nie dopytując się, kiedy Bogu się spodoba stamtąd cię wydostać. Zostawałeś tam bez pociech i wsparcia, nie wiedząc, co niesie przyszłość. Została ci jedynie wiara, która w gę­stych chmurach przeciwności wskazywała Boską Opatrzność, skłaniała do uwielbienia niepojętych, niezbadanych wyroków Bożej Mądrości.

Święty Józefie, wyproś mi tę cnotę, która jest pod­stawą wszelkiej sprawiedliwości, fundamentem cnót wszelkich,
i bez której niepodobna podobać się Bogu; Wyjednaj mi wiarę żywą, czynną i płomienna ogniem miłości Bożej. Bądź mi nauczycielem wiary, która żadnymi pociskami wzruszyć się nie da i pozostanie niezłomną wśród wszelkich doświad­czeń. Uczyń mnie spadkobiercą i dziedzicem twoje­go zawierzenia. Spraw, abyśmy za twoim przykła­dem żyli na tej ziemi wiarą i z wiary, oraz uczest­niczyli w nagrodzie przygotowanej dla wierzących.




Dzień czwarty


Wszystko jak w pierwszym dniu, oprócz punktu 4.


Rozważanie: Święty Józef - wzór nadziei

O najwierniejszy święty Józefie, mężu wedle Ser­ca Bożego, czy jest coś, czego nie mógłbyś się spodziewać od Boga, sprawując ojcowską opiekę nad Jednorodzonym Synem Bożym? Wszak pielęg­nowałeś Stwórcę dóbr wszelkich. Miłowałeś Mary­ję, powierniczkę i szafarkę łask wszelkich swego Syna, a Ona ciebie jako oblubieńca serdecznie sza­nowała i miłowała.

A przecież nadzieja twoja poddana była twardej próbie. Znalazłeś się w środku tajemnicy zbawienia, która skrywała się w zwyczajnych wydarzeniach. Nie było łatwo pokonywać trudności, które przy­chodziły na jawie, gdy za podporę miałeś jedynie słowo anielskie otrzymane we śnie.

Tym mocniej podziwiam ciebie, że zachowałeś pogodę ducha zapominając o całym świecie. Podzi­wiam, że piastowałeś Kapłana dóbr przyszłego wie­ku, chociaż nikt inny nie był tego świadomy. Wiel­ka to tajemnica, że w szarej rzeczywistości umiałeś spodziewać się i pożądać dóbr wiecznych. Przedziwna jest twoja zdolność widzenia spraw nie­widzialnych, dzięki której potrafiłeś dostrzec wiel­kość i chwałę Tego, który zamieszkał pod twoim dachem. W nadziei znajdowałeś pociechę, dzieląc z przybranym Synem gorzkie doświadczenia i lata ukrywania się przed nieprzyjaciółmi.

O najmilszy mój patronie, gdybym miał choć drobną cząstkę tej niezłomnej nadziei, która cię utrzymywała w ciężkich doświadczeniach, czyż­bym tak łatwo chwiał się
i upadał z powodu naj­mniejszej przeciwności? Czyżbym tak łatwo zapo­minał o dobrach wiecznych, przywiązując się do przemijających dóbr tego świata? Podziel się ze mną swoją nadzieją. Co dzień wprawdzie nazywam Boga Ojcem moim i powtarzam, iż nadzieję w Nim pokładam, ale przecież wciąż nie dowierzam i prag­nę koniecznie przeniknąć wyroki Boże. Czasem po­suwam się aż do wskazywania Bogu, w jaki sposób ma przyjść z pomocą.

Święty Józefie, nauczyłeś się aż do heroizmu być zdanym na wolę Bożą. Wyproś mi gotowość podda­nia się wyrokom i woli Pana, abym umiał Go miło­wać i wiernie służyć, wszystko inne zawierzając Bożej Opatrzności. Spraw, niech mój wzrok prze­drze się przez złudny blask przemijającego świata. Oderwij me serce od ziemskich przywiązań i skieruj je całkowicie ku pożądaniu królestwa Bożego. Wy­jednaj mi jako dziedzictwo tę nadzieję silną, która się nie zmienia, nie chwieje, ale jest pewnym zadat­kiem błogosławionej szczęśliwości.




Dzień piąty

Wszystko jak w pierwszym dniu, oprócz punktu 4.


Rozważanie: Święty Józef - wzór miłości

O Serafinie gorejący miłością, święty Józefie, wielkim jesteś we wszystkich cnotach, ale w miło­ści ku Jezusowi jesteś niezrównany! Ciągle patrzy­łeś na Jezusa, nieustannie o Nim myślałeś, zawsze pracowałeś dla Niego lub z Nim! Jakież porywy mi­łości musiało zapalać w twoim sercu stałe przeby­wanie z Nim. Jezus przyszedł na ziemię rozpalić ogień, a ty - oprócz Maryi - byłeś na jego działanie najdłużej wystawiony! Serce twe było przygotowa­ne długim praktykowaniem cnoty, aby gorzeć Bo­skimi płomieniem. Uściskiem gorącej czułości tuli­łeś Boskie Dziecię do serca. Ono cię nazywało oj­cem, widząc w tobie obraz swego Rodzica. Ono ota­czało cię pieszczotami, a Jego głos, każdy uśmiech, spojrzenie, każdy ruch był dla ciebie nową podnie­tą coraz żywszej miłości.

O błogosławiony Patriarcho, już dzielimy z tobą szczęście, ale daleko nam do twej miłości. Ten sam Jezus, któregoś piastował, tak dobry i ukochany, jednoczy swe Serce z naszym w Najświętszym Sa­kramencie miłości. Z jakąż dobrocią przemawia do nas, gdy Go słuchamy. Ze względu na bezmiar mi­łości pozostaje z nami w sakramentalnych posta­ciach, ukrywając swą chwałę, aby z nami intymnie przebywać. Jednakże serca nasze pozostają nieczu­łe na Boską miłość. Nie ma w nas ani zachwytu, ani ognia, ani gorliwości.

Święty Józefie, wyzwól nas z więzów obojętno­ści. Jezus niczego nie odmówi twej miłości; proś przeto i błagaj Go, aby nas zapalił jak pochodnie swoją jedyną i najczystszą miłością.




Dzień szósty

Wszystko jak w pierwszym dniu, oprócz punktu 4.


Rozważanie: Święty Józef - wzór czystości

Dziewiczy oblubieńcze Bogurodzicy Dziewicy, pozdrawiam cię dziś i wychwalam z powodu nie­zrównanej i nieznanej dotąd cnoty, która jest ozdo­bą twej duszy. Zostałeś wybrany i przeznaczony na najwierniejszego strażnika dziewictwa Maryi, która je nade wszystkie ceniła. Przez wzgląd na miłość do Niej umiłowałeś również tę cnotę, którą Ona uko­chała. Dzięki łasce Bożej twoje serce pozostało wolne od najmniejszej skazy.

O Józefie, jak w miłości prześcigasz Serafinów, tak w czystości przewyższasz nawet Archaniołów! Maryja, która zatrwożyła się na widok Anioła, przez wiele lat mieszkała z tobą pod jednym dachem, a twoja obecność nie budziła w Jej duszy najmniej­szej obawy. Jak Boskie macierzyństwo nie naruszy­ło dziewictwa Maryi, tak węzeł małżeński z tobą po­zwolił Jej pielęgnować tę anielską cnotę bez niepo­koju. Święty Józefie, ozdobiony najbielszymi liliami dziewictwa, nie potrafimy bez specjalnej łaski iść za tobą po drodze czystości, lecz wiemy, że nie odmówisz pomocy tym, którzy przez twoje wsta­wiennictwo proszą o zdolność pielęgnowania tej cennej laski. Wyproś nam przeto, każdemu wedle stanu, prawdziwą, doskonałą czystość serca, umysłu i ciała, abyśmy stawali się uczestnikami szczęśliwo­ści błogosławionych czystego serca, którzy Boga oglądają.





Dzień siódmy


Wszystko jak w pierwszym dniu, oprócz punktu 4.

Rozważanie: Święty Józef - wzór wszelkich cnót

Mężu sprawiedliwy, święty Józefie! Twoje serce podobne jest do pola pełnego wonnych kwiatów. Bóg napełnił je wszelkim błogosławieństwem. Jesteś jak słońce promieniejące, w którym wszystkie cnoty ja­śnieją blaskiem najpiękniejszym. Podziwiam twe ochotne posłuszeństwo, głęboką pokorę, i szczerą prostotę. W tobie wszystkie cnoty jaśnieją doskonało­ścią! Najmilszy mój patronie, jakże przy tobie zawsty­dza mnie moja niedoskonałość! Ty poświęcasz wszy­stko, byle spełniać wolę Boga, a ja tyle razy oddawa­łem się niegodnym, przyziemnym namiętnościom. Ty pragnąłeś pozostawać nieznany przed ludźmi. Otrzy­mując wielkie łaski i dary, pozostajesz nadal pokorny i skupiony na poznawaniu własnego miejsca w Bo­żych planach, a ja w zaślepieniu swoim pragnę jedy­nie, abym się mógł pokazać i zyskać mamy poklask świata. Miłość własna ukrywa przede mną moje upadki i brzydotę. Zamiast opłakiwać me grzechy, nierozsądnie chełpię się z nielicznych dobrych uczyn­ków, albo raczej chełpię się tym, że nie popełniłem je­szcze wszystkich złych czynów, do których jestem zdolny. Najmilszy Józefie święty, który pozostając pokorny przed ludźmi, jesteś wielki przed obliczem Boga, błagam cię, wyproś mi cnotę pokory, która sta­nowi podstawę i fundament cnót wszelkich. Wyjednaj mi łaskę poznania siebie, abym zawsze wiedział kim jest Bóg i kim jestem ja. Naucz mnie miłości do Bo­ga, abym we wszystkich czynach pragnął tylko Jemu się podobać. Wyrzekam się mądrości i próżności ludzkiej. Niech za twoim przykładem w moim życiu dzieje się wola Boża, choćby miało to kosztować rezygnację z własnych planów, wzgardę i niezrozumie­nie. Odtąd moją chwałą i rozkoszą niech będzie, by razem z tobą i Maryją naśladować Jezusa.


Dzień ósmy


Wszystko jak w pierwszym dniu, oprócz punktu 4.


Rozważanie: Święty Józef - wzór życia skupionego w duchu

Chwalebny Patriarcho, Józefie święty, świat tobą gardził, bo nie byłeś z tego świata. Twe życie z Je­zusem było ukryte w Bogu. Uznano cię za ubogie­go robotnika. Ubóstwo i prostota zamykały przed tobą drzwi bogatych i wyniosłych. Ludzie powierz­chowni nie dostrzegali w głębi twego serca praw­dziwego bogactwa ducha. Zajęty rozważaniem spraw Bożych nie zważasz na opinię świata. Praca rąk twoich nie odrywa cię od pamięci na obecność Bożą, a miłość uszlachetnia nawet najdrobniejsze czyny. Błogosławione jest twoje zmęczenie, dzięki któremu utrzymujesz Jezusa, błogosławione ręce, które Go piastują i dla Niego się trudzą, błogosła­wione oczy, które nie przestają czuwać nad Nim, lecz nade wszystko błogosławione twe czyste, dziewicze serce, które nieustannie Go miłuje!

Wpatrując się w ciebie uświadamiam sobie moje braki w miłowaniu Boga. Całe dnie trwam w rozpro­szeniu, bez myśli o Nim. Pozwalam, żeby wyobraże­nia bezpożyteczne, a często grzeszne, karmiły moją fantazję. Ledwie zdawkowo czasem powiem Mu, że Go kocham, ale niewiele z tego wynika. Bardzo pra­gnę znaleźć spokój i radość duszy, ale często szukam tego w zaspokojeniu doczesnych potrzeb
i jedyne, co znajduję, to gorycz, pustka i przygnębienie. Je­stem zniewolony przez sprawy tego świata i gubię się w zamęcie nieuporządkowanych uczuć.

Najmilszy Józefie, mistrzu życia duchownego i patronie dusz pragnących poprawy, popatrz, w ja­kim pustkowiu się znajduję. Wyprowadź mnie w bezpieczne miejsce, jak kiedyś zaprowadziłeś Dzieciątko do Egiptu w poszukiwaniu schronienia. Wprowadź mnie do Bożej krainy, wyjednaj mi sku­pienie i ducha modlitwy. Niech serce moje będzie czyste i pełne miłości. Wszystkiego się spodziewam po twej dobroci, bo wiem, że w twoim ręku są skarby łask duchowych. Tobie przeto i twemu przewo­dnictwu całkowicie się oddaję.



Dzień dziewiąty


Wszystko jak w pierwszym dniu, oprócz punktu 4.


Rozważanie: Święty Józef - patron dobrej śmierci

Najchwalebniejszy Józefie święty, lękiem przejmu­je mnie nieuchronność mojej śmierci, choć nie znam ani dnia ani godziny. W owej chwili najbardziej mi będzie potrzeba twej pomocy i ratunku. Już dziś prze­to błagam Cię, abyś był przy mnie wtedy, nawet gdy nie będę miał dość przytomności i mocy, by Ciebie wezwać na ratunek i wymówić najsłodsze imiona Je­zus i Maryja! Wspominając moje grzechy i winy, słu­sznie lękam się sprawiedliwości Boskiej. Grzechy i niewdzięczności moje napełniają mnie strachem. Ty jesteś moją nadzieją, bo odchodząc z tego świata mia­łeś bezcenny skarb - obecność Jezusa i Maryi. O to­bie mówi Pismo Święte: Cenna jest w oczach Pana śmierć świętych Jego. Dopełniły się twoje dni, w których widziałeś przyjście Zbawcy, wychowałeś Go i godnie spełniłeś wzniosłe posłannictwo ojca. Po trudach całego życia poniosłeś duszom w otchłaniach zapowiedź radości. Obecność Jezusa i Maryi umacnia cię na tej drodze ku wieczności i napełnia serce ufno­ścią. Jakże pragnę, abym mógł umierać w słodkich objęciach Jezusa i Maryi! Święty patronie dobrej śmierci, spraw, błagam cię usilnie, niech umrę śmier­cią sprawiedliwych. Najpierw wyjednaj mi łaskę, abym umiał żyć w obecności Jezusa i Maryi. Niech Oni będą nieustannie w mym sercu, za życia i przy śmierci. Niech już od tej chwili obumieram sobie sa­memu, uśmiercam swoje namiętności i ziemskie pra­gnienia. Niech żyję jedynie dla Tego, który umrzeć ra­czył z miłości ku mnie. Od chwili obecnej z łaską Bo­ga i przy twej opiece, Józefie święty, pragnę z myślą o swej śmierci już czynić pokutę za me grzechy i mi­łować Boga mego całym sercem. Jezu, Maryjo i Józe­fie, z Waszą pomocą i w Waszej obecności czynię te postanowienia. Jezu, Maryjo
i Józefie, ratujcie mnie teraz i w godzinę zgonu mego. Amen.



Nowenna VI


Modlitwa wstępna na każdy dzień nowenny


O chwalebny Patriarcho, święty Józefie, z pokorą upadam przed Tobą. Oddaję się pod Twą przemożną opiekę, zobowiązując się do najszczerszej wiary i pobożności. Przyrzekam czynić wszystko, co w mojej mocy, aby Cię czcić przez całe moje życie i okazywać Ci miłość. Dopomóż mi w tym, święty Józefie. Bądź przy mnie teraz i przez całe moje życie, a szczególnie w chwili mej śmierci, jak byli przy Tobie Jezus i Maryja, abym mógł pewnego dnia w niebie razem z Tobą wielbić Boga na wieki wieków. Amen.

Bądź pozdrowiony, święty Józefie, któremu powierzono bezcenne skarby Nieba i Ziemi. Bądź pozdrowiony, przybrany Ojcze Tego, który karmi wszystkie stworzenia świata. Ty bowiem, po Maryi, spośród świętych jesteś godzien naszej największej czci i miłości, bo zostałeś wybrany do najwyższej godności wychowywania, karmienia, a nawet trzymania na rękach Mesjasza, którego tak wielu królów
i proroków pragnęło choćby tylko zobaczyć.

Rozważania na poszczególne dni nowenny


Dzień pierwszy


Pokora świętego Józefa


Święty Józef pochodził z królewskiego rodu Dawida, więc według powszechnej opinii powinien być bogaty i sławny. Jednak z woli Bożej spędził życie w ubóstwie, miłował je
i nie pragnął odmiany. Nie przewidując godności, jaka miała go spotkać, poślubił pokorną Dziewicę Maryję. Gdy dowiedział się, że za wolą Bożą została Ona Matką Zbawiciela, przejął się w stosunku do Niej głęboką pokorą. Kiedy Syn Boży nazywał go ojcem, jeszcze bardziej wzrastała w nim ta cnota, także pod wpływem przykładu uniżenia się Boga - Zbawiciela.

Święty Józefie, wyjednaj mi u Boga skromne mniemanie o sobie. Niech nigdy nie wynoszę się nad innych, lecz pamiętam, że wszystko dobro, które jest we mnie, zawdzięczam jedynie samemu Bogu.

Modlitwa na zakończenie każdego dnia nowenny


Chwalebny Patriarcho, święty Józefie, Ciebie Bóg wybrał na Opiekuna Świętej Rodziny; proszę, byś otaczał mnie zawsze swoją opieką. Od tej chwili obieram Ciebie na mojego Ojca, Opiekuna, Doradcę i Patrona. Błagam, abyś mnie przyjął pod swoją opiekę: wszystko, czym jestem, wszystko, co posiadam, moje życie i moją śmierć.
Wejrzyj na mnie, broń mnie od zasadzek nieprzyjaciół widzialnych i niewidzialnych, wspomagaj mnie we wszystkich moich potrzebach, pocieszaj w cierpieniach mego życia, a szczególnie bądź przy mnie w godzinie mojej śmierci. Wstawiaj się za mną do Boskiego Odkupiciela, którego byłeś godny trzymać w swych ramionach, oraz do Najświętszej Dziewicy Maryi - Twej Najczystszej Oblubienicy.
Udziel mi tych błogosławieństw, które doprowadzą mnie do zbawienia. Zalicz mnie do grona Twych czcicieli, a ja będę się starać, by okazać się godnym Twej opieki. Amen.

Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...



Dzień drugi


Czystość świętego Józefa


Święty Józef odznaczał się wyjątkową czystością. Bóg wyróżnił go, uwalniając od złych skłonności, a on okazał się godny Bożego zaufania. Nie zawiódł Maryi Dziewicy, która mu się powierzyła. Ich małżeństwo było wspólnotą czystych serc. Żyjąc w kręgu zwykłych, codziennych spraw, obcując z różnymi ludźmi, święty Józef rozwijał daną mu łaskę niewinności. Tak jak każdy człowiek, mając wolną wolę, mógł wybierać dobro lub zło. Jednak nigdy w życiu nie popełnił żadnej niedoskonałości. Święty Józefie, dobry mój Patronie, wyjednaj mi ten dar, aby żadne złe słowa czy przykłady nie miały na mnie wpływu. Spraw, niech czuwam nad uczuciami i wyobraźnią, abym zachował czystość w całym moim życiu.


Dzień trzeci


Cierpliwość świętego Józefa


Święty Józef w całym życiu odznaczał się cierpliwością.
W Betlejem szukał wytrwale schronienia dla Maryi oczekującej Dzieciątka. Podczas dalekiej drogi do Egiptu wycierpiał wiele trudów i nie-wygód. Będąc w obcym kraju musiał zdobywać środki utrzymania. Po powrocie do Nazaretu co-dzienną ciężką pracą fizyczną zapewniał byt materialny Świętej Rodzinie. Ale nigdy nie skarżył się na trudy, cierpienia i doświadczenia życiowe, widząc w nich wolę lub dopuszczenie Boże. Święty Józefie, uproś mi tę łaskę, abym umiał naśladować Ciebie i ze spokojem
i cierpliwością przyjmował wszystko, co Bóg mi zsyła.



Dzień czwarty


Posłuszeństwo świętego Józefa


Święty Józef był zawsze doskonale posłuszny. Ewangelia nadaje mu zaszczytny tytuł męża sprawiedliwego, gdyż żył w bojaźni Bożej i wiernie wykonywał prawo Boże. Chętnie spełniał polecenia aniołów i ludzi, nawet wtedy, gdy były trudne i zmieniały jego plany życiowe. Choć nie zawsze je rozumiał, czynił to, co mu nakazano, bez ociągania się
i oporu, bez wymówek i szemrania, bez względu na trudności, przykrości czy niebezpieczeństwa. Święty Józefie, wyjednaj mi łaskę doskonałego posłuszeństwa. Obym we wszystkim, co mnie spotyka, widział wolę Boga, który zawsze pragnie mojego dobra.


Dzień piąty


Pobożność świętego Józefa


Święty Józef był człowiekiem pobożnym. Kochał Boga całym sercem i służył Mu w pokorze. Wszystko, czego Bóg od niego zażądał, wypełniał z wierną miłością i poświęceniem. Starał się o to, by swoim życiem i pracą podobać się Bogu. Jego dusza była zawsze skierowana do Boga, dla Niego żył i pracował, gotów poświęcić Mu wszystko, co miał najdroższego. W tym stałym zjednoczeniu z Bogiem najpełniej wyraża się pobożność świętego Józefa. Święty Józefie, naucz mnie swoim przykładem, abym w każdej sytuacji szukał Boga i żył w Jego Obecności.



Dzień szósty


Życie wewnętrzne Świętego Józefa


Święty Józef żył zwyczajnie w małym miasteczku jako przykładny małżonek i ojciec. Lecz było to życie zjednoczone z Bogiem, dlatego osiągnął wyżyny świętości. Będąc zasłuchany i wpatrzony w Boga umiał doskonale łączyć codzienne obowiązki z bogatym życiem duchowym. Modlitwą uświęcał swoją pracę, umacniał ufność, pomnażał miłość ku Bogu. Jego wrażliwość na Boże natchnienia miała także swe źródło w modlitwie. Święty Józefie, tak bardzo jest mi potrzebna pomoc w drodze do Boga. Uproś mi umiłowanie ciszy i samotności. Niech nawet wśród najbardziej pochłaniających prac zachowam skupienie ducha.



Dzień siódmy


Ufność Świętego Józefa


Święty Józef odznaczał się głęboką nadzieją. Chociaż był doświadczany trudnymi próbami, nigdy nie zachwiała się jego ufność do Boga. Nie wątpił w słowa anioła, nie wysuwał trudności, nie zwlekał, lecz natychmiast i zdecydowanie wypełniał jego polecenia, Nie zważając na trudności i niebezpieczeństwa, całą ufność pokładał w Bogu. Święty Józefie, wyjednaj mi cnotę ufności, której tak często mi brakuje. Niech pamiętam, że Bóg, nasz Ojciec najłaskawszy, który pragnie naszego szczęścia, kieruje naszymi losami, a bez Jego woli lub dopuszczenia nic się nie dzieje.




Dzień ósmy


Miłość do Jezusa


Święty Józef kochał Jezusa gorącą miłością. Z woli Opatrzności był na ziemi ojcem dla Syna Bożego. Zaradzał Jego potrzebom, wychowywał Go i cieszył się Jego stałą bliskością. Jego miłość do Jezusa była ofiarna, zdolna do poświęceń i wyrzeczeń. Żył jedynie dla Niego, gotów wykonać dla Niego wszelkie możliwe posługi, a utracić Jezusa było dla Józefa największym cierpieniem. Święty Józefie, wyjednaj mi czystą i gorącą miłość, abym kochając szczerze Boga tu na ziemi, mógł potem w niebie cieszyć się Jego widokiem razem z Tobą i wszystkimi świętymi.



Dzień dziewiąty


Śmierć Świętego Józefa


Święty Józef, po wypełnieniu swojej misji życiowej, został wezwany do wieczności. Odchodził z tego świata w pokoju, choć ciężko było mu rozstać się z Maryją i Jej Synem, których miłował i służył im ofiarnie przez wszystkie swoje dni. Całe jego życie, święte i bez skazy grzechu, było przygotowaniem do tej ostatniej chwili, więc nie lękał się śmierci. Dlatego jest Patronem umierających. Święty Józefie, ty umierałeś wpatrzony w oblicze Jezusa i Maryi. Naucz mnie tak żyć, abym zasłużył na szczęśliwą wieczność. Wyjednaj mi dobrą śmierć, po której w radości
i szczęściu zamieszkam w Domu Ojca.



Nowenna VII

Ułożona przez Rodzinę Świętego Józefa we Francji

Mont-Luzin /B.P.16/, 69380 CHASSELAY, Francja


Wprowadzenie


U progu nowych czasów, to właśnie Tobie pierwszemu, Święty Józefie, została objawiona ta wspaniała nowina: Słowo stało się Ciałem w łonie Twojej Małżonki. Zwiastowanie Anielskie wprowadza Cię w Tajemnicę Bożą, której stajesz się powiernikiem. Od tej pory Bóg liczy na Ciebie bardziej niż na wszystkich dotychczasowych Patriarchów. Zaufał Ci bezgranicznie i czyni z Ciebie strażnika Swojego planu miłości dla świata.

Będąc skromnym cieślą, poprzez swoją zgodę, stałeś się mężem Dziewicy Maryi i ojcem Syna Bożego! A przecież byłeś tylko człowiekiem, jak inni. Z pewnością jednak Bóg obdarzył Cię wszystkimi charyzmatami niezbędnymi do wypełnienia tej misji. Łaska nie usuwa jednak natury i z pewnością każdego dnia musiałeś powtarzać swoje „tak” na działanie Ducha. Bez wątpienia, dlatego zostałeś wybrany przez „Ojca ubogich”, ponieważ kontemplował On w Tobie Swoje podobieństwo. Twoje proste i skromne życie spodobało się Temu, który pragnął objawić ukochanym dzieciom Swoje wielkoduszne ojcostwo i szukał człowieka na tyle ubogiego, by przyjął Jego Syna bez przywłaszczania Go sobie.

Także i my, do kogóż pójdziemy, by uczyć się poznawania obiecanego Emanuela, jeśli nie do Ciebie, Święty Józefie, który otrzymałeś misję przyjęcia Go, by nam Go przedstawić i nauczyć nas kochać Go w szkole Maryi? Dziękujemy, że przyjąłeś nas do Twojego skromnego domostwa
i że ofiarowałeś nam więcej niż nasze serca ośmielały się spodziewać.


Dzień pierwszy

Dyskrecja Ewangelii na Twój temat, Święty Józefie, jest z pewnością najpiękniejszą pochwałą jaką można było Cię obdarzyć. Dla Ciebie wszystko jest proste: Bóg mówi, Ty słuchasz i jesteś posłuszny.

Wiara Ci wystarcza. To ona rozświetla ciemności Twojej nocy, gdy bez wahania wyruszasz drogami nadziei, by wypełnić posługę miłosierdzia, którą Twój Pan Ci powierzył.

Twoim jedynym wynagrodzeniem jest bycie sługą radości Ojca, pozostając w cieniu Jego chwały. To co ogłosił Jan Chrzciciel, Ty przeżyłeś przed nim: „Ten, kto ma oblubienicę, jest oblubieńcom; a przyjaciel oblubieńca, który stoi i słucha go, doznaje najwyższej radości na głos oblubieńca. Ta zaś moja radość doszła do szczytu. Potrzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał”

(J 3.29-30).

Na długo przed Apostołami wszedłeś do doskonałej radości życia oddanego z miłości, do radości Ojca, Syna i Ducha, wyjątkowej radości Trzech Osób Boskich, którą wraz z Maryją, Twoją Małżonką jako, pierwszy przyjąłeś. Jakże łagodna i przenikliwa była ta radość Świętej Rodziny! Jak słońce opromieniała ona Wasze życie, będąc mocniejszą od strachu, gdy życie Dzieciątka było zagrożone, głębszą niż wszelkie troski, których życie nie szczędziło, silniejszą niż rutyna codziennego życia.

Święty Józefie, naucz nas odkrywać w sercu naszego codziennego życia tę drogocenną perłę, jaką jest Radość Ducha, byśmy żyli, jak Ty, w prostocie wiary, nie szukając niczego innego jak woli Tego, który pierwszy nas umiłował.



Dzień drugi

Święty Józefie, ochraniaj nas!Wołanie to, które, od tylu już pokoleń, spontanicznie wydobywa się z serc Twoich dzieci, streszcza tak dobrze Twoją misję wobec Jezusa, Maryi i każdego z nas. Kiedy Anioł daje Ci znak, to po to, by poprosić Cię byś wziął do siebie, pod Twoją męską i czułą opiekę, Tę, która nosi w swoim łonie Zbawiciela świata.

To Ty ochraniasz Maryję przed wstydem zniesławienia i ciekawością niedyskretnych osób, chronisz Dzieciątko przed śmiercionośną zazdrością Heroda, bronisz swojego ogniska rodzinnego przed represjami Archealosa. Twoja opieka nie ogranicza się jednak do tych zasadniczych momentów Twojej misji, ale codziennie, w każdej chwili, czuwasz nad Matką i Dzieciątkiem. Ileż to razy chronił się Jezus w Twoich ramionach, ileż to razy Maryja znajdywała wsparcie przy Twoim boku! Już sama Twoja obecność daje poczucie bezpieczeństwa, Twój wzrok napełnia pokojem, Twój uśmiech umacnia i dodaje odwagi. Razem z Tobą, trzymając się Twojej ręki, Jezus odkrywa świat. Kogóż miałby się lękać, skoro Jego tata jest przy Nim?

Maryja może pogrążyć się w modlitwie, gdyż wie, że jej wierny towarzysz czuwa. Pod Twoją dyskretną i pewną opieką życie może toczyć się swoim rytmem, proste i czyste. I tak od wieków nie przestajesz chronić Kościół na jego drodze do wiecznej Ojczyzny, gdyż jest on Bożą Rodziną, którą powierza Ci Bóg Ojciec. Dlatego też i my uciekamy się do Ciebie z ufnością, pewni, że Twoja miłość nas nie odepchnie.

Święty Józefie, strzeż nas w każdy dzień naszego życia, chroń nas od zasadzek Nieprzyjaciela. A kiedy nadejdzie godzina końca podróży, niech w Twoich ramionach dokona się nasze ostatnie przejście.

Dzień trzeci


Wiedząc jak ważni są rodzice dla psychicznego rozwoju
i duchowego wzrostu dziecka, możemy być tylko zachwyceni wielkością Twojej misji, Święty Józefie.

Oczywiście nie działałeś sam, była przy Twoim boku Maryja, Niepokalana. Jednak Wasze misje były wzajemnie uzupełniające się i nawet, jeśli przykład Matki Bożej mógł dawać Ci natchnienie, to niemniej, Tobie samemu przypadało w udziale zagwarantowanie ojcostwa Nowonarodzonemu Dziecięciu.

Czyż nie przyprawia nas to o zawrót głowy! To w odpowiedzi na Twoje wezwanie budzi się ludzka świadomość Słowa Bożego. To Ty zapraszasz Go by ośmielił się zakosztować prawdziwej wolności i odpowiedzialności. To poprzez Twoje słowo pobudzasz Go do wypowiedzenia słowa i sprawiasz, że odpowiada Ci jak syn ojcu. To słuchając Ciebie ustrukturowuje On Swoje myśli, a w Twojej szkole kształtuje Swoją wolę. To mieszkając z Tobą uczy się właściwego kierowania Swoją uczuciowością, a dialog z Tobą nadaje orientację Jego wyobraźni. To z Twojego spojrzenia i z Twoich słów czerpie On zaufanie, które pomaga mu stać się człowiekiem.

Maryjo i Józefie, wiecie dobrze jak bardzo jesteśmy zranieni w tych podstawowych relacjach naszej ludzkości. Przyjdźcie, by uleczyć w nas zranienia związane z macierzyństwem i z ojcostwem, które przeszkadzają nam w osiągnięciu prawdziwej wolności i pełnej dojrzałości.

Święty Józefie, niech Twoje spojrzenie pełne dobroci
i Twoje słowa przepełnione łagodną stanowczością, przywrócą nam nadzieję i uwolnią nas, byśmy mogli wypełnić misję, jaką Pan nam powierzył. Niech poprzez Twoje dobroduszne ojcostwo, nasz Ojciec Niebieski stworzy nas na nowo, jako Swoich umiłowanych synów, na obraz i podobieństwo Swojego Pierworodnego Syna.


Dzień czwarty


To nie pomimo dzieła Bożego w Twojej Narzeczonej, zostałeś zaproszony do wzięcia jej do siebie, ale przeciwnie, Pan powierza Ci Ją, bo to, co jest poczęte w Niej, pochodzi od Ducha. Mojżesz zboczył z drogi na pustyni, by lepiej przyjrzeć się krzewu, który płonął nie spalając się, ale Pan nie pozwolił mu zbliżyć się, ponieważ ziemia, na której stał ten krzew, była świętą. Ty jednak, Święty Józefie, kontemplowałeś codziennie Maryję pełną łaski, prawdziwy Krzew gorejący, który to Bóg zechciał zasadzić na twojej dziewiczej ziemi.

Bóg dał się poznać Mojżeszowi jako Bóg Ojców i objawił mu Swoje święte imię będące poręczeniem Jego dobrotliwej obecności pośród Swojego ludu. Ale to Tobie, Święty Józefie, przypadło w udziale nadanie imienia Słowu, które stało się Ciałem i przyczynienie się do tego, by świat poznał jedyne Imię dane ludzkości, poprzez które możemy być zbawieni.

Mojżesz miał za zadanie wyprowadzić naród izraelski z kraju niewoli. Jednak to poprzez Twoja osobę, Święty Józefie, wypełnia się proroctwo Ozeasza:

„Z Egiptu wezwę mojego Syna”. Przyprowadzając Boże Dziecię do Ziemi Obiecanej, zapowiedziałeś wydarzenie Zmartwychwstania, poprzez które Bóg objawi w pełni Swoje Ojcostwo, a które Ty tak dobrze zwiastowałeś.

Nie ustaniemy w głoszeniu Twojej wielkości, o Święty Józefie! Pismo Święte mówi o Mojżeszu, że był najpokorniejszym z ludzi, ale nie ma wątpliwości, że swoją postawą jedynie zapowiadał On Twoją pokorę i skromność.

Wielki Święty Józefie, spraw byśmy byli gotowi, podobnie jak i Ty, przyjąć w swoim życiu Jezusa i Maryję. Naucz nas ich kontemplowania i nasycania się ich obecnością. Gdy oddalimy się od Nich i od Ewangelii, przyprowadź nas na naszą ziemię. Naucz nas jak przyzywać z szacunkiem i miłością słodkiego Imienia Zbawiciela, aby było ono zawsze na naszych ustach i w naszych sercach, tak jak było na ustach Twoich i Maryi.


Dzień piąty


Duch radości i pokoju spoczywał w pełni nad Twoim skromnym domostwem, Święty Józefie, a smutek nie znajdował schronienia pod Twoim dachem. Nie zostały Ci jednak zaoszczędzone trudności, ale Ty znajdowałeś pocieszenie w Jezusie i Maryi, a siłę czerpałeś z posłuszeństwa Bożym zamysłom.

Duch Pocieszyciel został ci dany wcześniej niż Apostołom, abyś mógł, także i Ty, pocieszać tych, którzy zostali Ci powierzeni. W ten sposób Twoja Małżonka znajdowała przy Tobie ukojenie, którego tak potrzebowała w trudnych chwilach życia ukrytego. Także i sam Jezus, przez cały okres dzieciństwa i młodzieńczych lat, zechciał szukać pocieszenia w ramionach Swego taty.

Poprzez Ciebie, o dobry Święty Józefie, objawia się jednoznacznie czułe oblicze naszego Ojca Niebieskiego.

My również garniemy się do Ciebie, jak Maryja i Jezus, pełni zaufania, by szukać przy Tobie pocieszenia, którego tak potrzebujemy, aby z pokojem serca i odwagą znosić doświadczenia naszego codziennego życia.

Święty Józefie, pomóż nam zachować w głębi naszych serc tę radość, która nigdy Ciebie nie opuszczała i naucz nas pozostać, jak Ty, dyspozycyjnymi dla wszystkich naszych braci, którzy szukają pocieszenia i otuchy na ich drodze do Świętego Miasta, gdzie nasz Ojciec Niebieski otrze wszystkie łzy z naszych oczu i wprowadzi nas do radości doskonałej Swoich dzieci.

Dzień szósty


Kochałeś swój zawód, Święty Józefie i byłeś dumny z przynależności do korporacji cieśli. Czyż to nie spośród nich wybrał sobie Bóg najlepszych rabinów? Jednak sytuacja finansowa wiejskiego rzemieślnika nie była wcale łatwa. Musiałeś ciężko pracować, aby dostarczyć swojej rodzinie tego, czego potrzebowałaby godnie żyć.

Jednakże, jakimże było to dla Ciebie wzruszeniem żywić Syna Bożego, prawdziwy Chleb z nieba, którym Ojciec chciał nasycić Swoje dzieci, którym chciał nas napełnić w trosce o naszą potrzebę Słowa życia. Nie zapominałeś oczywiście przy tym o Maryi, Jego Niepokalanej Matce!

Bardzo wcześnie zacząłeś brać ze sobą Boże Dziecię, by uczyć Je Twojego zawodu. Przekazałeś Mu umiłowanie do dobrze wykonanej pracy, a Twoje słowa padły na żyzną ziemię. Mamy tego pisemne świadectwo. Święty Justynian pisze w II wieku, iż chwalono w Palestynie jakość pługów pochodzących z warsztatu Jeshoua ben Youssef z Nazaretu.

O dobry Święty Józefie, chroń młodzież naszych czasów przed technolatrią (przecenianiem techniki). Naucz ich kochać pracę manualną i szanować robotników, pamiętając o tym, że Syn Boży przez prawie 30 lat wykonywał skromny zawód rzemieślnika cieśli.

Przypomnij sobie także Twoje niepokoje w chwilach, gdy brakowało środków do życia oraz w okresach bezrobocia
i przyjdź z pomocą tym wszystkim upokorzonym ojcom, którzy nie są w stanie zaspokoić potrzeb powierzonych im bliskich.


Dzień siódmy

Ewangelia mówi nam, że byłeś Józefie człowiekiem „sprawiedliwym”, to znaczy doskonale podporządkowanym Bogu, Jego prawu i Jego przykazaniom. Poprzez swoje skrupulatne posłuszeństwo wobec nakazów Pana, chciałeś Mu okazać swoją miłość i wierność. A ponieważ Pan wiedział, że może na Ciebie liczyć, wybrał właśnie Ciebie, byś był ojcem Jego Syna, w warunkach, które wymagały bezgranicznego zaufania.

Jako pobożny Żyd, nauczyłeś się zawierzać w każdej sprawie swojemu Bogu. A ponieważ zechciał On powierzyć Ci tę posługę, nie miałeś żadnych wątpliwości, że zapewni Ci środki potrzebne do jej wypełnienia. Oparłeś się na tym domniemanym darze, by wypełnić to, czego Bóg od Ciebie oczekiwał. W ten sposób, poprzez akt zawierzenia, rzeczywiście uczestniczyłeś w Ojcostwie Boga wobec Jego Syna, w tej części, która przypadła Ci w udziale.

Wraz ze słowami Anioła przyjąłeś swoją głęboką tożsamość, która zakorzeniona jest w Bogu. To w Nim czerpałeś siłę wierności, pozostając nieugiętym podczas wszystkich ciemnych nocy i w różnych trudnych doświadczeniach.

Utożsamiając się całkowicie ze swoją misją, z każdym dniem zakorzeniałeś się coraz mocniej w prawdzie o sobie samym i sensie swojego życia, odkrywając w ten sposób pokój, którego nikt nie mógł Cię pozbawić.

Wierny Sługo, który na zawsze wstąpiłeś do radości swego Pana, naucz nas przyjmować od Boga prawdę o nas samych, otwierać się coraz bardziej na misję, jaka nam powierza i czerpać ze spojrzenia Jezusa i Maryi siłę wierności, która prowadzi do prawdziwej wolności i do pełni życia.


Dzień ósmy


Z pewnością nie musiałeś, Święty Józefie, często napominać ani poprawiać Jezusa. Będziesz miał jednak możliwość sprawowania tej posługi na rzecz tych, którzy przyznaj ą się do bycia Twymi dziećmi!

Nie posiadamy takiej niewinności i czystość jak Twój Boski Syn, ale z wysokości nieba, to w Nim widzisz nas i do Niego prowadzisz nas, poprzez Twoje cierpliwe, ojcowskie wychowywanie.

Zapewne korygowanie napawa zawsze trochę strachem, ale jesteśmy tak bardzo pewni, że gdy pochodzi ono od Ciebie, nie wykracza ono nigdy poza to co konieczne i odpowiednie. Dlatego też ośmielamy się prosić Cię, byś nas napominał i poprawiał za każdym razem, gdy zbaczamy z dobrej drogi.

Otwórz nasze oczy, byśmy mogli rozpoznać zbawcze napomnienia, które otrzymujemy z Twojej dobroci jako znak Twojego ojcostwa i zachętę do nawrócenia.

Nie zniechęcaj się naszymi buntami i naszym zaślepieniem. Jesteśmy dziećmi „o twardym karku”, zranionymi przez grzech. Pamiętaj raczej o Krwi, którą Jezus za nas wylał i o chwale, którą chce z nami dzielić.

Dziękujemy Ci, Święty Józefie, za prowadzenie nas z łagodnością i stanowczością przez cienie i blaski naszych czasów do tego dnia, kiedy w końcu ze spokojem spoczniemy w Jeruzalem Niebieskim, gdzie nas oczekujesz.


Dzień dziewiąty


Dobry Święty Józefie, który z taką troską czuwałeś nad Świętą Rodziną, powierzamy Tobie nasze rodziny naturalne i duchowe. Zachowaj nas w jedności Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój (Ef 4,3). Oddal od nas ducha podziału i kłamstwa i naucz nas pozostawać w świetle miłości.

Wiesz dobrze, jak bardzo są skłonne nasze poranione serca do osądzania i krytykowania, jak bardzo są one zagrożone przez zazdrość i chciwość. Gniew przyczaił się u progu naszych drzwi, a ciemne chmury rozgoryczenia
i żądzy zemsty przysłoniły niebo naszej duszy. Naucz nas dzielić codzienny chleb przebaczenia, bez którego nie może istnieć żadne braterstwo. Uczyń z nas rzemieślników pokoju, będących sługami Bożego miłosierdzia. Pomóż nam stać się posłusznymi przykazaniu Pana: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze, niczego się za to nie spodziewając(tk 6,35), aby stać się synami „Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5,44-47).

Święty Józefie, powierzamy Ci nasze serca i nasze dusze, nasze wspólnoty i nasze rodziny, aby zawsze rządził nimi pokój Chrystusowy, do którego zostaliśmy wezwani w jednym Ciele (Koi 3, 15). Obudź w nas poczucie naszej odpowiedzialności i uczyń nas wiernymi i oddanymi sługami tej jedności, o którą tak usilnie prosił Jezus Swego Ojca: „Aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś T Mnie posłał” (J 17,22- 23).


Akt oddania

Na zakończenie tej nowenny, o dobry Święty Józefie, przychodzimy do Ciebie, by odnowić nasze oddanie się Tobie. Komuż, jeśli nie Tobie, mielibyśmy powierzyć nasze życie? Ty potrafisz sprawić byśmy wzrastali w łasce i mądrości pod okiem Boga, naszego Ojca, i ludzi, naszych braci. Ty ochronisz nas przed zasadzkami Wroga
i wszystkich tych, którzy czyhają na nasze życie oraz zatroszczysz się o nasze duchowe i materialne potrzeby, ucząc nas byśmy czynili wszystko na chwałę Bożą i dla zbawienie dusz.

Święty Józefie, naucz nas kontemplować Jezusa i Maryję oraz powierzać im swoje życie. Tak jak oni, chcemy Ciebie kochać i słuchać Cię jak Ojca, by żyć w pokoju, ufności
i zawierzeniu Bożej Opatrzności.

W Twojej szkole pragniemy nauczyć się świętego posłuszeństwa, pokory i łagodności uczniów Pana, przejrzystości serca w duchu dziecięctwa, czystości tych, którzy oddali wszystko, dyskretnej gorliwości rzemieślników pokoju i radości synów Bożych.

W ten sposób, dzień po dniu, chcemy przygotowywać się do kontemplowania w pełnym świetle cudów, które Jezus przygotował dla tych, którzy pozwalają się przemieniać w szkole, przez którą On sam przeszedł.

Podobnie jak uczynił to Jezus na początku swojego ziemskiego życia, podobnie jak zrobiła to Matka Przenajświętsza, tak i my powierzamy Ci, Święty Józefie, nasze serca, nasze dusze i nasze życie. Pragniemy przeżyć nasze ziemskie życie w Twoim towarzystwie, aby razem z Tobą wejść do Niebieskiej Ojczyzny, gdzie będziemy tworzyć jedną Rodzinę, Rodzinę naszego Ojca Niebieskiego, w którym wszyscy będziemy błogosławieni.




Koronka strapionych

Siedem westchnień do siedmiu boleści i tyluż radości świętego Józefa


K. Boże wejrzyj ku wspomożeniu memu. W. Panie, pospiesz ku ratunkowi memu. K. Chwała Ojcu i Synowi
i Duchowi Świętemu
W. Jak była na początku, teraz
i zawsze i na wieki wieków. Amen.

W. Bądź pozdrowiony, święty Józefie, łaski Bożej pełen. Pan z tobą, błogosławiony jesteś wśród mę­żów i błogosławiony jest owoc żywota twojej Naj­czystszej Oblubienicy Maryi - Jezus.

Święty Józefie, piastunie Jezusa i oblubieńcze Naj­świętszej Maryi Dziewicy, módl się za nami grze­sznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

Antyfona I

Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu. Był, jak mniemano, synem Józe­fa (Łk 3,23).

Modlitwa


O najczystszy oblubieńcze Najświętszej Dziewi­cy Maryi, chwalebny Józefie święty, jak wielka była boleść i rozterka twego serca, miotanego nie­pewnością, czy masz opuścić Przeczystą Oblubie­nicę, tak też niewymowną była radość twoja, kie­dy Anioł Boży objawił ci cudowną tajemnicę Wcielenia.

Przez tę boleść i tę radość twoją błagamy cię, po­ciesz teraz i w ostatnich boleściach dusze nasze ra­dością dobrego żywota i szczęśliwej śmierci, podobnej do twojej, w objęciach Jezusa i Maryi.

Ojcze nasz. Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu.

Antyfona II

Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu. Był, jak mniemano, synem Józe­fa (Łk 3,23).

Modlitwa


Najszczęśliwszy Patriarcho, chwalebny Józefie święty, obdarzony godnością mniemanego ojca Wcielonego Słowa, uczułeś boleść w swym sercu, widząc, że Dziecię Jezus rodzi się w wielkim ubóst­wie; lecz ta boleść wnet się zmieniła w niebiańską radość, kiedy usłyszałeś anielskie pienia i ujrzałeś blask chwały tej nad wszystkie jaśniejszej nocy.

Przez tę boleść i tę radość twoją błagamy cię, wy­jednaj nam, abyśmy po skończonej ziemskiej piel­grzymce przejść mogli do orszaku niebian, usłyszeć anielskie pienia i cieszyć się światłością wiekuistej chwały!

Ojcze nasz. Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu.


Antyfona III

Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu. Był, jak mniemano, synem Józe­fa (Łk 3,23).

Modlitwa

Najposłuszniejszy wykonawco prawa Bożego, chwalebny Józefie święty, widok najdroższej Krwi, jaką przy obrzezaniu przelało Dziecię, przeszył do głębi boleścią twoje serce; lecz najsłodsze Imię Je­zus ożywiło je i napełniło radością.

Przez tę boleść i tę radość twoją wyjednaj nam łaskę, abyśmy uwolnieni od wszelkiej nieprawości w tym życiu, z najsłodszym Imieniem Jezus na ustach i w sercu, z weselem oddali ducha Panu.

Ojcze nasz. Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu.

Antyfona IV

Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu. Był, jak mniemano, synem Józe­fa (Łk 3,23).


Modlitwa

Błogosławiony powierniku tajemnic odkupienia, chwalebny Józefie święty, jak przepowiednia Symeona o tym, co Jezus i Maryja cierpieć będą, śmier­telne zadała ci bóle, tak zarazem ogarnęła cię naj­żywsza radość, kiedy usłyszałeś zapowiedź chwa­lebnego zmartwychwstania Pana
i zbawienia niezli­czonych wybranych dusz.

Przez tę boleść i tę radość twoją wyproś nam, aby­śmy, przez zasługi Jezusa i przyczynę Matki Dzie­wicy, byli także w gronie tych, co chwalebnie do ży­wota zmartwychwstaną.

Ojcze nasz. Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu.

Antyfona V

Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu. Był, jak mniemano, synem Józe­fa (Łk 3,23).

Modlitwa


Wiemy piastunie i sługo Wcielonego Syna Boże­go, chwalebny Józefie święty, jak bolało cię serce, gdy z trudem zdobywałeś środki do życia i utrzymania Syna Bożego, zwłaszcza w czasie ucieczki do Egiptu, tak zarazem przeżywałeś radość, mając zaw­sze przy sobie Boga samego, patrząc jak przed nim kruszą się bałwany Egiptu.

Przez tę boleść i tę radość twoją, zjednaj nam ła­skę, abyśmy, żyjąc zawsze z dala od piekielnego wroga dusz naszych, unikali niebezpiecznych okazji do grzechu i oglądali, jak w sercu kruszą się wszel­kie bałwany przywiązań ziemskich, a całkowicie oddani na służbę Jezusa i Maryi, dla nich jedynie żyli, w ich objęciu umierali.

Ojcze nasz. Zdrowaś Maryjo i Chwata Ojcu.

Antyfona VI

Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu. Był, jak mniemano, synem Józe­fa (Łk 3,23).

Modlitwa


Aniele ziemski, chwalebny Józefie święty, ty podziwiałeś, jak Król niebios był posłuszny na twe skinienie. Twoja radość z powrotu Jezusa z Egiptu była zmącona ciężką obawą przed zemstą Archelausa, syna Heroda, panującego w Judei. Zapewnienie Anioła, że taka jest wola Boża, napełniło cię rado­ścią i zamieszkałeś z Jezusem i Maryją w Nazarecie

Przez tę boleść i tę radość twoją, zjednaj nam łas­kę, aby serca nasze, wolne od wszelkiej szkodliwej trwogi, doznawały zawsze spokoju sumienia, a my, żyjąc bezpieczni z Jezusem i Maryją, w spokoju na ich łonie umierali.

Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu.

Antyfona VII

Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu. Był, jak mniemano, synem Józe­fa (Łk 3,23).

Modlitwa

Wzorze wszelkiej czystości, chwalebny Józefie święty, bez twej własnej winy zgubiwszy Jezusa, z wielką boleścią trzy dni Go szukałeś, aż z wielką serca radością znalazłeś Go w świątyni pośród dok­torów!

Przez tę boleść i tę radość twoją błagamy Cię, przyczyń się za nami, niech się to nigdy nam nie zdarzy, abyśmy własną, ciężką winą mieli utracić Jezusa. Gdybyśmy Go kiedyś utracili, pomóż nam szukać Go skruszonym sercem i znaleźć z radością, zwłaszcza w godzinę śmierci i po zejściu z tego świata. Obyśmy znaleźli Jezusa w niebie i tam z to­bą na wieki opiewali miłosierdzie Jego.

Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu.

Zakończenie

P. Święty Józefie, żywicielu Jezusa i wszyscy święci Patronowie,

W. Strzeżcie nas dziś i po wszystkie dni, a szcze­gólnie w godzinę śmierci.

P. Módl się za nami święty Józefie,

W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystuso­wych.

P. Módlmy się. Prosimy Cię, Panie, niech nas wspomagają zasługi oblubieńca Twojej Naj­świętszej Rodzicielki, abyśmy za jego wsta­wiennictwem otrzymali to, czego nie możemy sami uzyskać. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen

P. Błogosławieństwo Boga Wszechmogącego, Oj­ca i Syna
i Ducha Świętego niech zstąpi na nas i pozostanie z nami na zawsze.

W. Amen.



Trzydniowe nabożeństwo do świętego Józefa
w nagłej potrzebie


Dzień pierwszy


Najukochańszy Oblubieńcze Maryi, zawsze Dziewicy, najdroższy mój Patronie święty Józefie, do Ciebie się uciekam w tej tak trudnej mojej sprawie, przypominając Ci siedem boleści, którymi było przejęte na ziemi twoje serce. Błagam Cię, racz mi uprosić pożądaną łaskę i pocieszyć przez pamięć na tę radość ducha, gdy Maryja Niepokalana otaczała Cię swoją obecnością i troskliwością przy Twoim skonaniu. Przemów dziś do Niej za mną, aby przez miłość, jaką masz ku Niej, ulitowała się nade mną i pocieszyła mnie w tym nieszczęściu.

Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo...


Dzień drugi

Najmiłościwszy Opiekunie Jezusa, naszego Odkupiciela, uciekam się do Ciebie, przedstawiając Ci tę moją prośbę. Błagam Cię przez te pociechy, którymi opływało tu na ziemi Twoje serce, kiedy Jezus swą miłosną obecnością otoczył Cię w chwili Twego zgonu. O święty mój Patronie, wy-jednaj mi pożądaną łaskę i przemów za mną do Jezusa, aby przez tę miłość dla Niego, jaką było przepełnione Twoje serce, ulitował się nade mną i pocieszył mnie w tym utrapieniu.

Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo...


Dzień trzeci

Najmiłościwszy Przedstawicielu Trójcy ziemskiej, mój najdroższy Opiekunie, który jesteś obdarzony w Niebie szczególnymi łaskami, oddaję Ci tę tak ważną dla mnie sprawę prosząc Cię, o święty mój Patronie, przez pamięć na tę wielką chwałę, którą otoczyła Cię Trójca Przenajświętsza po Twoim odejściu z tej doliny płaczu do nieba. Racz mnie Jej przedstawić i uprosić mi tę łaskę, przez wzgląd na najgłębszą cześć, którą Ty Jej oddawałeś tu na ziemi, aby raczyła ulitować się nade mną i pocieszyć mnie w tym moim nieszczęściu.

Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo...




30-dniowe nabożeństwo ku czci Świętego Józefa

Nabożeństwo to jest jakby okryciem się płaszczem opieki Świętego Józefa; to nadzwyczajne nabożeństwo ku Jego czci, wyjednujące Jego szczególne wstawiennictwo w trudnych sytuacjach.

Wszystkie te modlitwy należy odmawiać codziennie przez 30 dni, na wspomnienie 30 lat które Święty Józef przeżył w Nazarecie z Jezusem, Synem Bożym i Jego Matką, Najświętszą Maryją Panną.

Nadzwyczaj wielkie i liczne łaski będą nam udzielone, jeśli z ufnością zwrócimy się do świętego Józefa. Święta Teresa z Avila powiedziała: „Kto nie całkiem w to wierzy, niech raz zwróci się z prośbą do Świętego Józefa, a sam się przekona”.

Święty Józef może wyprosić dla nas więcej łask, jeśli najpierw oczyścimy naszą duszę poprzez spowiedź świętą przyjmiemy Pana Jezusa w Komunii Świętej. Nowenna będzie też owocniejsza, jeżeli okażemy jednocześnie gotowość do spełniania uczynków miłosierdzia względem biednych. Możemy z całą ufnością prosić świętego Józefa o wyjednanie nam wielkich łask u Boga. Zaleca się jednak, aby nabożeństwo to ofiarowywać w intencji umierających i za zmarłych.

Jeśli spróbujemy otrzeć łzy biednym, cierpiącym zmarłym, również nam Święty Józef pomoże i pocieszy, zarówno teraz, jak iw godzinie śmierci. Okryje nas z miłością płaszczem swej opieki. Żywił On i chronił nie tylko Świętą Rodzinę, lecz także kocha i błogosławi nas wszystkich i pragnie przeprowadzić nas na drugi brzeg – do portu wiecznego zbawienia.



Modlitwa zalecana do codziennego odmawiania


O święty Józefie, Żywicielu Jezusa Chrystusa, Oblubieńcze Najświętszej Maryi Panny, módl się za nami i za wszystkimi umierającymi dzisiejszego dnia (dzisiejszej nocy)


Modlitwy na każdy dzień


+ W Imię Ojca + i Syna,+ i Ducha Świętego. Amen

Jezu, Maryjo i Józefie, oświecajcie nas, pomagajcie nam, ratujcie nas. Amen

Chwałą Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu ...

(odmawia się trzykrotnie, jako dziękczynienie dla Trójcy Przenajświętszej za obdarzenie świętego Józefa szczególnymi łaskami)



Ofiarowanie się opiece Świętego Józefa


O chwalebny Patriarcho, święty Józefie, z pokorą upadam przed Tobą. Z wielką czcią oddaję się pod Twą przemożną opiekę i proszę cały Dwór Niebieski, aby był przy mnie. Zobowiązuje się do najszczerszej wiary pobożności oraz przyrzekam czynić przez całe życie i okazywać Ci miłość. Dopomóż mi w tym święty Józefie. Bądź przymnie teraz oraz wyjednaj mi łaskę odejścia z tego świata podobnie jak Ty, w objęciach Jezusa i Maryi, abym mógł pewnego dnia razem z Tobą osiągnąć wieczną szczęśliwość w niebie. Amen.


Chwalebny Patriarcho, święty Józefie, z pobożnym oddaniem i sercem przepełnionym miłością, zanoszę tę szczerą modlitwę do Twoich stóp i rozmyślam nad Twoimi licznymi cnotami.

Potężny Patriarcho, jak w Starym Testamencie Józef, syn Jakuba, wypełnił wolę Boga, tak Ty podążasz jego drogą w Nowym Testamencie. Opromienia Cię nie tylko wspaniałe światło Boskiego Słońca, lecz także łagodne światło mistycznego księżyca – Maryi.

Jakub wyruszył w drogę do Egiptu, aby pogratulować swemu synowi Józefowi – rządcy w Egipcie. Za przykładem ojca podążyli wszyscy jego synowie. Niewypowiedzianie piękniejszym jest jednak przykład Jezusai Maryi, którzy otaczali Ciebie wielkim szacunkiem i oddaniem.
Z wielką przeto czcią i ufnością pragniemy zwracać się do Ciebie we wszystkich naszych potrzebach tak doczesnych, jak i duchowych, pewni że twój Syn, który zawsze był Ci posłuszny na ziemi, wysłucha Cię także w niebie.

I tak jak Józef, syn Jakuba, nie odepchnął swoich winnych braci, lecz pełen miłości ich przygarnął, ochronił
i uratował przed głodem i śmiercią, tak i Ty o święty Józefie, nie pozostań obojętnym na moje modlitwy. Poprzez Twoje wstawiennictwo uproś mi tę łaskę, aby Bóg nie pozostawiał mnie samego na tym padole łez, lecz zawsze zaliczał do tych, którzy w życiu i w chwili śmierci są nieustannie ogarnięci płaszczem Twej przemożnej opieki.



Modlitwy


Bądź pozdrowiony, święty Józefie, któremu powierzono bezcenne Skarby nieba i ziemi. Bądź pozdrowiony przybrany Ojcze Tego, który karmi wszystkie stworzenia świata. Ty bowiem po Maryi, spośród świętych, jesteś godzien naszej największej czci i miłości, bo zostałeś wybrany do najwyższej godności wychowania, karmienia, a nawet trzymania na rękach Mesjasza, którego tak wielu królów proroków pragnęło choćby tylko zobaczyć.

O święty Józefie, ratuj moją duszę i wyproś mi u Miłosiernego Boga tę łaskę, o którą pokornie proszę (należy wymienić swoją prośbę).

Uproś także dla dusz czyśćcowych ulgę w ich cierpieniu. Amen.

Chwała Ojcu ... (3 razy)


Święty Józefie, Kościół czci Ciebie jako swego Patrona, Opiekuna i Obrońcę. Spośród wszystkich świętych wołam do Ciebie, najpotężniejszego Opiekuna słabych i potrzebujących pomocy i po tysiąckroć wyławiam łaskawość Twego serca, które zawsze gotowe jest nieść pomoc wszystkim potrzebującym.

Do Ciebie, święty Józefie zwracają się wdowy i sieroty, opuszczeni, zasmuceni i potrzebujący na całej ziemi. Nie ma takiej boleści, troski czy potrzeby, wobec których pozostałbyś obojętny. Mój najdroższy Opiekunie w niebie, którego Bóg obdarzył szczególnymi łaskami, uciekam się do Ciebie, przedstawiając Ci moją prośbę. Uproś mi łaskę, o którą Cię gorąco proszę.

Również wy, wszystkie Dusze w czyśćcu cierpiące, błagajcie świętego Józefa wstawiennictwo za mną. Amen.

Chwała Ojcu ... (3 razy)

Pomnij, o najczystszy Oblubieńcze Maryi, o mój najmilszy Opiekunie Józefie święty, że nigdy nie słyszano, aby ktokolwiek wzywając Twej opieki, Twej pomocy błagając, pozostał bez pociechy. O pełen miłości święty Józefie, Ty znasz moje potrzeby i pragnienia. Żaden człowiek, nawet ten najlepszy nie może zrozumieć mojego problemu i rzeczywiście mi pomóc. Posłuszny nauczaniu świętej Teresy, staję przed Tobą, o święty Józefie, i błagam o Twe przemożne wstawiennictwo w moich obecnych trudnościach. Święta Teresa, Twoja oddana czcicielka, powiedziała: „Biedni grzesznicy, bez względu na wielkość waszych potrzeb, zwróćcie się o pomoc do Świętego Józefa ze szczerą pewnością i spokojem, że wasze prośby będą wysłuchane.”

O święty Józefie, pocieszycielu zatroskanych, przyjdź mi z pomocą w moim utrapieniu i obejmij moją modlitwą także Dusze czyśćcowe, aby dzięki niej mogły one wkrótce osiągnąć radość i świętość. Amen.

Chwałą Ojcu ... (3 razy)


O Ty, wywyższony Święty, przez Twoje całkowite posłuszeństwo wobec Boga miej litość nade mną.

Przez Twoje umiłowane imię pomóż mi.

Przez łagodność i siłę Twojego serca strzeż mnie.

Przez Twoje święte łzy umacniaj mnie.

Przez siedem boleści Twoich zlituj się nade mną.

Przez siedem radości Twoich pociesz moje serce.

Od wszelkiego zła na ciele i duszy uwolnij mnie.

Z każdej biedy i nędzy wyratuj mnie.

Wyproś dla mnie litościwie łaskę Bożą.

Wyjednaj dla Dusz w czyśćcu cierpiących szybkie wybawienie z ich cierpień. Amen.

Chwała Ojcu ... (3 razy)


O Święty Józefie, niezliczone są łaski, które otrzymali modlący Się do Ciebie. Chorzy, uciskani, cierpiący niesprawiedliwość, zdradzeni, opuszczeni – wszyscy, którzy się oddali pod Twoją opiekę, uzyskali pomoc w swoich potrzebach.

Święty Józefie, nie pozwól proszę, abym był jedynym spośród wszystkich zwracających się do Ciebie, który nie został wysłuchany. Okaż się hojnym i łaskawym także dla mnie. Za to, pełen wdzięczności, zawsze będę Cię czcił, o chwalebny święty Józefie, mój Opiekunie i wybawco Dusz w czyśćcu cierpiących. Amen.

Chwała Ojcu... (3 razy)


O Boże i Ojcze wieczny w niebie, przez zasługi Twego Syna Jezusa i Jego Najświętszej Matki błagam o udzielenie mi tej szczególnej łaski. W imię Jezusa i Maryi upadam przed Tobą i wielbię Cię w Twej cudownej obecności. Przyjmij, proszę, moje mocne postanowienia pod opieką Żywiciela Świętej Rodziny, przez którego zanoszę do Ciebie błagania. Pobłogosław, Boże, w swej dobroci to święte nabożeństwo wysłuchaj mej prośby. Amen.

Chwała Ojcu ... (3 razy)


O święty Józefie, obroń Kościół Święty przed wszelkimi przeciwnościami i ukryj nas wszystkich pod płaszczem swej opieki.


Wezwania ku czci ukrytego życia Świętego Józefa
z Jezusem i Maryją


Święty Józefie, uproś Jezusa, aby zechciał moją duszę uświęcić.

Święty Józefie, uproś Jezusa, aby zechciał moje serce miłością rozpalić.

Święty Józefie, uproś Jezusa, aby zechciał mój rozum oświecić.

Święty Józefie, uproś Jezusa, aby zechciał moją wolę wzmocnić.

Święty Józefie, uproś Jezusa, aby zechciał moje myśli oczyścić.

Święty Józefie, uproś Jezusa, aby zechciał moimi uczuciami sterować.

Święty Józefie, uproś Jezusa, aby zechciał moimi życzeniami kierować.

Święty Józefie, uproś Jezusa, aby zechciał moje uczynki błogosławić.

Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę, abym Twe cnoty naśladował.

Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę pokornego serca i ducha.

Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę łagodności
i dobroci serca.

Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę pokoju w mym sercu.

Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę pobożności
i bojaźni Bożej.

Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę dążenia do doskonałości.

Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę czystości serca.

Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę cierpliwości w próbie i cierpieniu.

Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę łagodności charakteru.

Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę poznawania wiecznych prawd.

Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę rozróżniania duchów.

Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę wytrwałości w czynieniu dobra.

Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę męstwa w niesieniu krzyża.

Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę uwolnienia się od przywiązania do rzeczy światowych.

Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę tęsknoty za niebem.

Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę siły, abym unikał wszelkich okazji do grzechu.

Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę woli wiernego wytrwaniaw wierze aż do końca.

Święty Józefie, wybłagaj mi u Jezusa łaskę dobrej śmierci.

Święty Józefie, nie pozwól mi nigdy oddalić się od Ciebie.

Święty Józefie, spraw aby moje serce nigdy nie przestało Cię kochać, a moje usta Ciebie chwalić.

Święty Józefie, pozwól mi być Twym przybranym dzieckiem.

Święty Józefie, pomóż mi kochać Jezusa tak , jak Ty Go kochałeś.

Święty Józefie, nie opuszczaj mnie nigdy, a zwłaszcza w godzinie śmierci.

Jezu, Maryjo i Józefie, oświecajcie mnie, pomagajcie mi, ratujcie mnie. Amen.

Chwała Ojcu ... (3 razy)

Wezwania do Świętego Józefa

Pomnij o najczystszy Oblubieńcze Błogosławionej Dziewicy Maryi, mój najmilszy Opiekunie, święty Józefie, że nigdy nie słyszano, aby ktokolwiek, kto ucieka się pod Twoją opiekę i błaga o Twą pomoc, pozostał bez pociechy. Tą ufnością ożywiony przychodzę do Ciebie. Nie odrzucaj mojej modlitwy przybrany Ojcze Odkupiciela, ale racz ją przyjąć łaskawie i wysłuchać. Amen.

Chwalebny święty Józefie, Oblubieńcze Najświętszej Dziewicy Maryi, dziewiczy Opiekunie Jezusa, nie zapomnij o mnie i czuwaj nade mną. Naucz mnie kroczyć drogą prowadzącą do świętości. Wejrzyj na moje modlitwy
i otaczaj mnie zawsze swoją ojcowską opieką. Usuń wszystkie przeszkody i trudności stojące na drodze mojej modlitwy i spraw, niech wysłuchanie mej prośbybędzie największą chwałę Bożą i dla mojego zbawienia.

W dowód mojej ogromnej wdzięczności, obiecuję głosić Twoją chwałę i dziękować Bogu za udzielenie Ci tak wielkiej mocy pośrednictwa zarówno niebie, jak i na ziemi. Amen.


Litania do Świętego Józefa (str. 38 lub 139)


Modlitwa na zakończenie każdego dnia nabożeństwa


Chwalebny Patriarcho, święty Józefie, Ciebie Bóg wybrał jako Głowę i Opiekuna Najświętszej Rodziny: proszę Cię, abyś osłaniał mnie zawsze płaszczem swej opieki.

Wybieram Cię dziś na mojego Ojca, Orędownika, Towarzysza i Opiekuna. Błagam, abyś mnie przyjął pod swoją opiekę: wszystko, czym jestem i co posiadam, moje całe życie i moją śmierć.

Wejrzyj na mnie jako swe dziecko i broń mnie od zasadzek nieprzyjaciół widzialnych i niewidzialnych. Wspomagaj mnie w każdej potrzebie. Pocieszaj w gorzkich cierpieniach, a szczególnie bądź przy mnie w godzinie walki śmiertelnej. Wstawiaj się za mną do Boskiego Odkupiciela , którego jako Dziecię mogłeś tulić w swych ramionach, oraz do Najświętszej Dziewicy Maryi, Twej Najczystszej Oblubienicy.

Udziel mi tych łask, które doprowadzą mnie do wiecznego zbawienia. Zalicz, mnie do grona Twych czcicieli, ponieważ chcę słuchać Twoich rad i być wdzięcznym za Twą pomoc wsparcie. Amen.

Święty Józefie, niewinny i czysty, pozwól mi być Twym dzieckiem. Zachowaj mnie czystym na ciele i duszy, abym pozostawał w stanie łaski Bożej.

Święty Józefie, Opiekunie, Oblubieńcze Najświętszej Maryi Panny, bądź moim przewodnikiem i doradcą, pomóż mi pozostać wiernym Bogu.


Ojcze nasz ...

Zdrowaś Mario ...

Chwała Ojcu i Synowi ...


Godzinki o Świętym Józefie


Rozpoczęcie Godzinek


Witaj Józefie Święty Ojcze litości.

Witaj nadziejo nasza w smutku i żałości.

Tobie wygnańcy Ewy wołamy synowie,

Tobie wzdychamy płaczący my biedni więźniowie.


O Pośredniku wierny, racz Swe litościwe

Oczy spuścić na nasze serca żałośliwe.

I twarz ku nam łaskawą Syna mniemanego,

Daj oglądać po zejściu z świata mizernego.

O łaskawy, pobożny i święty Patronie,

Niechaj wszyscy zbawieni będziem po swym zgonie.

O Jezu, niech po śmierci Ciebie oglądamy,

Józefie, uproś nam czego pożądamy.


Módlmy się:

Prosimy Cię Panie, przez zasługi Oblubieńca Najświętszej Rodzicielki Twojej, racz namprzyjść z pomocą, abyśmy czego przeznieudolność naszą dostąpić nie możemy, przez przyczynę Świętego Józefa otrzymać mogli. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen


P. Panie, wysłuchaj modlitwy nasze

W. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie

P. Błogosławmy Panu

W. Bogu chwała

P. A dusze wszystkich wiernych zmarłych przez miłosierdzie Boże niech odpoczywają w pokoju.

W. Amen

Na jutrznię


Hymn

Józefie, z pokolenia Dawida wydany,

Opiekunie Jezusa od Boga wybrany.

Poślubiony Panience stanu anielskiego,

Stróżu arki przeczystej Króla niebieskiego!

Tyś sam jeden z młodzianów innych bardzo wiele,

Oblubieńcem Maryi obrany w kościele;

Gdy laska zakwitnęła w ręku Twym cudownie,

Gołębica usiadła na głowie nadobnie.


P. Ustanowił go Panem domu Swego.

W. I Zarządcą wszystkich posiadłości Swoich.

P. Módl się za nami Święty Józefie

W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych


Módlmy się:

Prosimy Cię Panie, przez zasługi Oblubieńca Najświętszej Rodzicielki Twojej, racz nam przyjść z pomocą abyśmy czego przez nieudolność naszą dostąpić nie możemy, przez przyczynę Świętego Józefa otrzymać mogli. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen


P. Panie, wysłuchaj modlitwy nasze

W. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie

P: Błogosławmy Panu

W. Bogu chwała

P. A dusze wszystkich wiernych zmarłych przez miłosierdzie Boże niech odpoczywają w pokoju.

W. Amen


Na prymę


Hymn


Ty strapiony, nie wiedząc skrytej tajemnice,

Myślisz zaraz opuść swą Oblubienicę;

Już to wszystko szwankuje! We śnie Anioł głosi:

Wesel się, mówi nie bój, Panna Boga nosi.

Ocknąwszy tedy ze snu, uwierzyłeś słowom;

Jako też należało takim wierzyć mowom.

Zjednaj nam, byśmy Wiery świętej tajemnice

Poznawszy, obaczyli w niebie Boskie lice!


P. Sprawiedliwy wyrośnie jako lilia

W. Zakwitnie przed Panem

P. Módl się za nami Św. Józefie

W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych


Módlmy się:

Prosimy Cię Panie, przez zasługi Oblubieńca Najświętszej Rodzicielki Twojej, racz nam przyjść z pomocą, abyśmy czego przez nieudolność naszą dostąpić nie możemy, przez przyczynę Św. Józefa otrzymać mogli. Który żyjesz
i królujesz na wieki wieków. Amen


P. Panie, wysłuchaj modlitwy nasze

W. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie

P. Błogosławmy Panu

W. Bogu chwała

P. A dusze wszystkich wiernych zmarłych przez miłosierdzie Boże niech odpoczywają w pokoju.

W. Amen


Na tercję


Hymn

Wszystek świat popisują, idźże do Betlejem,

Oddaj swe posłuszeństwo, pospiesz z Zbawicielem,

Który się tam narodzi, obaczysz Go w ciele,

Czego czekał Symeon przez lat bardzo wiele.

Stało się, że Maryja Jezusa powiła,

W pieluszki owinąwszy, w żłobie położyła,

Którego nawiedzając pasterze witali,

Toż czyniąc trzej Królowie, dary Jemu dali.

P. Zasadzony w domu Pańskim.

W. W przedsionkach domu Bożego.

P. Módl się Zanami Św. Józefie!

W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.


Módlmy się:

Prosimy Cię Panie, przez zasługi Oblubieńca Najświętszej rodzicielki Twojej, racz nam przyjść z pomocą, abyśmy czego przez nieudolność naszą dostąpić nie możemy, przez przyczynę Świętego Józefa otrzymać mogli. Który żyjesz królujesz na wieki wieków. Amen


P. Panie, wysłuchaj modlitwy nasze

W. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie

P. Błogosławmy Panu

W. Bogu chwała

P. A dusze wszystkich wiernych zmarłych przez miłosierdzie Boże niech odpoczywają w pokoju.

W. Amen


Na sextę


Hymn


Nie śpi Herod okrutny, już dziadki morduje,

Krew niewinną rozlewa, Boga prześladuje,

Swym mieczem na Maryi Jedynaka godząc;

Kwapże się do Egiptu, Jezusa uwodząc.

Natychmiast usłuchałeś głosu anielskiego,

Byś od śmierci zachował Syna Panieńskiego.

Zostawałeś w Egipcie z Jezusem, i Jego

Matką miłą, Maryją, od czasu pewnego.


P. Oto sługa wierny i roztropny

W. Którego Pan ustanowił opiekunem Matki Swojej

P. Módl się za nami Św. Józefie!

W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.


Módlmy się:

Prosimy Cię Panie, przez zasługi Oblubieńca Najświętszej rodzicielki Twojej, racz nam przyjść z pomocą, abyśmy czego przez nieudolność naszą dostąpić nie możemy, przez przyczynę Świętego Józefa otrzymać mogli. Który żyjesz królujesz na wieki wieków. Amen


P. Panie, wysłuchaj modlitwy nasze

W. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie

P. Błogosławmy Panu

W. Bogu chwała

P. A dusze wszystkich wiernych zmarłych przez miłosierdzie Boże niech odpoczywają w pokoju.

W. Amen





Na nonę


Hymn

Ty po śmierci Heroda, z przestrogi anielskiej,

Powróciłeś do ziemi znowu izraelskiej.

Szedłeś do Galilei z Bogiem, Matką Jego,

Zażywałeś w Nazaret stanu pokornego.

I tam między krewnymi w radości mieszkałeś,

Zbawiciela z dzieciństwa światu wychowałeś.

Żywiłeś ciężką pracą, potem czoła Swego,

Pod Swą mając opieką Boga Wcielonego.


P. Umiłował go Pan i przyozdobił.

W. W uroczyste szaty Go przyodział.

P. Módl się za nami Św. Józefie!

W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.


Módlmy się:

Prosimy Cię Panie, przez zasługi Oblubieńca Najświętszej rodzicielki Twojej, racz nam przyjść z pomocą, abyśmy czego przez nieudolność naszą dostąpić nie możemy, przez przyczynę Świętego Józefa otrzymać mogli. Który żyjesz królujesz na wieki wieków. Amen


P. Panie, wysłuchaj modlitwy nasze

W. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie

P. Błogosławmy Panu

W. Bogu chwała

P. A dusze wszystkich wiernych zmarłych przez miłosierdzie Boże niech odpoczywają w pokoju.

W. Amen





Na nieszpory


Hymn


Gdy utracił Jezusa dwunastego roku,

Jedynej Swej pociechy, jak źrenicy w oku.

Szukasz wszędzie, znajdujesz Go pośród doktorów,

Strzeżesz pilno wiecznego Króla Archaniołów .

Który się w posłuszeństwo, jak Ojcu, poddaje,

Twoim, Pan nieba, ziemi, poddanym się staje.

Ojcem Ciebie mianuje, matką zaś Maryję,

Ten, któremu Anieli wiecznie czołem biją.

P. Ten, który strzeże Pana swego.

W. Na wieki uczczony będzie

P. Módl się za nami Św. Józefie

W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.


Módlmy się:

Prosimy Cię Panie, przez zasługi Oblubieńca Najświętszej rodzicielki Twojej, racz nam przyjść z pomocą, abyśmy czego przez nieudolność naszą dostąpić nie możemy, przez przyczynę Świętego Józefa otrzymać mogli. Który żyjesz królujesz na wieki wieków. Amen


P. Panie, wysłuchaj modlitwy nasze

W. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie

P. Błogosławmy Panu

W. Bogu chwała

P. A dusze wszystkich wiernych zmarłych przez miłosierdzie Boże niech odpoczywają w pokoju.

W. Amen





Na kompletę


Hymn


Szczęśliwyś jest Józefie, gdy Cię leżącego

Trzyma Jezus z Maryją już konającego.

Za Twe wierne usługi posługę Ci dają,

Przy świętym zejściu Twoim pociechy dodają.

Z jednej strony Pan Jezus, drugiej Matka Jego,

Anieli też trzymają Józefa Świętego.

Tak szczęśliwie dokonał, który służył wiernie,

Teraz bierze zapłatę w niebie nieśmiertelnie.

P. Ukoronowałeś Go chwałą żywota Panie.

W. I postawiłeś Go nad dziełami rąk Swoich.

P. Módl się za nami Św. Józefie!

W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych


Módlmy się:

Prosimy Cię Panie, przez zasługi Oblubieńca Najświętszej rodzicielki Twojej, racz nam przyjść z pomocą, abyśmy czego przez nieudolność naszą dostąpić nie możemy, przez przyczynę Świętego Józefa otrzymać mogli. Który żyjesz królujesz na wieki wieków. Amen


P. Panie, wysłuchaj modlitwy nasze

W. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie

P. Błogosławmy Panu

W. Bogu chwała

P. A dusze wszystkich wiernych zmarłych przez miłosierdzie Boże niech odpoczywają w pokoju.

W. Amen




Ofiarowanie Godzinek


Te godzinki pokornie z serca uprzejmego,

Ofiaruję Patronie, Ty przed Pana Swego

Zanieś na tron wysoki, w modlitwie gorącej,

Abyśmy byli w chwale końca nie znającej.

O Jezu, niech po śmierci Ciebie oglądamy,

O Józefie, uproś nam czego pożądamy.


Módlmy się:

Prosimy Cię Panie, przez zasługi Oblubieńca Najświętszej rodzicielki Twojej, racz nam przyjść z pomocą, abyśmy czego przez nieudolność naszą dostąpić nie możemy, przez przyczynę Świętego Józefa otrzymać mogli. Który żyjesz królujesz na wieki wieków. Amen


P. Panie, wysłuchaj modlitwy nasze

W. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie

P. Błogosławmy Panu

W. Bogu chwała

P. A dusze wszystkich wiernych zmarłych przez miłosierdzie Boże niech odpoczywają w pokoju.

W. Amen


Różaniec tajemnic Świętego Józefa


Różaniec zawiera 7 tajemnic po 7 paciorków każda, na dużych paciorkach odmawiamy Ojcze nasz, na małych Zdrowaś Maryjo – 7 razy.

Przy Krzyżyku żegnamy się. Na 3 początkowych paciorkach mówimy kolejno Wierzę, Ojcze nasz i Chwała


Święty Józefie, Najdroższy nasz ojcze i Opiekunie, przychodzimy do Ciebie, aby wraz z Tobą wspominać wydarzenia Twojego wspólnego życia z Maryją i Jezusem, Synem Bożym.

Chcemy Ci towarzyszyć zarówno w chwilach radosnych jak i dramatycznych, które były Twoim udziałem. Chcemy uczyć się od Ciebie, jak przyjmować Wolę Bożą i jak ją wypełniać. Bądź z nami w chwili modlitwy, która wielbi
imię Twej Małżonki – Maryi. Ofiaruj nasze modlitwy ojcu niebieskiemu w intencjach, jakie przez twoje serce powierzamy Miłosierdziu naszego Zbawiciela a Twojego Syna – Jezusa.


1. Tajemnica Zwiastowania


Z Ewangelii wg św. Mateusza (1, 14 – 22)


Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, Twej Małżonki; albowiem Z ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”. –A stało się to wszystko , aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy Bóg z nami. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.


Święty Józefie, łącze się z Tobą w udręce, która ogarnęła Twe serce, gdy spostrzegłeś, że Twoja Oblubienica, Maryja, jest w stanie błogosławionym.


Święty Józefie, raduję się wraz z Tobą w chwili,
gdy Anioł Pański rozproszył twoje smutki objawiając
Ci Tajemnicę Wcielenia.


Przez tę udrękę i radość uproś mi Święty Józefie
światło z Nieba we wszystkich trudnościach. Amen.



2. Tajemnica Narodzenia Jezusa w Betlejem


Z Ewangelii wg św. Łukasza (2, 1-10)


W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym świecie. Udał się również Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Powiła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie...

W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze. Wtem stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak, że bardzo się przestraszyli. I rzekł do nich anioł: „Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś bowiem w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesiasz Pan”. I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami: „Chwała Bogu na wysokościach”...


Święty Józefie wraz z tobą przeżywam gorycz, którą odczuwało Twe serce, gdy widziałeś skrajne ubóstwo, w jakim narodzi się Pan Świata.


Święty Józefie cieszę się wraz z Tobą, widząc pasterzy
i Królów oddających hołd Dzieciątku Jezus.


Przez tę gorycz i radość uproś mi Święty Józefie cierpliwość w przeciwnościach i doświadczeniach życia. Amen.


3. Tajemnica obrzezania Dzieciątka Jezus


Z Ewangelii wg św. Łukasza (2, 22)


Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie [Matki].


Święty Józefie współczuję Twemu sercu, gdy patrzyłeś na niewinną krew Dzieciątka wylaną i widziałeś Jego ból.


Święty Józefie raduję się wraz z Tobą, gdy zastępując Ojca Niebieskiego nadałeś Jego synowi imię Jezus.


Przez to cierpienie i radość uproś mi łaskę, aby Krew Zbawiciela, przelana dla odkupienia ludzi, oczyściła moją duszę. Amen.


4. Tajemnica proroctwa Symeona


Z Ewangelii wg św. Łukasza (2, 22-34)


Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego przynieśli Je do Jerozolimy, aby przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu.

A żył w Jeruzalem człowiek imieniem Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny, wyczekujący pociechy Izraela; a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Z natchnienia więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił:

„ Teraz, o Władco pozwalasz odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów
światło na oświecenie pogan i chwałę ludu twego. Izraela.”

A Jego ojciec i matka dziwili się temu, co o Nim mówiono.Symeon zaś błogosławił ich i rzekł do Maryi, Matki Jego:

„Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą – a Twoją duszę miecz przeniknie – aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”.


Święty Józefie przeżywam wraz z Tobą ból Twego serca, Gdy zatrwożony usłyszałeś o przyszłych cierpieniach Jezusa i Maryi.


Święty Józefie raduję się wraz z Tobą na myśl o zbawieniu dusz za cenę cierpień Jezusa.


Przez to cierpienie i pocieszenie uproś mi Święty Józefie łaskę żywego rozpamiętywania Męki Zbawiciela i szczery, głęboki żal za grzechy. Amen.


5. Ucieczka do Egiptu. Tajemnica Świętej Rodziny


Z Ewangelii wg św. Mateusza (2, 7-16)


Wtedy Herod przywołał potajemnie mędrców i wywiedział się od nich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: „Udajcie się tam i wypytajcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać mu pokłon”...

Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego Maryją; padli na twarz i oddali Mu pokłon. I Otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się z powrotem do swojego kraju.
Gdy oni dojechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż Ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić”. On wstał, wziął w nocy Dziecię i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda.


Święty Józefie, przeżywam wraz z Tobą trwogę i udrękę, gdy w nocy musiałeś z Dzieciątkiem i Maryją uchodzić przed prześladowaniem Heroda.


Święty Józefie, i ja odczuwam ulgę i radość, że ucieczka się powiodła i Jezus, nasz Zbawiciel, jest już bezpieczny.


Przez to cierpienie i radość uproś mi Święty Józefie dogłębne poznanie moich wad, a szczególnie tych, które godzą w naszych bliźnich. Amen.


6. Tajemnica powrotu Zbawiciela do Ojczyzny


Z Ewangelii wg św. Mateusza (2, 17-23)


A gdy Herod umarł, oto Józefowi w Egipcie ukazał się anioł Pański we śnie i rzekł: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali na życie Dziecięcia”. On więc wstał, wziął Dziecię
i Jego Matkę i wrócił do ziemi Izraela. Lecz gdy posłyszał, że w Judei panuje Archelaos w miejsce ojca swego, Heroda, bał się tam iść. Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się w okolice Galilei. Przybył do miasta zwanego Nazaret
i tam osiadł.


Święty Józefie przeżywam wraz z Tobą obawy i rozterki Twego serca, gdy chciałeś po powrocie z Egiptu osiąść w Judei, lecz obawiałeś się syna Heroda.


Święty Józefie, podzielam Twoją radość, gdy Anioł Pański rozproszył Twoje obawy polecając Ci udać się z rodziną do Nazaretu i tam osiąść.


Przez te rozterki i radość uproś mi Święty Józefie obronę od nieprzyjaciół duszy i ciała, wspomóż mnie w doświadczeniach życiowych. Amen.


7. Tajemnica zagubienia Jezusa


Z Ewangelii wg św. Łukasza (2, 44)


Rodzice Jego chodzili co roku do Jeruzalem na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został młody Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest wśród pątników, uszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi
i znajomymi. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go.

Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się nim
i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie”. Lecz On im odpowiedział: „Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?”


Święty Józefie przeżywam wraz z Tobą trwogę i przerażenie, gdy szukałeś – wraz z Maryją – przez trzy dni zagubionego Jezusa.

Święty Józefie podzielam Twój smutek, gdy odchodząc
z tego świata pozostawiłeś najdroższych Jezusa i Maryję,
nie doczekawszy się objawienia Jezusa jako Zbawiciela.


Święty Józefie, przeżywam wraz z Tobą i Maryją radość z odnalezienia zagubionego Syna.

Święty Józefie cieszę się wraz z Tobą obecnością Jezusa
i Maryi w ostatnich chwilach Twego świętego życia.


Święty Józefie przez te smutki i radości proszę Cię, abym nigdy w życiu nie utracił Jezusa, a utraconego przy Twej
i Maryi pomocy odnalazł.


Święty Józefie dziękuję Bogu za łaskę przeżywania wraz z Tobą tajemnic Odkupienia. Proszę Cię mój Ojcze i Opiekunie aby te rozważania pomogły mi w uświęceniu się.

Święty Józefie, Opiekunie mój i wspomożycielu najmilszy proszę Cię także gorąco, opiekuj się mną, tak jak opiekowałeś się Jezusem i Maryją. Zechciej mi towarzyszyć na każdej drodze życia i w każdej sytuacji jako Najlepszy Przyjaciel, Mądry Ojciec i Niezawodny Wybawca. Naucz mnie kochać wszystkich czystą miłością i być gotowym do poświęceń dla bliźnich. Naucz walczyć z pokusami, które podsuwa świat i szatan. Naucz znosić w cichości każdy krzyż, jaki mnie spotka. Naucz posłuszeństwa woli Bożej.

Święty Józefie nie patrz na moją nędzę, ale dla miłości Jezusa i Maryi przyjmij mnie pod Swą Ojcowską Opiekę. Amen.


Koronka do Świętego Józefa


Odmawia się na zwyczajnej koronce różańcowej


Na krzyżyku:

Pozdrawiam Cię, święty Józefie, łaski Bożej pełen, błogosławionyś Ty między mężami i błogosławiony owoc żywota najczystszej Oblubienicy Twojej, Jezus. Święty Józefie, Piastunie Dzieciątka Jezus i Oblubieńcze Niepokalanej Dziewicy, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

Na dużych paciorkach (zamiast Ojcze nasz):

Jezu, Maryjo, święty Józefie, Wam oddaję serce, ciało
i duszę moją.

Jezu, Maryjo, święty Józefie, bądźcie ze mną przy skonaniu.

Jezu, Maryjo, święty Józefie, niech przy Was w pokoju oddam duszę Bogu.

Na małych paciorkach (zamiast Zdrowaś Maryjo):


Święty Józefie, Przyjacielu Serca Jezusowego, módl się za nami.


Na zakończenie koronki:


Pod twoją obronę uciekamy się, święty Józefie, mniemany Ojcze Wcielonego Syna Bożego. Naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Ojcze chwalebny
i błogosławiony. Opiekunie nasz, Patronie nasz, Pocieszycielu nasz, z Twoim mniemanym Synem najmilszym Jezusem nas pojednaj, Twojemu Synowi nas polecaj, Twojemu Synowi najmilszemu nas oddawaj.


P. Módl się za nami, święty Józefie.
W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się:

Prosimy Cię, Panie, abyśmy wsparci zasługami świętego Józefa, Oblubieńca Przenajświętszej Rodzicielki Twojej, za Jego przyczyną i wstawiennictwem otrzymali to, czego prośbami własnymi uzyskać nie możemy. Który żyjesz
i królujesz na wieki wieków. Amen.


P. Niech będzie błogosławione imię świętego Józefa.
W. Teraz i na wieki.



Obrzęd ustanowienia członków Bractwa Świętego Józefa przy Sanktuarium Świętego Józefa
w Kaliszu


Ks. Kustosz


Niech przystąpią Ci, którzy mają być ustanowieni członkami Bractwa Świętego Józefa (...)


Ks. Kustosz


Bóg Ojciec objawił misterium zbawienia i dokonał go przez swojego Syna Jezusa Chrystusa, który stał się człowiekiem. W swoim ziemskim życiu Boski Zbawiciel był otoczony szczególną opieką Świętego Józefa. Polecajcie mu swoje życie, a rano i wieczorem ofiarujcie Bogu zasługi i czynności dnia przez Jego wstawiennictwo.


Błogosławieństwo ubioru Członków Bractwa


Ks. Kustosz


Boże, Ty stworzyłeś człowieka na swoje podobieństwo
i powołałeś go, aby żył i wzrastał we wspólnocie z innymi ludźmi. Pobłogosław + ten płaszcz i nakrycie głowy. Spraw, aby wszyscy, których ten znak jednoczy, byli wspólnotą pokoju i ochotnie nieśli pomoc innym. Za przyczyną Świętego Józefa udziel pomocy wszystkim, którzy Cię wzywają i zachowaj ich od wszelkich niebezpieczeństw. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.


Członkowie Bractwa nakładają strój i wypowiadają akt zawierzenia się Świętemu Józefowi



Akt ofiarowania się Świętemu Józefowi

Święty Józefie, w dniu tak uroczystym, kiedy za łaską Bożą świadomie i dobrowolnie wstępuję w szeregi Twoich czcicieli, oddaję się pod Twoją opiekę i za Twoim wstawiennictwem pragnę do końca życia pełnić wolę Bożą, naśladując Twoje całkowite zaufanie Bogu oraz ciche i ofiarne życie. Pragnę tak jak Ty służyć Chrystusowi i Jego Niepokalanej Matce oraz wszystkimi siłami przyczyniać się nie tylko do własnego uświęcenia
i zbawienia, lecz także w duchu apostolskim pomagać innym w dążeniu do doskonałości chrześcijańskiej. Święty Józefie, w Twoje ojcowskie dłonie składam serce, duszę i ciało moje, modlitwy i pracę, cierpienia i radości
i proszę Niepokalaną Oblubienicę naszą Matkę o wsta-wiennictwo i opiekę.

Błogosławieństwo nowych Braci

Ks. Kustosz

Prośmy pokornie Boga, aby obdarzył błogosławieństwem Tych, których wybrał do Bractwa Świętego Józefa i by umocnił ich do wiernego posługiwania w Kościele.

Chwila modlitwy w ciszy

Wszechmogący Wieczny Boże, Ty w Świętym Józefie Opiekunie Zbawiciela zostawiłeś nam wzór do naśla-dowania prosimy, ześlij hojne błogosławieństwo + na tych wiernych, wybranych Członków Bractwa Świętego Józefa. Spraw, aby gorliwie wypełniając powierzone im obowiązki, głosili swoim życiem Chrystusa i przyczyniali się do rozwoju kultu Świętego Józefa Opiekuna Zbawiciela. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.


Organizatorzy








Wspierają nas







Patronat medialny